Opolskie: kończą się żniwa rzepaku

Powoli kończą się zbiory rzepaku w woj. opolskim. Czy rolnicy są zadowoleni?

Powoli kończą się zbiory rzepaku w woj. opolskim. Czy rolnicy są zadowoleni?

Kończą się żniwa rzepaku. Padający przelotnie deszcz uniemożliwia w niektórych rejonach pracę. Gdy tylko ustają opady, rolnicy szybko wyjeżdżają na pola zbierać resztę plonów.

Dokonaliśmy desykacji włącznie z zabiegiem lateksowania łuszczyn, a pomimo tego aura nie sprzyja i zaczął się proces osypywania nasion z łuszczyn i generalnie jest to wielki problem w tej chwili – mówi Ryszard Bandurowski, prezes RSP Twardawa.

Jednak część rzepaków troszeczkę wyległa, więc to utrudnia zbiór, do tego wiatr, no to częściowo otrzepał łuszczyny, więc tu trzeba liczyć się, że pewna część plonu została na glebie – wyjaśnia Agnieszka Krawczyk z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie.

Rolnicy muszą sprawdzać poziom wilgotności ziarna.

Ziarno ma wilgotność pomiędzy 11,5 i 10,5% – podaje Ryszard Bandurowski.

Wilgotność troszeczkę jednak zrobiła, 12%, troszeczkę dosuszamy wiatrem i dosuszamy też częściowo te najgorsze na suszarni – mówi Kazimierz Kulas, rolnik z Pisarzowic.

Rzepak bezpośrednio po sprzęcie jest z automatu rzucany na kompleks doczyszczający i czyszczący, a dopiero potem jest suszony – podaje Ryszard Bandurowski.

Ziarno nie zawsze jednak trzeba dosuszać.

Jest za suchy, ponieważ musimy w tej chwili 6,5% rzepak, a wczoraj jeszcze po południu było nawet 6,1% i niestety my na tym tracimy, bo są kontrakty nie zawsze z dopłatą. I dotychczas jakoś tak się to udawało, że się dzieliło. Ten, który dał dopłatę, dostawał rzepak 7,5% i niższy, natomiast ci, co nie dawali dopłaty, to rzędu 9% – mówi Antoni Płócieniczak, prowadzący gospodarstwo rolne w Pągowie.

Rolnicy tracą także na wysokości plonu. Jest ona niższa od oczekiwań i zwykle niewiele przekracza 3 t/ha.

W tym okresie najbardziej potrzebnym brakowało wody i to się też widać odbiło, że ziarno nie jest tak wykształcone, grube, jest drobniejsze ziarno, i niestety będzie bardzo ciężko osiągnąć, i chyba nie osiągniemy plonu rzędu 4 t/ha – komentuje Antoni Płócieniczak.

Nie są rewelacyjne, tam gdzie powschodził tam ładna była wydajność, natomiast tam na cięższych glebach te wschody jesienne ubiegłoroczne były słabsze. Część nawet przesialiśmy, ale też to nic nie dało, no bo wyjątkowo sucha była, suchy cały rok i sucha jesień – dopowiada Kazimierz Kulas.

Plony są bardzo różne. Od 1,5 t na słabych stanowiskach, gdzie ta obsada roślin po niesprzyjającej jesieni, gdzie było sucho była bardzo niska, po nawet 4 t czy więcej na lepszych stanowiskach – komentuje Agnieszka Krawczyk.

Wiosną część rolników podpisała umowy kontraktacyjne na dostarczenie zbiorów w cenie nawet 1700 zł/t. Dziś ziarno kosztuje poniżej 1600 zł/t.

Ja mam podpisany kontrakt długoterminowy, gdzie cena jest zafiksowana, szczęściarze ci, którzy podpisali parę miesięcy temu za 1600, 1750. W SPO-cie to wygląda różnie, cena jest ok. 1600 zł, plus minus odchylenia – podaje Ryszard Bandurowski.

W woj. opolskim rocznie produkuje się prawie 200 tys. t rzepaku. Większość kupują producenci biopaliw, ale zakłady tłuszczowe w Brzegu chcą kupić nawet 0,5 mln t ziarna na cele spożywcze.

Skup nasion rozpoczęliśmy 11 lipca i praktycznie w tej chwili już mamy pełnię sezonu skupowego. Nasze służby przyjęciowe pracują przez pełne 3 zmiany, na okrągło, 24 godziny na dobę, tak że przyjmujemy nasiona, mamy już kilkadziesiąt tysięcy ziarna w silosach i praktycznie kontynuujemy produkcję bez zatrzymania. Skończyły się nasiona ze starej produkcji, jedziemy z bieżącej, z nowej – mówi Krzysztof Urbanek, dyrektor zakładu tłuszczowego „Kruszwica” w Brzegu.

Trudno jeszcze mówić, jaka będzie opłacalność produkcji rzepaku. Dużo zależy od pogody i giełdy MATIF.