Rolnictwo: jak znaleźć sposób na zysk?

„Współczesne rolnictwo Polska i Świat” – to tytuł konferencji, którą z okazji 20-lecia istnienia zorganizowała w Poznaniu grupa Top Farms.

„Współczesne rolnictwo Polska i Świat” – to tytuł konferencji, którą z okazji 20-lecia istnienia zorganizowała w Poznaniu grupa Top Farms. Firma, która rozpoczynała działalność od  dzierżawy gruntów rolnych w Siedlisku k. Nowej Soli, dzisiaj stała się jednym z największych producentów wysokiej jakości żywności oraz surowców i produktów dla przetwórstwa rolno-spożywczego.

„Współczesne rolnictwo, Polska i świat”, taki był tytuł konferencji, którą z okazji 20-lecia istnienia zorganizowała w Poznaniu Grupa Top Farms. Jak przekonywał jej prezes, Tomasz Zdziebkowski, jego firma to dziś wiodący producent wysokiej jakości żywności oraz surowców i produktów dla przetwórstwa rolno-spożywczego.

Największym sukcesem jest utrzymanie dużej ilości dzierżaw, skonsolidowanie tych dzierżaw i przede wszystkim konsolidacja zespołu wysoko wykwalifikowanej kadry na tej dzierżawionej ziemi. Ja myślę, że to jest klucz do jakiejkolwiek innej potem działalności – mówi Tomasz Zdziebkowski, prezes Top Farms sp. z o.o.

Ekologiczne, smaczne i zdrowe soki SOGO to tylko jeden z wielu produktów, jakie podczas konferencji prezentowała firma Top Farms. Gospodarująca na blisko 30 tys. ha grupa zajmuje się produkcją roślinną i zwierzęcą. Na tym jednak, jak przekonywał Tomasz Zdziebkowski, holding nie chce poprzestawać.

Plany na przyszłość są przede wszystkim związane z podążaniem za rozwojem rynku żywności w Polsce, uczestniczenie w tym rynku bardziej aktywnie poprzez wejście w sektor przetwórczy, w sektor nasienny – wyjaśnia Tomasz Zdziebkowski.

Działalność grupy Top Farms stała się podczas konferencji punktem wyjścia do analizy kondycji rolnictwa na świecie i w Polsce. Jak podkreślali eksperci, kończący się rok nie był dla naszych rolników zbyt łaskawy.

Mieliśmy do czynienia z kilkoma kryzysami i z jedną z nich na pewno była susza, drugim bardzo wyraźny spadek cen mleka, ale również innych produktów, jak chociażby trzody chlewnej czy zbóż – mówi Michał Koleśnikow, analityk rynków rolnych BGŻ BNP Paribas.

Ten spadek, jak tłumaczyli uczestnicy konferencji, to w dużej mierze efekt rekordowych plonów i nadwyżek w światowej produkcji. W tej sytuacji polscy rolnicy mają tylko jedno wyjście, szukać nowych rynków zbytu.

–  Szansą dla Polski jest eksport, jak najbardziej, ponieważ w ten sposób pozbywamy się nadwyżek. Polska w tej chwili nie jest w stanie skonsumować takich ilości zbóż, jakie produkuje, ze względu na dużo mniejszy popyt, więc ten eksport musi być, bez eksportu te ceny będą na rynku krajowym dużo niższe – tłumaczy Mirosław Marciniak z Info Grain.

Kłopot w tym, że już dzisiaj wielu rolników skarży się, że działają na granicy opłacalności. By produkować więcej zbóż i wciąż wyższej jakości, wydają krocie na środki ochrony roślin i nawozy.

Polska to jest tylko 1%, jeżeli chodzi o globalny rynek nawozów, Europa to jest tylko 10%, mimo że wydaje nam się całkiem duża, więc ceny, z którymi mamy do czynienia, są cenami absolutnie globalnymi – mówi Hubert Kamola, dyrektor handlowy departamentu korporacyjnego Grupa Azoty.

Co gorsze, blisko połowa żywności na świecie produkowana jest dziś z udziałem nawozów sztucznych, bez nich, jak przekonują eksperci, nie ma nowoczesnego rolnictwa, podobnie zresztą jak bez selekcji materiału siewnego, dlatego, jak przekonywał podczas swojej prezentacji prezes Polskiej Izby Nasiennej, wybór odpowiednich nasion to podstawa.

Jeżeli nie zaczniemy od dobrych nasion, od sprawdzonych nasion, to późniejsze efekty nie nadrobią tego, nie można się łudzić. Jedynie jeżeli rolnik wysieje nasiona sprawdzone, może rzeczywiście w pełni wykorzystać potencjał, jaki daje roślina uprawna – mówi dr Karol Marciniak, prezes Polskiej Izby Nasiennej.

Z jednej strony profesjonalizacja produkcji i stawianie na żywność najwyższej jakości, z drugiej tworzenie silnych grup i eliminacja pośredników. Zdaniem uczestników dyskusji panelowej to najlepszy sposób na maksymalizację zysków przez rolników.

Zdecydowanie wygląda to w ten sposób, że ten rynek, ten łańcuch dostaw, jest po prostu zbyt długi i gdyby tak zmniejszyć rynek pośredników, wydaje się, że więcej zarabialiby sami rolnicy, sami producenci, ale też sami konsumenci mogliby mieć szerszy dostęp do produktów i też do produktów w dobrej cenie – wyjaśnia dr Aneta Uss-Lik, ekspert rynku rolnego Martin & Jacob.

A zadowolony rolnik i zadowolony klient, jak przyznali zgodnie uczestnicy konferencji, to sytuacja niemal idealna.

BASF: podsumowanie roku 2016

BASF – największe przedsiębiorstwo chemiczne na świecie – podsumowało 2016 r. w sektorze rolniczym. Zobaczcie sami, co mają do powiedzenia!

8 grudnia 2016