Skup zbóż i kukurydzy: kto zyskał?

Zakończyły się zbiory zboża i kukurydzy. Jak się kształtują ceny i kto zyska? Jaki był skup w stosunku do roku ubiegłego?

Zakończyły się zbiory zboża i kukurydzy. Jak się kształtują ceny? Jaki był skup w stosunku do roku ubiegłego?

Skończyły się żniwa kukurydziane. Na Opolszczyźnie tegoroczne zbiory przebiegały bardzo sprawnie, ponieważ plony były znacznie niższe niż zwykle.

To katastrofa, nawet są kawałki, gdzie koło 1 tony tylko jest z hektara i mniej, średnio jest 3. Jedynie na madach nadodrzańskich to tam jest lepiej, to jest koło 9 – mówi Piotr Groehl, rolnik z Zimnic Małych.

W południowej, nadgranicznej części województwa latem spadło więcej deszczu niż w pozostałych rejonach, więc plony były lepsze.

Mamy lepsze gleby, które trzymają dłuższy czas wilgoć, i tu kukurydza nie wyglądała tak źle jak w innych regionach, ale było widać, że plon też spadł z tego powodu opowiada Tomasz Cichoń, rolnik z Ostrożnicy.

Po żniwach rolnicy sprzedali rzepakjęczmień, zbiory pozostałych upraw przechowują w magazynach.

Praktycznie pszenicę i kukurydzę wszystką trzymam w zbiornikach, no i tak jak co roku, myślę, że gdzieś w styczniu, w lutym te ceny z reguły odbijały troszkę do góry i tak sukcesywnie będę chciał sprzedawać – komentuje Janusz Sarnicki, rolnik z Domaszowic.

Pomimo klęski suszy ta cena nie była atrakcyjną ceną, więc każdy trzyma z rolników. Myślę, że po nowym roku, może troszeczkę później, ta cena drgnie – dodaje Józef Walas, rolnik ze wsi Włochy.

Zdaniem rolników ceny są nieadekwatne do tegorocznych niskich plonów i kosztów, które musieli ponieść.

Aktualne ceny to od 620 do blisko 700 zł, w zależności od wielkości partii, lokalizacji i parametrów jakościowych. Jeśli chodzi o ceny kukurydzy, aktualnie kończymy zakupy kukurydzy mokrej, jest to poziom ok. 500 zł – wyjaśnia Arkadiusz Barylski, dyrektor Regionalnego Centrum Skupu i Kontraktacji firmy „Polskie Młyny” w Brzegu.

Według Głównego Urzędu Statystycznego skup zbóż od lipca do listopada był niższy o 13% niż rok temu, przy cenie o 8% wyższej niż przed rokiem. W przypadku kukurydzy nie ma jeszcze pełnych danych, zbiory jednak będą prawie o 40% niższe niż przed rokiem, a wyższa cena ziarna nie zrekompensuje strat.

Cena kukurydzy paszowej to było ok. 679 zł za tonę i była o 25% droższa niż rok temu, natomiast tutaj, na południu kraju, ten wzrost sięgał 37% – podaje Marta Skrzypczyk, koordynator analityków agrobiznesu Banku Zachodniego WBK.

Nie wiadomo, czy sytuacja poprawi się po nowym roku, ceny tuczników są tak niskie, że hodowcy likwidują stada, więc przemysł paszowy ogranicza produkcję, ale to nie jedyna przyczyna.

Nie ma eksportu, w ogóle całkowicie stoi praktycznie eksport. W tamtym roku to tak jeździły TIR-y do portu, wywoziły zboże, a w tym roku w ogóle nie ma eksportów i póki ten eksport nie ruszy, to te ceny nie ruszą – mówi Marcin Wołczański z firmy skupowej „Agroplon” z Głuszyny.

Na kukurydzy rolnicy z pewnością w tym sezonie stracą. Zboża dały jednak dobry plon, więc może przechowywanie się opłaci. Wszystko okaże się po nowym roku.