Wybory 2015

Wybory parlamentarne odbyły się 25 października 2015 r. Jakie oczekiwania wobec nowej władzy mają obywatele? Czy liczą na znaczące zmiany?

Wybory 2015 już za nami. Jak głosowali Polacy i dlaczego warto korzystać z prawa i możliwości wyboru polityków?

Teresa Kierat, mieszkanka miejscowości Przystajń w woj. śląskim, swój głos oddała jako jedna z pierwszych, parę minut po godzinie 7.00 rano.

Trzeba wykorzystać nasze prawa, że jednak możemy głosować, ale niektórzy nie idą i później narzekają, że jest źle. Uważam, że powinno się iść do głosowania i wybierać na tych, na których się chce zagłosować, żeby nam było wszystkim lepiej, bo wiadomo, że nie jest tak wspaniale, no ale właśnie idziemy po to, żeby było lepiej – mówi pani Teresa Kierat, mieszkanka Przystajni (woj. śląskie).

 

 

 

W niedzielę 25 października wybieraliśmy posłów i senatorów w wyborach parlamentarnych. W Przystajni, jak i w wielu małych miejscowościach na terenie kraju, najwięcej osób głosowało po niedzielnym nabożeństwie.

Tak, ludzie przychodzą. Zaczęliśmy o godzinie 7.00, na bieżąco od godziny 7.00 mamy ludzi w lokalu, wyborców. Najwięcej osób zauważyliśmy po mszy z godziny 8.00, gdzieś koło godziny 9.00 było najwięcej osób. Do tej pory nie odnotowaliśmy żadnych problemów, przebiega wszystko w miarę spokojnie, bez dodatkowych problemów – mówi Dariusz Kulej, przewodniczący Obwodowej Komisji nr 1 w Przystajni.

Sołtys Dobrej Wsi leżącej w pow. bolesławieckim na Dolnym Śląsku podkreślał, że ludzie mają duże oczekiwania względem tych wyborów i czekają na zmiany. Choć w opinii sołtysa Polska na przestrzeni lat bardzo się zmieniła.

– Ze względu na to, że rolnicy otrzymują olbrzymie dotacje unijne, tę zmianę widać pozytywnie i to widać, i nie trzeba nikogo o tym przekonywać. Widać te nowe domy, nowe gospodarstwa, nowe auta, nowe ubiory i przede wszystkim w tej chwili w sklepach jest wszystko, tylko że nie każdego stać, żeby się tam dokładnie zaopatrzyć – komentuje Franciszek Bachór, sołtys wsi Dobra (woj. dolnośląskie).

Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami i zdaniem wielu jest to swoisty festiwal obietnic.

Obietnic już było bardzo dużo, przez te lata, które przeżyłam, to były same obietnice. Nie wszystkie zostały zrealizowane. Niemniej jednak mamy nadzieję, że tym razem wybierzemy lepiej – dodaje pani Teresa.

Wszyscy nasi rozmówcy byli zgodni, że wybory to nasz obowiązek.

Każdy powinien iść głosować, jak ja chcę jakichś zmian w Polsce, to jest jego obowiązkiem, żeby iść zagłosować. Potem ludzie tylko narzekają, że jest źle, że chcą zmian, ale po prostu trzeba iść zagłosować, to wtedy może będą jakieś zmiany – mówi Danuta Sendal, mieszkanka Przystajni (woj. śląskie).

Na wybory chodzę zawsze. Warto wychodzić na wybory, żeby było lepiej. Lepszych ludzi wybrać – twierdzi pan Rudolf Nauman, mieszkaniec Borek Małych (woj. opolskie).

Wybory traktuję jako swój obowiązek, więc chodzę zawsze, mimo że kandydaci nie są raczej z mojej bajki, więc wybieram mniejsze zło – dodaje pani Halina Sawicka, mieszkanka wsi Dobra (woj. dolnośląskie).

Zdecydowanym wygranym niedzielnych wyborów jest Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła niemal 38% głosów i pierwszy raz w historii po ’89 r. samodzielnie utworzy rząd. 2 miejsce w wyścigu wyborczym przypadło Platformie Obywatelskiej, która zdobyła ponad 24%. Komitet Wyborczy Pawła Kukiza zajął 3 miejsce, z wynikiem niemal 9%. W sejmie znajdzie się także nowoczesna.plPSL. Progu wyborczego nie przekroczyła Zjednoczona Lewica, Partia KORwin oraz Komitet Wyborczy Razem. Prawdopodobnie nowy rząd zostanie powołany w 2 połowie listopada.