Dlaczego rolnicy wybierają kwalifikowany materiał siewny?

Download PDF

Czy wybrać kwalifikowany materiał siewny? Większość odpowie twierdząco. Jednak są też tacy, którzy zawiedli się na tego rodzaju nasionach. Ważne jest bowiem skąd je bierzemy. Mają one, przecież przynieść wysoki plon i zarobić na siebie. Poznaj opinię przedsiębiorcy rolnego i jego doświadczenia z materiałem siewnym kwalifikowanym i własnej produkcji.

Producenci kwalifikowanego materiału siewnego lubią uwypuklać atuty swoich nasion. Jednak to rolnik i jego ziemia, a często też warunki pogodowe, weryfikują jakość produktu. Co przekonuje rolników do przechodzenia z własnego materiału na materiał siewny kwalifikowany? Szukając odpowiedzi na to pytanie, tuż przed tegorocznymi żniwami, Łukasz Kostyk z firmy Top Farms Agro spotkał się z gospodarzem prowadzącym plantacje na Wielkopolsce, który zdecydował się na wysiewanie kwalifikowanego materiału siewnego. Co go do tego przekonało? Odpowiedzi dostarcza rozmowa – Dlaczego rolnicy wybierają kwalifikowany materiał siewny?

Dlaczego kwalifikowany materiał siewny?

W gospodarstwie pana Krzysztofa Komorowskiego, w miejscowość Daleszynek na Wielkopolsce, przede wszystkim uprawia się kukurydzę, zboża oraz rzepak. Średnio przypada jedna trzecia areału na każdą uprawę, ze zmianą lokalizacji ze względu na różne lata. Jak mówi Łukasz Kostyk z firmy Top Farms Agro, pan Krzysztof zawsze stawia na dobrej jakości kwalifikowany materiał siewny.  ‒ W celu obniżenia kosztów produkcji, przez wiele lat wybieraliśmy własny materiał siewny. Jednak po 2–3 latach prób i porównań z kwalifikatem okazało się, że stosowanie profesjonalnie przygotowanych nasion przynosi lepszy wynik końcowy, czyli wyższy plon ‒ przyznaje gospodarz.

Kwalifikat kwalifikatowi nierówny

Różnicę pomiędzy jakością materiału kwalifikowanego widać już na pierwszy rzut oka. ‒ Przede wszystkim po otwarciu worka widać, że materiał jest profesjonalnie zaprawiony. Pełne pokrycie, brak połówek oraz jakichkolwiek zanieczyszczeń. To jest głównym takim atutem – argumentuje rolnik.

Kolejna ważna różnica, którą zauważa pan Krzysztof to wchody roślin. ‒ Widać wyrównane wschody. Jeśli weźmiemy powiedzmy metr kwadratowy lub większą powierzchnię, to widać, że ta obsada jest idealna.

Jakie nasiona wybrać?

Ziarna jakie wydał kwalifikat

Pan Krzysztof rozciera kłos, aby obejrzeć tegoroczne ziarno

fot. Daniel Biernat

Gdy postawimy na kwalifikowany materiał siewny, ważny jest również dobór odmiany do gleby, jaką dysponujemy. ‒ U nas niestety, ale gleby są słabsze. Bierzemy zatem towar, który sprosta tym wymaganiom stanowiskowym. Wiemy też, że odmiana tolerująca słabsze gleby, doskonale spisze się też na lepszych ziemiach ‒ mówi pan Krzysztof.

Dobrze zaprawiony materiał siewny

Czy zaprawienie ziarna ma duże znaczenie? Czy widać różnicę w zdrowotności roślin ze względu na profesjonalne zaprawienie? Jak twierdzi pan Krzysztof, kupując dobry materiał można zaoszczędzić na wysiewie i późniejszej ochronie. – Jeśli towar jest dobrze zaprawiony oraz dojdą do tego jeszcze odżywki wspomagające kiełkowanie, to potem można trochę opóźnić pierwszy zabieg. Dzięki temu zmniejszamy późniejsze koszty.

Zakup droższy, ale bilans dodatni

Kwalifikowany materiał siewny potencjalnie jest droższy przy zakupie niż wykorzystanie własnych nasion. Jednak finalnie w rachunku ekonomicznym wychodzi, że użycie materiału siewnego jest tańsze niż użycie własnych nasion. Do takich wniosków dochodzą rolnicy, którzy mieli doświadczenia z własnym materiałem oraz kwalifikowanym. Różnica jest widoczna, dlatego coraz częściej wybierają materiał przygotowany przez profesjonalne zakłady. Po pierwsze, do kwalifikowanego materiału siewnego są dopłaty. Po drugie, efekt po prostu widać na polu. Rolnik zasieje i ma pewność wschodów oraz plonu.

Fenomen(alna) pszenica ozima

Materiał siewny kwalifikowany pszenica oścista

Pszenica ozima Fenomen to również ochrona przeciw zwierzętom leśnym

fot. Daniel Biernat

Wracamy do rozmowy obu panów, a ta prowadzona jest na polu pszenicy ościstej. Rolnik nie pierwszy raz zdecydował się na odmianę Fenomen Dla mnie jest to już po prostu sprawdzona marka. Wcześniej miałem Ostrogę, teraz sieję Fenomen, ponieważ jest ona odporna na suszę. Niestety ostatnie 2 lata pokazały, że zwykła pszenica nie dawała sobie u nas rady ‒ mówi pan Krzysztof.

Jednocześnie dodaje Przede wszystkim, dlaczego oścista? Jednak zwierzyna mniej wchodzi. Mamy problemy tu ze zwierzyną bardzo duże. Jednak ta odmiana oścista Fenomen, Ostroga, no to one jednak spełniają swoje zadanie i ograniczają wejście zwierzyny łownej.

A tuż obok perła w koronie…

Przechodzimy na pole obok, gdzie gospodarz wysiał żyto Dańkowskie Agat, jak mówi Łukasz Kostyk z firmy Top Farms ‒ Jest to perła w koronie. A pan Krzysztof dodaje, że ta odmiana świetnie się sprawdza na słabszych glebach. ‒ Mieliśmy już różne odmiany od konkurencyjnych firm. Wygrała jednak opłacalność ‒ stwierdza pan Krzysztof. Żyto Dańkowskie Agat jest sprzedawane przez Top Farms w jednostkach siewnych. Pole zostało obsiane dwiema jednostkami na hektar. ‒ Około 200 złotych na hektar i mamy piękne żyto, wypełnione kłosy, pewny start wiosną i pewne wschody. Tę odmianę sieję trzeci rok z rzędu. Póki co nie mam powodów, aby to zmieniać ‒ przyznaje właściciel gospodarstwa.

Mniej znaczy więcej

Jak zauważa Łukasz Kostyk z firmy Top Farms Agro ‒ w Polsce panuje przekonanie, że żyta trzeba siać w ilości 160‒170 kg/ha. Jednostka siewna żyta Agat ważyła w zeszłym roku około 40 kilogramów. Dwie jednostki to jest 80 kilogramów na hektar.

Taką normę wysiewu przyjęto na plantacji żyta w Daleszynku, ale warto zwrócić uwagę, że niekiedy zmniejszano ją nawet do 6o kg na hektar.  – Nawet schodziliśmy miejscami do 60 kilogramów na tych mocniejszych glebach, bo mamy też możliwość regulacji siewnika na mozaice gleb. I wszędzie żyto jest jak widać. Tutaj jest powierzchnia 80 hektarów w jednym kawałku, pięknie to wygląda. Myślę, że plon będzie. Na razie nie wjeżdżaliśmy, bo jeszcze nie pora na zbieranie, gdzieś za tydzień będziemy wchodzić, ale wypełnione kłosy, grube ziarno daje plon ‒ informuje właściciel gospodarstwa.

Kwalifikowany materiał siewny z pewnego źródła

Kwalifikowany materiał siewny buduje renomę

Łukasz Kostyk cieszy się, gdy rolnicy doceniają renomę nasion Top Farms

fot. Daniel Biernat

Na rynku jest wielu producentów kwalifikowanego materiału siewnego. Niestety są wśród nich też nieuczciwi. Takie praktyki mogą zrazić producentów rolnych do wyboru kwalifikatu. Doświadczenie z felernym materiałem miał również pan Krzysztof. ‒ Otwierasz worek, niby kwalifikowany materiał, nagle patrzysz, ziarno niewyrównane, bo to widać już na oko. Ponadto plewy, których nie powinno być, jeżeli posiada się profesjonalny sprzęt. Dodatkowo jeszcze nierówne pokrycie zaprawą ‒ opowiada przedsiębiorca. Dlatego teraz wybiera sprawdzony kwalifikowany materiał siewny z pewnego źródła i innym rolnikom poleca nasiona marki Top Farms Nasiona.

Liczy się serwis i doradztwo

Pan Krzysztof nie tylko chwali sobie kwalifikowany materiał siewny z Top Farms. Zwraca również uwagę na solidną obsługę, którą oferuje firma. ‒ Mam po prostu takie doradztwo, że nie muszę już o tym myśleć, bo ktoś inny za mnie to robi. Doradcy zawsze starają się, aby pole dało mi najwięcej, z tego, czego mogę oczekiwać ‒ mówi przedsiębiorca.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 6

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o