Dokarmianie rzepaku: mocznik podaj dolistnie!

Spis treści
Na plantacjach rzepaku, szczególnie tych zakładanych w warunkach doskwierającej suszy oraz na słabych glebach, widoczne są objawy niedoborów składników pokarmowych w roślinach. Szczególnie dotkliwy może być brak azotu, który warto podać poprzez dokarmianie dolistne.
Decydując się na wspomaganie roślin poprzez dokarmianie dolistne, warto wybierać takie preparaty, które nie tylko zaspokoją zapotrzebowanie rzepaku na azot, ale też dostarczą mu wszelkich innych cennych mikroelementów.
Dlaczego tak ważny jest odpowiedni poziom azotu w roślinie? Ma on przede wszystkim wpływ na gospodarkę wodną, dzięki czemu roślina lepiej przyswaja składniki pokarmowe z gleby, skuteczniej wykorzystuje substancje podawane podczas nawożenia, a także lepiej reaguje na środki ochrony roślin. Dobrze odżywiony rzepak będzie więc mniej narażony na zachwaszczenie, choroby grzybowe czy nalot szkodników.
Najlepszym terminem na podanie wodnego roztworu mocznika jest czas, gdy rzepak znajduje się w fazie rozety. Oprócz odpowiedniej fazy wzrostu bardzo ważne są też panujące warunki atmosferyczne.
– Dobrym rozwiązaniem uzupełniającym poziom azotu w rzepaku jest dokarmianie go dolistnie wodnym roztworem mocznika. Taka forma podania preparatu sprawia, że jest on niemal natychmiast pobierany i wykorzystywany przez roślinę – wyjaśnia Daniel Dąbrowski z Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. – Najlepszym terminem na podanie wodnego roztworu mocznika jest czas, gdy rzepak znajduje się w fazie rozety. Oprócz odpowiedniej fazy wzrostu bardzo ważne są też panujące warunki atmosferyczne. Nawożenie nalistne stosuje się, gdy temperatura powietrza jest dodatnia i nie występują opady deszczu.
Przygotowując wodny roztwór mocznika, należy pamiętać, by nie był on zbyt mocny. Zbyt duże stężenie nie spowoduje, że roślina przyswoi szybciej czy większą ilość preparatu, a wręcz przeciwnie – może przyczynić się do zniszczenia części plantacji, gdyż rośliny będą poparzone przez zbyt silny roztwór.
Dostarczając rzepakowi azotu, można też jednocześnie dodać do podawanego wodnego roztworu mocznika fungicydy oraz herbicydy przeciwko czerni krzyżowych, suchej zgniliźnie kapustnych czy najbardziej uciążliwym chwastom. Dzięki temu podczas jednego zabiegu można zadbać nie tylko o odpowiednie odżywienie roślin, ale też ich ochronę. A przy tym plantacja będzie narażona tylko raz na wjechanie ciężkiego sprzętu.
Dokarmianie dolistne rzepaku mocznikiem — zalecenia 2025
Specjaliści zalecają dolistne nawożenie rzepaku mocznikiem w stężeniu do 12% od początku wegetacji do fazy zielonego pąka. Dlatego rolnicy stosują 12 kilogramów mocznika na 100 litrów wody, aby dostarczyć roślinom łatwo dostępny azot. Ponadto w okresie kwitnienia stosuje się bezpieczne stężenie 5–6%, a w wyjątkowych sytuacjach 10%. Następnie, po zakończeniu kwitnienia, można powrócić do stężenia 12%, aby wspierać dalszy rozwój. W rezultacie rzepak lepiej wykorzystuje azot i utrzymuje stabilny wzrost.
Mikroelementy w dolistnym dokarmianiu rzepaku
W 2025 roku doradcy nawozowi zwracają uwagę na znaczenie boru i manganu w dokarmianiu dolistnym rzepaku. Dlatego rolnicy wykonują kilka oprysków wiosną, aby skutecznie uzupełnić niedobory tych składników. Ponadto zabiegi przeprowadza się w fazie rozety i w okresie pąkowania, gdy roślina intensywnie rośnie. Następnie powtarza się podanie boru, ponieważ składnik ten słabo przemieszcza się w roślinie. W rezultacie uprawy lepiej się rozwijają, są zdrowsze i plonują stabilniej.
Korzyści z dolistnego nawożenia rzepaku
Aktualne zalecenia potwierdzają, że dolistne nawożenie rzepaku pozwala szybko reagować na pojawiające się niedobory. Dlatego rolnicy wybierają tę metodę, aby poprawić kondycję roślin w kluczowych fazach rozwoju. Ponadto oprysk dolistny umożliwia łączenie mikroelementów z ochroną fungicydową, co zmniejsza liczbę przejazdów. Następnie zabieg wspiera rozwój liści i korzeni, co przekłada się na lepsze pobieranie składników z gleby. W rezultacie rzepak daje wyższy i bardziej wyrównany plon.








