Dziś szczyt rolniczy. Czy dojdzie do zamknięcia granicy?

Na dziś (tj.29.02.2024) został zwołany szczyt rolniczy w Warszawie. Premier Donald Tusk będzie rozmawiał z rolnikami o czasowym zamknięciu granicy i wstrzymaniu wymiany handlowej z Ukrainą.

Zwołany na dziś szczyt rolniczy ma pomóc wyjaśnić sprawę wymiany handlowej z Ukrainą. Rolnicy domagają się powstrzymania napływu taniej żywności ukraińskiej. Tymczasem premier Donald Tusk poinformował o prowadzonych rozmowach z Ukrainą w sprawie ewentualnego czasowego zamknięcia granicy i wstrzymania obustronnego handlu.

Czy szczyt rolniczy rozwiąże problem?

Zaplanowane spotkanie premiera Donalda Tuska oraz przedstawicieli kierownictwa ministerstwa rolnictwa z delegatami rolników ma umożliwić wypracowanie dobrych rozwiązań dla rolnictwa. Sprawa zalewu naszego rynku znacznie tańszymi towarami z Ukrainy powoduje brak sensu i opłacalności produkcji rodzimej. W efekcie polskie rolnictwo upada i trzeba szybko temu zaradzić. Pomocą może okazać się czasowe zamknięcie granicy na odcinku z Ukrainą oraz ewentualne wstrzymanie wymiany towarowej Jednak, jak podkreślił premier, takie rozwiązanie będzie bolesne dla obu stron.

Rozmawiamy także ze stroną ukraińską o czasowym zamknięciu granicy i zamknięciu w ogóle wymiany towarowej. O tym też będę rozmawiał z rolnikami, ale takie rozwiązanie byłoby tylko tymczasowe i obustronnie bolesne. Polska ma nadwyżkę w relacjach handlowych z Ukrainą. Jestem gotów podjąć rozwiązanie — nawet twarde — ale musimy znaleźć rozwiązanie, które będzie długotrwałe — mówił szef rządu.

Skutki korytarzy solidarnościowych dla Ukrainy

Szczyt rolniczy będzie też okazją do poruszenia kwestii liberalizacji handlu z Ukrainą. Wprowadzona przez Komisję Europejską spowodowała wzmożony napływ ukraińskich produktów na rynki unijne. Doprowadziło to w naszym kraju, ale nie tylko, do ogromnego spadku popytu na rodzime produkty oraz drastyczną obniżkę cen tychże. Dlatego dramatycznie obniżyła się opłacalność produkcji rolniczej. Decyzja Komisji Europejskiej doprowadziła do zniszczenia rolnictwa. Tak to przedstawił prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu Andrzej Danielak:

Komisja Europejska się nie popisała, bowiem polityczną decyzją o liberalizacji handlu z Ukrainą zniszczyła przewidywalność całego europejskiego, w tym polskiego rolnictwa.

Ponadto dużym problemem są ogromne nadwyżki zboża zalegające w magazynach. Co się zatem stanie ze zbożem produkowanym na bieżąco? Problem ten dostrzega także premier.

Jedna liczba może uświadomi państwu, jaki mamy problem. (…) W tej chwili w Europie jest dużo ponad 20 milionów ton nadwyżki zboża w magazynach, a wiosna się jeszcze nie zaczęła, z tego w Polsce mamy 9 milionów ton nadwyżki zboża — poinformował Donald Tusk.

Limity eksportowe

Rozwiązaniem trudnej sytuacji handlu z Ukrainą mogą okazać się limity eksportowe. Jednakże należy je ustalić na podstawie danych sprzed agresji Rosji na Ukrainę, a nie na podstawie ostatnich lat. Ponieważ w bieżącym czasie na skutek pomocy Ukrainie aktualny poziom importu powoduje perturbacje na rynku. Zaproponowane przez Brukselę i Kijów kwoty są nie do przyjęcia przez stronę polską. Andrzej Danielak proponuje proporcjonalne rozłożenie kwot na wszystkie państwa Unii Europejskiej:

Limity eksportowe to dobre rozwiązanie, ale powinno ono zostać opracowane tak, aby jeden rynek, na przykład polski, nie był zalany całą tą dozwoloną ilością, ale aby te kwoty były rozłożone proporcjonalnie na wszystkie kraje Unii Europejskiej.

Czy szczyt rolniczy doprowadzi w końcu do zażegnania konfliktu na granicy polsko-ukraińskiej? Śledź z nami aktualności rolnicze.

Przeczytaj także: Szkody suszowe 2023. Już można składać wnioski

Źródło: Euractiv.pl, Polskie Radio 24

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *