Embargo: co dalej z handlem zagranicznym?

Embargo: co dalej z handlem zagranicznym?

Rosyjskie embargo zostało przedłużone do sierpnia 2016 r. Lista produktów zakazanych wciąż się wydłuża. Niedawno Moskwa dopisała do niej polskie szprotki i unijne kwiaty ozdobne.

Rosyjskie embargo zostało przedłużone do sierpnia 2016 r. Lista produktów zakazanych wciąż się wydłuża. Niedawno Moskwa dopisała do niej polskie szprotki i unijne kwiaty ozdobne.

Embargo nałożone przez Moskwę na unijne produkty rolno-spożywcze zostało przedłużone. To odpowiedź Rosji na wydłużenie okresu obowiązywania zachodnich sankcji. Zakaz miał uderzyć w unijnych rolników, przetwórców i przedsiębiorców. Okazuje się jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, gdyż embargo nie wpłynęło na spadek polskiego eksportu.

Eksport nadal w górę

Rosyjskie embargo nie pokrzyżowało planów polskich producentów, którym udało się znaleźć alternatywne rynki zbytu dla swoich towarów. Świetnie poradzono sobie z tym w przypadku pieczarek. Podobnie sytuacja przedstawia się z drobiem. Polska jest największym producentem tego mięsa w Europie i 4 największym jego eksporterem.

Mimo rosyjskiego embarga krajowy eksport ma się dobrze i prawdopodobnie przekroczy w tym roku rekordowe 26 mld zł.

Azja zamiast Rosji?

Nie obyło się jednak bez strat. Choć drobiarze poradzili sobie z embargiem, producenci jabłek nie mają już tak łatwo. Rosja była głównym odbiorcą tych owoców i do tej pory nie udało się znaleźć rynku, który mógłby ją zastąpić. – Część producentów próbuje swoich sił na rynku azjatyckim, choć nie jest to wolumen, który mógłby w pełni zrekompensować straty spowodowane embargiem – informuje Mariusz Dziwulski, analityk rynku owoców i warzyw z Banku BGŻ BNP Paribas. – Naszej grupie udało się zastąpić rynek rosyjskie litewskim, białoruskim i serbskim – podpowiada Bartłomiej Łuczak, sadownik z Grupy Producentów Owoców AgroStar.

Unijne wsparcie na wagę eksportu

Mimo rosyjskiego embarga krajowy eksport ma się dobrze i prawdopodobnie przekroczy w tym roku rekordowe 26 mld zł. Jednak świetnych wyników polskich przedsiębiorców nie byłoby zapewne bez pomocy ze strony Unii Europejskiej. Po wprowadzeniu przez Rosję embarga przyszłość wielu producentów rysowała się w czarnych barwach. Wtedy to z pomocą przyszła Bruksela. Krajowy sektor owoców i warzyw mógł liczyć na pomoc de minimis udzielaną m.in. dla producentów jabłek, papryki i porzeczek.

184 mln dla polskich producentów

Szef resortu rolnictwa Marek Sawicki podkreśla, że: – Unia Europejska udzieliła też wsparcia na finansowanie wycofania z rynku bądź przeznaczenia na cele charytatywne produktów żywnościowych. Z tego tytułu rolnikom za rok ubiegły wypłacono już 184 mln zł. Minister wylicza, że wsparcie Komisji Europejskiej dla unijnych producentów owoców i warzyw trafi przede wszystkim do Polski: – Z puli ok. 460 tys. ton jabłek, jakie mają być wycofane z rynku, prawie 300 tys. ton przypada na naszych producentów, a z puli ponad 100 tys. ton pomidorów, ogórków i papryki – dotyczy produktów z Polski – informuje Marek Sawicki. W związku z tym Komisja Europejska zdecydowała się przedłużyć programy wsparcia dla producentów owoców i warzyw oraz sektora mlecznego w Unii.

Kolejne produkty na cenzurowanym

Rosyjskie embargo zostało wprowadzone na żywność z Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii w sierpniu 2014 r. Był to odwet Moskwy za sankcje Zachodu obowiązujące po rosyjskiej aneksji Krymu. Na listę zakazanych przez Kreml produktów trafiły ostatnio unijne kwiaty i polskie szprotki.

Opady deszczu i opadanie jabłek zagrażają jakości zbiorów

Wrzesień bardzo utrudnia sadownikom zbiory jabłek. Ponadto w sadach pojawiły się choroby np. gorzka plamistość podskórna, która poważnie zagraża owocom.

22 września 2017

Prawidłowy siew: ile nasion wysiać?

Warto przypomnieć sobie normy wysiewu zbóż. Ile nasion na hektar należy wysiać, by obsada była optymalna? Czy pamiętasz wzór?

10 września 2017

Zwalczanie chwastów jesienią w zbożach – jeden zabieg

Zwalczanie chwastów jesienią jest konieczne. Zaniechanie tego zabiegu jesienią spowoduje wykonanie go wiosną, a to wyższy koszt i niższa skuteczność

11 września 2017

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij