Jaki będzie 2023 rok według polskich rolników?

Ostatnie lata nie były dla rolników łaskawe. Producenci mierzyli się nie tylko z rosnącymi kosztami środków służących do produkcji rolnej, ale także borykali się ze skutkami pandemii COVID-19. Na polskim rolnictwie piętno odcisnął również toczący się konflikt zbrojny na terytorium Ukrainy. Te wszystkie czynniki wpływają na ostateczną rentowność gospodarstw, która aktualnie nie jest najlepsza. Wiedząc, jaki był 2022 rok, czego możemy spodziewać się w Nowym Roku? Jaki będzie 2023 rok według polskich rolników? Poprosiliśmy kilku z nich o podzielenie się swoimi prognozami na rozpoczęty 2023 rok.

Miniony 2022 rok nie należał do najłatwiejszych dla rolników. Doskonale wiemy, co było tego powodem, tym bardziej że nie wszystkie problemy rolników udało się rozwiązać. W związku z tym odpowiedź na pytanie: Jaki będzie 2023 rok dla polskich rolników? Nie jest łatwa, gdyż zależy od tego, w jakim stopniu najważniejsze sprawy dla rolników zostaną rozwiązane.

Rok 2023 pod znakiem wysokich cen nawozów i niskich cen zbóż?

Na początku roku, czyli w pierwszych dniach stycznia 2023 r. rolnikom ciężko przewidzieć czy bieżący rok będzie dla nich łaskawy i pomyślny. Niemniej jednak, obserwując utrzymujące się wysokie ceny nawozów, środków ochrony roślin rolnicy przypuszczają, że 2023 r. może również okazać się niezbyt kolorowy.

 Patrząc nawet na produkty, które w rolnictwie stosujemy: nawozy, środki ochrony roślin, paliwo. Wszystko jest tak drogie, że jeśli te nasze produkty takie jak: rzepak, pszenica nie podrożeją (…) to myślę, że może być ciężko – stwierdził Dawid Kowcz, rolnik z miejscowości Zagrodno w woj. dolnośląskim.

Kolejnym problem dla rolników, który również wywiera wpływ na rynek i ceny zbóż, jest napływające do Polski zboże z Ukrainy.

Dawid Kowcz przypuszcza, że 2023 r. może być również trudny dla rolników ze względu na obserwowane podwyżki.

fot. Daniel Biernat

Oczekiwania rolników w 2023 r.

Rolnicy oczekują, że pojawiające się problemy i najważniejsze sprawy dla polskiego rolnictwa wraz z Nowym Rokiem zostaną rozwiązane.

Dokładnie oczekiwania względem 2023 roku wymienił Waldemar Barabasz, rolnik z miejscowości Ręków w woj. dolnośląskim:

Chcielibyśmy żeby były równomierne opady przez cały rok, żeby nie było suszy, żeby znowu nie zalewało nam pól. Chcielibyśmy żeby nam ceny wróciły (…) żeby nie spadały bo cały czas spadają ceny zbóż, cena rzepaku, czy cena kukurydzy. No i żeby ten nawóz nie kosztował po te 3600 zł jak jest dzisiaj, tylko chociaż te 2600 zł.

Jaki będzie 2023 rok? Rolnikom nie brakuje obaw

Biorąc pod uwagę aktualną sytuację w rolnictwie, rolnicy są pełni obaw, przed tym, co czeka ich w 2023 r. Część z nich zapewne odłoży na bok plany związane z inwestowaniem w nowe maszyny.

Na co zwrócił uwagę Alfred Kieloch, rolnik z miejscowości Gościsław w woj. dolnośląskim — Niepewność jest tak duża, że trzeba po prostu wszelkie zakupy, będzie po prostu mocno przyhamować, albo zastanowić się i kupować tylko to, co jest bardzo, bardzo niezbędne. 

Rok 2023, jak również dalsza przyszłość budzi obawy wśród rolników. Chociaż z drugiej strony producenci starają się myśleć pozytywnie i mają nadzieję, że Nowy Rok będzie dla nich lepszy niż poprzedni, czego im życzymy.

Zobacz, jakie są prognozy, przewidywania, a także obawy rolników na 2023 rok!


Czytaj również: Nowa WPR – zmiany i wsparcie obowiązujące od 1 stycznia 2023 r.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 3

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

DOPŁACAMY 80 ZŁ netto*Kup teraz Maksymalna wydajność z uprawy

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. ANTY- PIS pisze:

    jakoś nie widzę rozsądku przy obecnych przetargach , dzierżawy ziemi od państwa , rolnicy przebijają się bez opamiętania , to w końcu opłaca się czy nie opłaca , za hektar cena wywoławcza dzierżawy 2000 zł , 3600 nawozy , itd , ale jak RSM kosztował 800 I tona pszenicy 900 to kłamali ze też się nie płaca , co za ludzie

  2. Edek pisze:

    a ja dziś kupiłem olej naped z wyższym vatem i okazuje się że netto jest o 70 gr taniej niż w grudniu. brawo PiS . jako rolnik na vacie straciłem ponad 400 zł na waszych łaskawych obniżkach. pszenica k pszenżyto spadło o 200 na cenie netto. rzepak o 100 tylko w zeszłym tyg. nawozy nadal drogie. rysuje się obfity rok ale nie dla nas