Jesienią, na jesieni, w jesieni? Jak jest poprawnie?

Od wczoraj jesień rozgościła się w naszej części świata na dobre. Domyka się cykl wegetacji roślin, kończą prace na roli, zbliża nowy rok obrzędowy. Jest co robić, ale właściwie to kiedy? Jesienią, w jesieni, na jesieni?
Dzisiejszy solenizant Gerard nie może się zdecydować: z jednej strony „czasem wróży na to, że z nim przyjdzie drugie lato”, jednocześnie „na Gerarda, gdy sucho, zima będzie z pluchą”. Wiemy, że mądrość ludowych porzekadeł nie ma sobie równych i warto jej ufać bez większych zastrzeżeń. Gorzej z ortografią: na tym polu nasza kreatywność czuje się nader swobodnie i niekiedy przybiera formy niemające wiele wspólnego z językową poprawnością.
Spis treści
Jak pisać (i mówić) poprawnie?
Niemało kłopotów mogą nam przysporzyć słowa przynależne jesieni. Na najsłynniejszym polskim forum rolniczym znajdziemy mnóstwo przydatnych informacji, choć nie zawsze zapisanych jak słownik języka polskiego przykazał. Po dożynkach nastały wietrzne dni. Na leśne dróżki coraz częściej opadają pożółkłe liście, chociaż skrzaty chowające się w krzakach na pewno znajdą również jasnopomarańczowe lub czerwono-brunatne. Naprawdę! A na przykład grzybobranie ma swoich entuzjastów, których nie zniechęci ani mżawka, ani szaruga, ani nawet stado rozpędzonych wiewiórek rzucających żołędziami. To tylko próbka kilku jesiennych sformułowań, których pisownia może stanowić niezły ambaras, szkopuł, a nawet zagwozdkę!
Jesienią zaczynają się mimozy

Tak naprawdę Julian Tuwim pomylił się: mimoza nie występuje w naszym klimacie; poeta miał na myśli nawłoć, która do złudzenia przypomina żółtą roślinę rosnącą w tropikach
Właściwie to jest dokładnie na odwrót. Słynna pieśń Czesława Niemena do słów Juliana Tuwima przyczyniła się do wzrostu liczby miłośników tej malowniczej, choć niełatwej pory roku. Dzięki kompozycji wiemy na pewno, że sformułowanie „jesienią” jest poprawne. Analogicznie powiemy: latem, wiosną, zimą. Żaden językoznawca nie obruszy się również, gdy wybierzemy wersję „na jesieni” (a także: „na wiosnę”, ale już: „w lecie”, „w zimie”). Unikajmy natomiast wypowiedzi „na jesień”, „w jesień” (oraz: „w lato”, „w zimę”, „we wiosnę”). Żeby sprawę skomplikować, dla porządku warto dodać, że jeszcze w I połowie XX wieku powyższe formy, dziś uznawane za poważny błąd, funkcjonowały na równi z innymi – nawet w języku literackim (np. u Sienkiewicza w Rodzinie Połanieckich).
Pole językowe rolników
To kolejny z serii artykułów o językowym świecie rolników: rozpoczęliśmy cykl, w którym rozkładamy na czynniki pierwsze słowa wyłowione z rolniczego wszechświata. Kolejny artykuł już wkrótce, zapraszamy!
Jeśli przegapiłeś poprzednie, możesz zapoznać się z nimi tutaj:
- Dożynki czy dorzynki?
- Na początku był rolnik
- Agro Show, show-agro, event rolniczy?
- Eko, bio, fit – dla rolnictwa to nic nowego
Źródło: Poradnia Językowa PWN









