Kiedy dopłaty do sprzedanego zboża 2024?

Uruchomienie rządowej dopłaty do sprzedanego zboża 2024 to jeden z punktów ustaleń podpisanych w Jasionce. Wówczas, tj. 19 marca minister Czesław Siekierski zapowiadał błyskawiczne procedowanie odpowiednich przepisów. Zatem sprawdzamy, kiedy rolnicy mogą się spodziewać tych pieniędzy?

Dopłaty do sprzedanego zboża 2024 to jeden z elementów negocjacji podczas debaty przedstawicieli resortu rolnictwa i środowisk rolniczych 19 marca br. Na jakim etapie jesteśmy dzisiaj?

Dopłaty do sprzedanego zboża 2024 — resort wciąż grzeje temat

Dzień po debacie w Jasionce (20.03.) rolnicy z optymizmem oczekiwali na realizację ustaleń. Podkreślmy, nie porozumień, gdyż do tego nie doszło. Minister rolnictwa Czesław Siekierski obiecywał szybkie podjęcie działań polegających na przygotowaniu przepisów umożliwiających wypłaty. Rzeczywiście dopłaty do sprzedanego zboża 2024 miały wynieść 200 i 300 zł za tonę ziarna. O wielkości dofinansowania do tony miał decydować termin zbycia ziarna. Mianowicie, jak wyjaśniał Siekierski, dopłaty do tony sprzedanego zboża od marca 2024 r. miały się zamknąć w 300 zł. Natomiast ci, którzy sprzedali zboże w terminie od początku roku 2024 do końca lutego, mieli do tony otrzymać dofinansowanie w wysokości 200 zł.

Nie ma co ukrywać, że rolnicy spodziewali sie wyższych kwot, do tego emocje i kontrowersje wzbudziły stawki zależne od terminu sprzedaży ziarna.

Tymczasem 10 kwietnia premier Donald Tusk, podczas konferencji prasowej jeszcze zaognił sytuację. Poinformował bowiem, że dopłaty do sprzedanego zboża nie będą przyznane wszystkim rolnikom, nawet jeśli mieszczą się w „widełkach” czasowych.

Dopłaty do sprzedanego zboża 2024 ani widu

Mimo zapowiedzi, że przepisy uwzględniające szczegóły dopłaty do sprzedanego zboża 2024 zostaną opracowane błyskawicznie, do tego nie doszło. Przypomnijmy, minister Siekierski przypuszczał, że stosowne rozporządzenie dotyczące dopłat do zboża zostanie przyjęte najpóźniej w 12.–13. tygodniu roku 2024. Tymczasem „już” 11 kwietnia (15. tydzień roku) wiceminister rolnictwa, Michał Kołodziejczak w sejmie informował o „ostatnich” pracach legislacyjnych nad rozporządzeniem przewidującym dopłaty dla producentów:

  • pszenicy,
  • pszenżyta,
  • żyta,
  • jęczmienia.

Tak naprawdę nie wiadomo, a może właśnie wiadomo, w co gra rząd, przesuwając decyzję? Rząd, gdyż rozporządzenie miało być przygotowane międzyresortowo.

Jest „ślad” rozporządzenia dotyczącego dofinansowania dla producentów zbóż

I rzeczywiście „już” dzisiaj, tj. 16 kwietnia (16. tydzień roku) pojawił się na stronie Rządowego Centrum Legislacji ślad dotyczący tego rozporządzenia. Jednakże nie można sie zapoznać z treścią projektu. Wszystkie zakładki są nieaktywne.

Skąd wiadomo, że pod tym tytułem kryją się zapisy dotyczące regulacji zasad dotacji do sprzedanego zboża? Otóż na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów widnieje skrót dotyczący projektu rozporządzenia o symbolu RD65. Czytamy pod nr 8., że celem przyczyn potrzebnych rozwiązań planowanych w projekcie jest:
Zagrożenie utratą płynności finansowej przez producentów zbóż w związku z ograniczeniami na rynku zbóż spowodowanymi agresją Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy„.

Natomiast istotą rozwiązań planowanych w projekcie, w tym proponowanych środków realizacji jest:

8) wprowadzenie pomocy dla producenta zbóż, który w okresie od dnia 1 stycznia 2024 r. do dnia 31 maja 2024 r. dokonał sprzedaży pszenicy, żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych podmiotom prowadzącym działalność w zakresie obrotu, skupu lub przetwórstwa zbóż, jak również podmiotom skupującym zboża w związku z prowadzoną przez te podmioty produkcją zwierzęcą„.

Przed nami szereg procedur legislacyjnych związanych z tymi przepisami. Bo to niestety nie jest odrębne rozporządzenie, ale uwzględniające wiele zmian i uzupełnień. Między innymi odnośnie do: ASF i bioasekuracji, pomocy de minimis dla właścicieli statków rybackich, udzielania kredytów skupowych, bonu frekwencyjnego dla KGW. Czyli „od Sasa do Lasa”. Czyli używając znanego cytatu — „jeszcze sobie trochę poczekamy…” zarówno na zapoznanie się z projektem, jak również ostatecznie… na te pieniądze. Mało prawdopodobne, aby rolnicy je dostali przed wyborami parlamentarnymi. Bo czy koalicji rządowej na tym elektoracie akurat zależy?

Źródło: gov.pl

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 120

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

TO JEST NIEWIARYGODNEZobacz SPRAWDŹ WYNIKI BADAŃ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Orzeł Biały pisze:

    Witam,Podobno najwięcej ryczy ruda krowa i ona też
    daje najmniej mleka.

  2. Pomorzanin pisze:

    I tak skluca rolników ja sprzedałem w październiku i wyjdę na tym gorzej powinna być minimalna cena ustalona i do nie się odnosić.

  3. realista pisze:

    Minister Kołodziejczak oświadczył, że te dopłaty będą realizowane do końca maja 2024. buuu-hahaaaa…… nawet nie ma naboru a jest połowa maja. ARiMR dzióbie susze i dopłaty bezpośrednie za 2023 i ledwo wyrabiają. No chyba że nabór poprowadzi inna instytucja – buuu-hahaaaa drugi raz.