Kolorowe bratki cieszą oczy, ale klienci kupują ich mniej

Sezon na sprzedaż sadzonek bratków potrwa jeszcze do Wielkanocy, chociaż teraz jest jego szczyt. Dochodowość jest niższa od ubiegłorocznej, ale dla ogrodników stanowi pierwszy dochód w roku.

Przyszła wiosna i rozpoczął się sezon na sadzenie kwiatów. Na pierwszy rzut poszły oczywiście bratki i to te w różnych odcieniach żółtego. Tak będzie do Wielkanocy, a potem klienci będą wybierali kwiaty we wszystkich innych kolorach oprócz właśnie tego. Chyba żółty najbardziej kojarzy się z wiosną – tak kwitną przecież żonkile i forsycja. Ogrodnicy mają w swoich ofertach bratki, prymule i stokrotki. Już teraz widać, że będzie to szczególny sezon pod wieloma względami. Rosyjski atak na Ukrainę wdarł się nawet tu – chodzi o nastroje klientów i zasobność ich portfeli.

Bratki – sprzedaż sadzonek to pierwszy dochód w roku

Sprzedaż bratków przynosi gospodarstwom ogrodniczym pierwsze zyski w roku. Zaczyna się najwcześniej i w dodatku kwiaty te są bardzo odporne na niskie temperatury. Są stosunkowo tanie w uprawie, bo rosną w tunelach nieogrzewanych. Trzeba je jednak szybko sprzedać, bo blokują miejsce dla innych sadzonek.

– Zainteresowanie bratkami jest bardzo duże, ale klienci kupują je w mniejszych ilościach – mówi Monika Fryziak z Suchorączka w powiecie sępoleńskim w województwie kujawsko – pomorskim. – Kupują po dwie, trzy doniczki. Trafiła mi się jedna klientka, która kupiła 33 doniczki, ale dla siebie, dla sąsiadki, na cmentarz i jeszcze dla kuzynki. Nie miałam w tym roku przypadku, by ktoś kupił bratki do obsadzania rabatek. Najwidoczniej każdy ogranicza wydatki. W stosunku do ubiegłego sezonu podniosłam cenę o 0,50 zł i teraz sprzedaję bratki po 2 zł za doniczkę. W zasadzie rozeszły się już wszystkie, czyli około 30 tys. sztuk.

Konflikt zbrojny na Ukrainie wpłynął na sprzedaż sadzonek bratków

Rozpoczęcie sezonu na bratki zbiegło się z wybuchem wojny w Ukrainie. Ludzie byli w takim szoku, że nie zaprzątali sobie głowy kupowaniem kwiatów. Musiało upłynąć trochę czasu zanim wrócili do normalności, która i tak jest inna.

bratki

W tunelu u Agnieszki Krasuckiej.

fot. Małgorzata Chojnicka

– Bratki zaczęliśmy sprzedawać kilka dni przed wybuchem wojny – kontynuuje Monika Fryziak. – Po 24 lutego przez dziesięć dni nie przyjechał do nas ani jeden klient. Na szczęście, do nas wrócili. Doszli najwidoczniej do wniosku, że jednak życie musi toczyć się dalej. W czasie pandemii było tak, że ludzie uciekali w naturę, nie wyjeżdżali na wczasy i wypoczywali podczas pracy w ogrodzie. Przez dwa ostatnie lata mieliśmy rekordową wręcz sprzedaż sadzonek kwiatów. Trudno powiedzieć, jak będzie w tym roku.

Praca w ogrodzie na pewno pozwala się oderwać od tego, co dzieje się wokół. Cieszą też efekty ogrodniczych starań, bo widok pięknych kwiatów jest miły dla oka. Nawet kilka donic z bratkami przy domu lub na balkonie może poprawić humor.

– Klienci kupują głównie bratki, które są takim pierwszym prawdziwym zwiastunem wiosny – mówi Agnieszka Krasucka z Jastrzębia w powiecie lipnowskim w województwie kujawsko-pomorskim. – Chcą po prostu nacieszyć oczy kolorami, a tu wybór jest ogromny. Wysadzają je do donic na tarasy i balkony, ale też dekorują nimi groby. Od ubiegłego roku dużym zainteresowaniem cieszą się bratki miniaturowe. Nic dziwnego, bo one kwitną do sierpnia. Wielkokwiatowe to radość na krótko. Swoich amatorów mają również stokrotki i prymule.


Przeczytaj również: Trzynasta emerytura KRUS 2022 już w kwietniu – sprawdź!


Zyski ze sprzedaży sadzonek bratków na przyzwoitym poziomie

Uprawa bratków należy do stosunkowo tanich, ale wzrost cen środków do produkcji tu też się odczuwa. Ogrodnicy nie wydają tylko na opał, którego ceny przyprawiają o ból głowy.

bratki

Bratki p. Agnieszki Krasuckiej.

fot. Małgorzata Chojnicka

– Sprzedaż sadzonek kwiatów jest mniej dochodowa niż w ubiegłym roku, bo wszystko do ich uprawy drożeje w zastraszającym tempie – kontynuuje Agnieszka Krasucka. – Wzrosły ceny podłoża i nawozów, ale w przypadku bratków przynajmniej nie trzeba ogrzewać tuneli. Sadzonki bratków sprzedaję po 2,50 zł za sztukę, a prymuli po 5 zł.  Stawki te dają minimalny zysk. Gorzej będzie w przypadku pelargonii, bo poniżej 8 zł za sztukę nie będzie się opłacać. Ceny opału poszybowały bowiem w górę, a to są delikatne rośliny. Z drugiej strony coraz więcej osób ogranicza wydatki i kupuje mniej, a kwiaty nie są artykułem pierwszej potrzeby. Nie napawa to optymizmem, ale sezon dopiero się zaczyna i może nie będzie tak źle. Póki co wstaję w nocy co trzy godziny, by dorzucić do pieca w tunelu, żeby sadzonki nie zmarzły. 

Cenę trzeba tak skalkulować, żeby był zysk, a klienta nie odstraszyła jej wysokość. Gdy sadzonki zostaną, trafią na kompost i będzie strata zamiast planowanego zarobku.

bratki

Tegoroczna sprzedaż sadzonek kwiatów jest mniej dochodowa, niż w ubiegłym roku.

fot. Małgorzata Chojnicka

– Jestem zadowolona ze sprzedaży bratków, bo koszty mieliśmy ubiegłoroczne i tu nie odczuliśmy jeszcze wzrostu cen  – wyjaśnia Monika Fryziak. – Mamy fajny zysk. Tak naprawdę to ryzykujemy co roku, bo nie wiemy, jak będzie wyglądał sezon. Oferuję towar wysokiej jakości. Sadzonki są w dużych doniczkach, ze zdrowym systemem korzeniowym i już wykwitnięte. To się opłaca, bo od lat mamy stałych klientów. 

Bratki – cieszmy się nimi na wiosnę

Bratki należą do najpopularniejszych kwiatów wiosennych. Klienci kupują je na balkony, tarasy i na cmentarz. W tym roku jest to zazwyczaj kilka doniczek, bo raczej nie decydują się na obsadzanie nimi rabatek. Widać już, że starają się ograniczać wydatki. Nie mniej jednak ogrodnicy są zadowoleni ze sprzedaży, bo przynosi ona całkiem przyzwoity zysk. Sezon na sadzonki dopiero się rozpoczyna i trudno przewidzieć, jakie będzie zainteresowanie pelargoniami czy petuniami, a koszt ich wyhodowania jest o wiele wyższy.

Czytaj również: Czy będzie susza w 2022 r.? Dowiedz się więcej!

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 6

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *