Koszt badania technicznego pojazdu 400% większy

Czy koszt badania technicznego pojazdu wzrośnie o 400%? Senatorowie występują z wnioskiem o zmianę cennika opłat za taką usługę na stacjach diagnostycznych.

Koszt badania technicznego pojazdu może drastycznie uszczuplić portfel posiadaczy aut. O sprawie zrobiło się głośno po informacji, że senatorowie z Komisji Infrastruktury zamierzają wystąpić do ministerstwa infrastruktury z wnioskiem o zmianę taryfikatora opłat za badania techniczne pojazdów. Taką zmianę rozważał jeszcze pod koniec swoich rządów były premier Mateusz Morawiecki. Natomiast z diagnostami spotkał się już nowy minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Diagności apelują o wzrost kosztów badania technicznego pojazdów

Właściciele stacji diagnostycznych apelują o urealnienie cen przeglądów pojazdów. Argumentują to drastycznym wzrostem kosztów własnych przy jednocześnie niedostosowanej do realiów cenie za obowiązkowe przeglądy techniczne. Obecny koszt badania technicznego pojazdu wynosi 98 zł i jak podkreśla branża, jest stały od prawie 20 lat. Zatem według Marcina Barankiewicza, prezesa Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, należy przywrócić system waloryzacji stawek za powyższe badanie. Rozwiązaniem może być 8% minimalnego wynagrodzenia, tak jak to było 20 lat temu. Zatem w obecnej sytuacji oznaczałoby to wzrost opłaty do co najmniej 340 zł. Czyli jest to trzykrotność obecnej stawki.

Jaka stawka będzie obowiązywać za badanie techniczne?

Podczas swojego wystąpienia na posiedzeniu senackiej komisji infrastruktury Renata Rychter, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury stwierdziła:

Obywatel, a z drugiej strony właściciel stacji kontroli pojazdów, musi wiedzieć dokładnie ile za konkretne badanie techniczne, jaka opłata powinna być pobrana. Ta opłata może być określona albo kwotowo, ale też może być określona poprzez wskazanie procent, a punktem odniesienia może być albo minimalne wynagrodzenie za pracę albo też średnie przeciętne wynagrodzenie za pracę.

Renata Rychter potwierdziła fakt prowadzenia w Ministerstwie Infrastruktury analiz sprawdzających zasadność zmian cenników za badania techniczne pojazdów. Wspomniała, iż brane są pod uwagę różne rozwiązania. Może to być postulowany przez branżę procent od wynagrodzenia za pracę. Wtedy automatycznie co roku będzie następowała waloryzacja powyższej opłaty.

Jeszcze w ubiegłym roku eksperci z Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów za uczciwą cenę za badanie auta osobowego uznawali kwotę 430 zł brutto. Jednakże sama branża patrzy bardziej realnie. Jak stwierdził Marcin Barankiewicz, w rozmowie z Dziennikiem Gazety Prawnej, realna opłata powinna wynosić ok. 200 zł brutto.

Czego jeszcze oczekuje branża?

Oprócz uaktualnienia cen za przegląd aut diagności domagają się identyfikacji pojazdu do badania jedynie na podstawie danych CEPiK. Postęp cyfryzacyjny eliminuje konieczność posiadania papierowych dowodów rejestracyjnych i wielu kierowców ich nie wozi ze sobą. Ponadto właściciele aut nie chcą papierowych poświadczeń przeprowadzonych badań. Zatem diagności apelują o wprowadzenie dokumentacji fotograficznej z przeglądu, a następnie przesłanie jej do CEPiK.

Źródło: money

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 30

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

TO JEST NIEWIARYGODNEZobacz SPRAWDŹ WYNIKI BADAŃ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Józek Oczywisty pisze:

    Kolejny skok na kasę kierowców, trwa polowanie na kierowców przez sffore, gigantyczne zbojeckie kary ,grzywny, konfiskaty.
    Nie znam przypadku aby się zamknęła choćby jedna OSKP i otwierają się nowe, więc z tą stawka nie jest tak źle bo np za auto z instalacją na gaz LPG przegląd kosztuje 162 zł jeśli się skończy na jednej wizycie

  2. Adam Klimczak pisze:

    Skoro im się nie opłaca to dlaczego nowe stacje kontroli powstają jak grzyby po deszczu?

  3. Ktoś tam pisze:

    chcemy większych cen za badanie techniczne a np cena za badanie techniczne w Holandii 50 euro więc porównajmy ile się tam zarabia a ile w Polsce