Małe firmy hodowlane mają duże znaczenie na rynku nasiennym

Lokalne firmy hodowlane pełnią na rynku bardzo ważną rolę regulującą rynek nasienny. Mimo niewielkim możliwościom ekonomicznym, to właśnie one stanowią trzon prawidłowo funkcjonującego rynku nasiennego. Dowiedz się, dlaczego niewielkie firmy hodowlane mają tak duże znaczenie!

Lokalne firmy hodowlane spełniają istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu rynków.

Oprócz dużych, globalnych firm hodowlanych w wielu krajach istnieje trudna do określenia liczba lokalnych przedsiębiorstw, o małym i bardzo małym potencjale hodowlanym i ekonomicznym. Spełniają one jednak istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu rynków nasiennych i w zaspokajaniu potrzeb rolników na określone odmiany czy gatunki roślin.

Przykładem takiej firmy jest przedsiębiorstwo hodowlane z Włoch. Oferuje ono nasiona ekotypów roślin przyprawowych używanych w czasach rzymskich. Ze względu na zapotrzebowanie przedsiębiorstwo to – z ekonomicznym sukcesem – wypełnia niszę rynkową. Należy z całą mocą podkreślić, że małe, lokalne firmy hodowlane mają szansę na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie tylko wtedy, gdy rynki nasienne działają należycie.

Lokalne firmy hodowlane fundamentem rynku

Podstawą prawidłowego funkcjonowania rynków nasiennych jest podział praw i obowiązków pomiędzy sektorami własnościowymi i przedsiębiorstwami należącymi do różnych sektorów. Firmy państwowe (instytuty) powinny zająć się prowadzeniem badań naukowych, hodowlą materiałów wyjściowych i tych gatunków, które nie cieszą się zainteresowaniem sektora prywatnego, na przykład hodowlą drzew owocowych. Natomiast firmy prywatne powinny być zaangażowane w praktyczną hodowlę i nasiennictwo najwyższych stopni kwalifikacji nasion, które do dalszego rozmnażania powinny być przekazywane firmom nasiennym, a do sprzedaży również firmom handlowym posiadającym odpowiednie zaplecze.

Podstawą takiego funkcjonowania jest jednakowy status wszystkich firm. Bez preferencji czy tym bardziej wsparcia ekonomicznego niektórych z nich. Z nierównym traktowaniem spotykamy się najczęściej, gdy na tym samym rynku nasiennym znajdują się nasiona wyprodukowane przez firmy państwowe. Często są one wspierane różnymi dotacjami czy referencjami w dostępie do materiałów wyjściowych, oraz nasiona firm prywatnych bez takich możliwości.

Małe firmy są bardzo elastyczne, jeśli chodzi o reakcje na potrzeby rolników.

Specyficzne wymagania lokalnych klientów

Małe firmy nasienne, jak już wspomniano, gwarantują spełnienie specyficznych żądań odbiorców nasion. Niekiedy żądania te są tak małe w wymiarze ekonomicznym, że dużym firmom nie opłaci się wchodzić na ten miniaturowy rynek. Ponadto przewaga firm lokalnych leży w znajomości regionalnych rynków środków produkcji i niekiedy osobistej znajomości z odbiorcami nasion. Dodatkowo dzięki swojej niewielkiej wielkości i mniejszej biurokracji małe firmy są bardzo elastyczne, jeśli chodzi o reakcje na potrzeby rolników.

W wielu przypadkach małym firmom trudniej jednak funkcjonować, ponieważ nie mają dużych możliwości, a szczególnie rezerw finansowych. A ponoszenie długotrwałych strat finansowych przez małą firmę może doprowadzić do jej upadku, podczas gdy dla dużej pogarsza to jedynie ogólny bilans fiskalny.

Lokalni rolnicy

Lokalni rolnicy mają bardzo specyficzne wymagania

Bardzo często przedsiębiorstwa lokalne współpracują z dużymi firmami hodowlanymi, kupując od nich komponenty hodowlane, wykorzystując ich osiągniecia naukowe, czy podpisując umowy na wyłączność praw do odmiany. Trzeba również wziąć pod uwagę, że małe firmy w znacznie większym stopniu niż duże przedsiębiorstwa zależne są od polityki państwa wspierającej sektor hodowlany. Tylko wtedy, gdy państwo udostępnia małym firmom kredyty, wyniki badań naukowych, a szczególnie wyprodukowane przez instytucje naukowe publiczne materiały wyjściowe, lokalne firmy hodowlane mają szansę na rozwój.

 

Ograniczenia lokalnych firm hodowlanych

Badania brytyjskie wykazały, że firmy małe (zatrudniające mniej niż 50 osób, z obrotem mniejszym niż 10 mln GBP) zajmują się głównie hodowlą odmian populacyjnych roślin samopylnych. Przeciętne przedsiębiorstwo jest właścicielem kilku odmian. Małe firmy hodowlane inwestują jednak dziesięciokrotnie mniej w badania niż firmy średnie (mniej niż 250 zatrudnionych, obrót poniżej 50 mln GBP). Ich głównym problemem jest brak kapitału.

W Polsce małych prywatnych firm hodowlanych jest niewiele, choć ich liczba rośnie.

W Polsce małych prywatnych firm hodowlanych, tym bardziej polskich, jest niewiele, choć ich liczba rośnie. Inaczej jest w byłych krajach postsocjalistycznych, w tym najbliższych Polsce: Słowacji, Czechach i Węgrzech. W Słowacji tylko 3 narodowe przedsiębiorstwa hodowli roślin mają charakter publiczny i podlegają Ministerstwu Rolnictwa lub Edukacji. Państwowe stacje zostały sprywatyzowane, zachowując narodowy charakter, bądź zostały wykupione przez zagraniczne koncerny. Obecnie istnieje tam około 80 firm i organizacji o charakterze prywatnym zaangażowanych w hodowlę roślin i nasiennictwo. Prywatne korporacje zajmują się przede wszystkim produkcją nasienną. Jako aksjomat traktowana jest zasada produkcji przez firmy hodowlane nasion najwyższych stopni kwalifikacji, rozmnażanych później przez firmy nasienne. Główny problem hodowli słowackiej leży w braku dostatecznych zysków z hodowli, co przekłada się na kiepskie wyposażenie laboratoriów, nikłe wykorzystanie osiągnięć biotechnologii i niskie płace dla personelu hodowlanego. Po sprywatyzowaniu państwowych stacji aktywność hodowlana w większości przypadków uległa zmniejszeniu.

Z kolei w Czechach funkcjonuje 9 instytucji badawczych finansowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i 11 prywatnych organizacji badawczych. Wszystkie na równych prawach mogą korzystać z państwowych grantów badawczych. Z 71 członków Czech Seed Trade Association 27 hodowców jest zaangażowanych w prowadzenie prac badawczych i praktyczną działalność hodowlaną.

Węgierska potęga

Na Węgrzech Hungarian Seed Association liczy około 1000 członków. Cechą charakterystyczną dla Węgier był gwałtowny rozwój produkcji nasiennej odmian węgierskich oraz zagranicznych, prowadzonych na stacjach zakupionych przez zagraniczne koncerny. W tym kraju powierzchnia plantacji nasiennych wynosi około 100–150 tys. ha, reprodukowanych jest 120 gatunków roślin. Liczba odmian zarejestrowanych sięga 1250, a wartość rynku nasiennego to około 300 mln EUR. Dla porównania: rynek polski jest wart około 200 mln EUR. Aż 887 firm zaangażowanych jest w hodowlę, badania i głównie w produkcję nasienną. Inwestycje w zakłady nasienne pozwoliły na produkcję nasion najwyższej jakości.

Dzięki temu Węgry stały się szóstym światowym eksporterem nasion, po Francji, Holandii, USA, Niemczech i Chile. Pod względem wartości węgierskiego eksportu nasion rolniczych Polska zajmuje trzecie miejsce na liście importerów. W ostatnich pięciu latach reforma administracji rządowej zmniejszyła rolę regulacyjną państwa, a zwiększyła rolę samorządów, w tym samorządu nasiennego. Jest to podstawową przyczyną tego, że Węgry stały się jednym z największych producentów nasion w Europie.

RGT JakuzziKup teraz 5% rabatu na nasiona rzepaku od 3 j.s. RGT Jakuzzi

Dni Pola Syngenta – na Kujawach zaprezentowano nowości!

Pola Klasy S na Kujawach przyciągnęły tłumy pomimo upałów. Sprawdź koniecznie, co proponuje Syngenta na nowy sezon!

19 czerwca 2019

Kolejne tysiąc rolników zlikwidowało gospodarstwa ekologiczne

Gospodarstwa ekologiczne coraz mniej liczne. Kryzys czy spektakularny koniec pewnej fikcji?

27 marca 2019

Bieżące zagrożenia fitosanitarne [KOMUNIKAT]

Sprawdź tabelę aktualnych zagrożeń fitosanitarnych wykonaną na podstawie informacji i zdjęć diagnostycznych.

17 czerwca 2019