Mały krokodyl to… larwa biedronki! Dowiedz się więcej!

Ostatnio często na grupach na Facebooku pojawiają się pytania typu: „Wiecie może, co to za szkodnik”? „Co to za intruz, jak go zwalczyć”? W załączeniu jest zdjęcie centymetrowego stwora przypominającego niektórym krokodyla. A to nie intruz. Jeśli „szkodnik” – to akurat mszyc, a nie upraw. Bo to „monstrum”, ten mały krokodyl to larwa biedronki, która ma wilczy apetyt na mszyce.

Rodzina biedronkowata jest bardzo licznie reprezentowana na świecie przez ponad 5 tysięcy gatunków. Należy do podrzędu chrząszczy wielożernych, przy czym właściwie jej osobniki – dorosłe owady i larwy – są drapieżnikami. Żywią się bowiem drobnymi roślinożernymi owadami i roztoczami.

Przeczytaj również: Wirtualne doradztwo dostarcza rolnikowi cennej wiedzy czy grozi katastrofą?

Z brzydkiego kaczątka piękna biedronka?

Namieszałam w tych rodzajach zwierząt odległych od siebie, ale skojarzenia mają tutaj odzwierciedlenie. Rzeczywiście, larwa biedronki niczym nie przypomina owada, którym zachwycamy się od najmłodszych lat. Jej ciało budzi grozę. Jest wyraźnie, pierścieniowo segmentowane. Na kolejnych segmentach widoczne są dwie czarne brodawki, które tworzą zbiorowo na ciele dwa rzędy równoległe wzdłuż grzbietu. Dodatkowo brodawki te uzbrojone są w szczecinki, różnej długości, zazwyczaj czarne. Ciało ma barwę od szarawej do czarnej, zależnie od gatunku biedronki i przyjmowanego pokarmu. Części niektórych segmentów mają pastelowy kolor pomarańczowy lub łososiowy. Taka pigmentacja jest sygnałem ostrzegawczym dla potencjalnych „amatorów-konsumentów”.

Mały krokodyl to… larwa biedronki

larwa biedronki

Takie pytanie pojawiło się na jednej grupie na Facebooku.

fot. Facebook/ screen

Chrząszcz ma ciało różnej długości, zależnie od gatunku, 3- do 7-milimetrowego. Jego głowa i przedplecze są czarne, z jaśniejszymi plamami po bokach. Jak większość chrząszczy – ma dwie pary skrzydeł – tylne błoniaste, przednie w formie chitynowych pokryw wypukłych, różnie ubarwionych. Zazwyczaj mają one jaskrawe barwy – czerwone, pomarańczowe, żółte, z kilkoma kontrastowymi plamkami – zazwyczaj czarnymi. Zdarzają się osobniki jak negatyw – na czarnych pokrywach widoczne są czerwone plamki. Poczwarki, bo one też „cieszą się” zainteresowaniem rolników, są silnie wypukłe, najczęściej pomarańczowe w różnych tonacjach, czarno nakrapiane. Przytwierdzone są do różnych części roślin, jednak zawsze w pobliżu źródła obfitego pokarmu, który pobierała larwa.

Mały krokodyl z wilczym apetytem

Bez względu jednak na wygląd, jeśli na roślinach uprawnych dostrzeżemy chrząszcza biedronki lub larwę – należy się bać, a na pewno wzmóc czujność. Oba stadia – imago i larwa biedronki żywią się bowiem drobnymi roślinożernymi owadami i roztoczami: mszycami, miodówkami, wciornastkami, czerwcami, małymi gąsienicami, przędziorkami. Dorosły osobnik zjada dziennie kilkadziesiąt owadów, larwa biedronki przez cały swój rozwój do fazy poczwarki – 600, a czasami więcej mszyc lub innych szkodników.

Zatem już pojedynczy chrząszcz czy larwa biedronki na roślinie uprawnej oznacza, że biedronka ma się tutaj czym pożywić. A duża liczba osobników czy poczwarki – świadczą o bardzo bogatym źródle pokarmu. Biedronki przepoczwarczają się bowiem blisko obszaru miejsca żerowania, aby w kolejnym pokoleniu mieć do niego po prostu blisko.

Mały krokodyl na roślinie – szukaj fitofaga!

Gdy zobaczymy, że na roślinie uprawnej znajduje się larwa biedronki lub chrząszcz przypatrzmy się, gdzie się ten owad kieruje, gdzie zagląda, gdzie dłużej przebywa. Będzie to pierwszą wskazówką, od którego miejsca należy rozpocząć kontrolę rośliny uprawnej na obecność szkodników.

Mały krokodyl lub chrząszcz biedronki na kłosie jest zazwyczaj sygnałem obecności na nim, właściwie pomiędzy ziarniakami lub na osi kłosa mszyc albo wciornastków (dokładniej – ich mniej ruchliwych larw). Rozchylmy kłos, lupa do ręki, jeśli oczom nie ufamy i sprawdzajmy co tam jest atrakcyjnego dla biedronki. Ona nie wydatkuje energii na marne. Jej aktywność w 99% jest związana ze źródłem pokarmu.

Larwa biedronki – sygnalizacja i drapieżnik w jednym

Mały krokodyl, poczwarka lub chrząszcz biedronki na roślinie to sygnał do szczegółowej lustracji plantacji i przygotowania się do zabiegów ochronnych przeciwko szkodnikom.

Sięgając po insektycyd miejmy na uwadze obecność na polu bardzo efektywnych drapieżców. Niech to więc będzie środek wysoce selektywny – specyficzny aficyd (mszycobójczy) lub akarycyd (przędziorkobójczy), aby nie zrobić krzywdy populacji biedronek. Niemcy słono płacą w sklepach ogrodniczych za dorosłe osobniki, które introdukują na swoich plantacjach. Szanujmy więc i dbajmy o populację rodzimych biedronek, będących naszymi sprzymierzeńcami w sygnalizacji i walce ze szkodnikami upraw.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4 / 5. Liczba głosów 8

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *