Nowy ciągnik. Nowy problem.
fot. Adam Ładowski

Mamy nowy ciągnik, ale jeszcze stare maszyny. Też wymagają wymiany, ale wszystko po kolei. Wnioski w agencji złożone, więc jest nadzieja, że w końcu i na nie przyjdzie zgoda. Podłączamy nasz kilkunastoletni pług obrotowy do lśniącego ciągnika. Zasiadamy w fotelu, podnosimy maszynę i …

Coś tu nie gra

Jakby chciało podnieść, a nie mogło. Dociskamy manetkę podnośnika, ciągnik aż stęka i bez rezultatu. Pług się nie obraca, jak należy. Podłączamy przyczepę i to samo. Rozsiewacz, siewnik też. Cała hydraulika leży. Wpadając w złość, obwiniamy nowy ciągnik, producenta, PROW i rząd. No, ale czy słusznie…?

Nowy ciągnik, a jednak problem

wirnikowy filtr oleju

fot. Adam Ładowski

Wirnikowy filtr oleju

Instalacje hydrauliczne w fabrycznie nowych ciągnikach są poddawane, jak i same ciągniki, rygorystycznym testom jakościowym przed wysłaniem

egzemplarza do dealera. To już nie partyzantka, rodem z lat 80. gdzie, nie czarujmy się, spory procent nowych traktorów rodzimego producenta wymagał poprawy.

Sitko wirnikowego filtra oleju

fot. Adam Ładowski

Sitko wirnikowego filtra oleju.

Trudno jest też winić dopasowanie hydrauliczne między nowymi ciągnikami a maszynami. Większość ciągnikowych instalacji hydraulicznych pracuje w zakresie 160-200 Atm, co umożliwia swobodne podłączenie ich do wszystkich dostępnych na rynku maszyn, więc nie tu tkwi problem. Bo problem może pojawić się od pierwszej chwili użytkowania nowego ciągnika, ale też dopiero po jakimś czasie.

Gwarancja nie obejmuje … zaniedbań

Ostatnie kilkanaście lat nauczyły nas, czasem na błędach, właściwego użytkowania hydrauliki. Te błędy to np. fatalne w skutkach mieszanie olejów, któremu zawdzięczamy większość awarii układów hydraulicznych nowoczesnych ciągników.

kubota m4 tuz

fot. Adam Ładowski

Instalacje nowych ciągników wymagają szczególnej uwagi.

Trzeba także pamiętać, że gwarancja na nowy ciągnik nie obejmuje uszkodzeń delikatnego układu hydrauliki spowodowanych niewłaściwym użytkowaniem. Stanowi to nieraz punkt sporny między użytkownikiem a producentem i prowadzi do niepotrzebnych, także sądowych, zatargów.

Tylko właściwy olej

Praktycznie każdy nowy ciągnik przystosowany jest do pracy na olejach tupu UTTO lub  STOU. Są to oleje hydrauliczno-przekładniowe o parametrach 10W-40 lub 10W-30, których lepkość i zastosowane dodatki uszlachetniające mają na celu odpowiednie smarowanie skrzyni przekładniowej oraz wydajną pracę układu hydrauliki, wspomagania i czasem sprzęgła.

Przykładowe detaliczne ceny olejów Orlen Oil w opanowaniach 20 l
Rodzaj Nazwa Cena za 20 l.
silnikowy SuperolCC 180,-
silnikowy Lux-10 160,-
hydrauliczny HL-46 130,-
Hydrauliczno-przekładniowy UTTO 10W30 180,-
Silnikowo-przekładniowo-hydrauliczny STOU 10W40 220,-

W przeszłości bywało, że nieświadomi problemu użytkownicy podpinali do tych ciągników przyczepy i inne maszyny napędzane poprzez hydraulikę ciągnika, które w swoich siłownikach i wewnętrznych instalacjach zawierały inny typ oleju. Czasem był to HL (pół biedy) a czasem Lux czy wręcz Superol.

Skażony w ten sposób olej w instalacji ciągnikowej szybko tracił swoje właściwości. Częstokroć też dochodziło do zapychania filtrów hydraulicznych i sygnalizacji awarii przez czujniki. Kończyło się to zwykle interwencją serwisu i sporymi kosztami.

Uniwersalny jest dobry

Zetor

fot. Adam Ładowski

Nowoczesne ciągniki pracują na olejach typu UTTO lub STOU.

Dziś ten problem już praktycznie zniknął, ale trzeba o tym pamiętać przy podłączaniu starego sprzętu lub pożyczaniu przyczep. Kupno nowego ciągnika wymaga od nas zmiany pewnych przyzwyczajeń i nawyków. Na szczęście coraz więcej użytkowników sprzętu rolniczego stosuje uniwersalne oleje UTTO, przechodząc na jeden rodzaj oleju hydraulicznego we wszystkich maszynach używanych w gospodarstwie.

Cena około 10 zł złotych za litr nowoczesnego oleju hydrauliczno-przekładniowego ( Orlen Oil Agro UTTO 10W 30) jest małym kosztem w porównaniu do skutków awarii ciągnika, które mogą objąć rozdzielacz hydrauliki czy nawet pompę. Trzeba także pamiętać o jego regularnej wymianie wraz z filtrami hydraulicznymi, których żywotność jest ściśle określona.

Silikon a hydraulika

Nieco inną przyczyną – czasem nagłej – niesprawności układu hydraulicznego nowego ciągnika jest stosowanie silikonu. Nie zaprzeczamy potrzeby stosowania go tam, gdzie jest niezbędny. To doskonała substancja wspomagająca uszczelki, ale ich nie zastępująca. Nie wolno jej jednak stosować w hydraulice. Nigdy.

Pompa hydrauliczna MTZ-82

fot. Adam Ładowski

Pompa hydrauliczna to element szczególnie narażony na złą jakość oleju.

Rozdzielacze hydrauliczne i wszelkiego rodzaju zawory w tym systemie to precyzyjnie wykonane instrumenty, które nie lubią, gdy w strumieniu oleju pojawiają się cząstki zastygłego silikonu. Potrafią zapchać delikatne zawory w rozdzielaczu uniemożliwiając tym jego poprawne działanie. Mogą doprowadzić także do „ogłupienia” czujników i zapchania filtrów obwodu hydrauliki.

Usuńmy go!

Silikon, zanim o jego fatalnych skutkach uszczelniania hydrauliki przekonało się wielu rolników, był nagminnie i przez lata stosowany we wszystkich naprawach sprzętu rolniczego. Musimy pamiętać o tym, gdy zamierzamy pracować nowym ciągnikiem ze starymi maszynami. Może się zdarzyć, że owa maszyna była już kiedyś doszczelniana silikonem, więc kategorycznie trzeba się go stamtąd pozbyć.

Filtracji oleju hydraulicznego nie należy zaniedbywać, oszczędzając na oleju czy filtrach. To, jak istotna to sprawa, niech zilustruje przykład sprzed kilkunastu lat z naszego rodzimego podwórka. Posłużę się tu przykładem z własnego podwórka.

Dobre może być niedobre

Znana polska firma zajmująca się hydrauliką opracowała i wypuściła na rynek serię znakomitych pomp hydraulicznych do ciągnika MTZ. Wykonane z najwyższą precyzją, dysponowały doskonałymi parametrami i niewygórowaną ceną. Właściciele ciągników chwalili je za stabilne i mocne ciśnienie osiągane w każdych warunkach. Chwalili do czasu.

Po kilku miesiącach pracy pompy te zaczęły ulegać masowym awariom. Zjawisko było na tyle poważne, że wzbudziło poważne zaniepokojenie producenta, który zlecił badania. I wyszło na to, że pompy są… za dobre.

Zamontowane w ciągnikach starszej konstrukcji, w których filtracja oleju hydraulicznego rozwiązana była za pomocą sitek, szybko ulegały awarii. Nieco dłużej pracowały na pojedynczym, papierowym filtrze (w nowszej wersji ciągnika), który mimo to okazał się jednak niewystarczający.

sitko filtra hydrauliki

fot. Adam Ładowski

Sitka filtra hydrauliki w starszych modelach ciągników.

I tak, doskonałej jakości pompa okazała się za doskonała do takiego układu filtracji, ponieważ układ filtrów siatkowych nie wyłapywał wszystkich zanieczyszczeń. Doprowadzało to do szybkiego zużycia wewnętrznej powierzchni roboczej pompy oraz krawędzi kół zębatych, co z kolei skutkowało spadkiem ciśnienia roboczego i niesprawnością całej pompy.

Suma elementów

A co z nowoczesnym ciągnikiem? Jak widać na powyższym przykładzie, układ hydrauliczny jest tak dobry jak suma jego elementów. Pompa, rozdzielacze, filtry i olej. Każdy z nich wpływa na prawidłową pracę tego układu. Na pracę pompy wytwarzającej ciśnienie i rozdzielacza, który je przekierowuje do poszczególnych sekcji roboczych nie możemy mieć wpływu, natomiast na olej i filtry już tak.

Przykładowe ceny pompy hydraulicznej
John Deere Zetor MF 4512/4514
Pompa hydrauliki 2615,- 1610,- 1639,-
Źródło: sklep Grene

Wszelkie zaniedbania w tym temacie mogą nas sporo kosztować, dlatego tak ważne jest prawidłowe i terminowe serwisowanie układu hydraulicznego. Koszty filtrów i oleju są niewielkie przy kosztach wymiany pompy czy rozdzielacza, które w nowoczesnych ciągnikach mogą wynosić nawet kilka tysięcy złotych za element.

Uwaga na automaty

Szczególną uwagę muszą zachować posiadacze nowych ciągników z automatyczną przekładnią. Tam właśnie olej, jego jakość i parametry bezpośrednio wpływają na prawidłową i bezawaryjną pracę całej przekładni napędowej ciągnika. I nie ma tu miejsca na zaniedbania.

automatyczna skrzynia biegów

fot. agroFakt

Automat jest szczególnie narażony na zły stan oleju.

Kupno nowego ciągnika nie zwalnia nas od dbałości o pozostały sprzęt, szczególnie ten starszy. Jeśli nie dostosujemy się do wymagań producenta, możemy spodziewać się kłopotów, które mogą być niezmiernie uciążliwe i kosztowne.

Nowy ciągnik to często początek drogi ku modernizacji gospodarstwa. Powinien nas przez lata cieszyć, a nie być źródłem problemów. Problemów, których można było uniknąć zawczasu, nie doszukując się później winnych.

Setki wystawców i klientów na Agro Show! [Aktualności]

Zakończyła się duża branżowa impreza prezentująca maszyny rolnicze.

11 lutego 2019

Lokomobile z Ciechanowca – agregaty „napędzające” rolnictwo

Największa kolekcji lokomobil parowych w Polsce zgromadzonych w jednym miejscu, w Muzeum Rolnictwa im. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu

16 lutego 2019

System Zbiórki Opakowań PSOR – jak postępować z odpadami?

Czy to dużo? Tyle ważą dwie wieże Eiffla…

12 lutego 2019