Pomoc dla producentów zbóż 2023 — do kogo trafi i w jakiej wysokości?

Wszystko wskazuje na to, że pomoc dla producentów zbóż 2023 wystartuje lada moment. Tak przynajmniej wynika z projektu rozporządzenia Rady Ministrów, który pojawił się na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Dopłaty do zbóż 2023 skierowano do rolników, dla których odczuwalne są negatywne skutki napływającego zboża z Ukrainy.

Rząd zapowiedział pomoc dla producentów zbóż 2023, która dopiero teraz dzięki opracowaniu przepisów może wejść w życie. Dopłaty do zboża 2023, które wejdą niebawem w życie, mają przynajmniej w części zrekompensować dodatkowe koszty ponoszone z powodu występujących zakłóceń na rynku zbóż. Sprawdźmy zatem, kto i w jakiej wysokości będzie mógł otrzymać pomoc finansową w tej formie.

Pomoc dla producentów zbóż 2023 — czyli dla kogo?

W rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań ARiMR zaproponowano pomoc finansową dla rolników, którzy ponieśli dodatkowe koszty w wyniku braku stabilizacji na krajowym rynku zbóż.

Otrzymają ją producenci zbóż 2023, którzy:

  • posiadają numer identyfikacyjny producenta,
  • należą do mikroprzedsiębiorstwa, małego lub średniego przedsiębiorstwa,
  • ponieśli dodatkowe koszty w związku z brakiem stabilizacji na rynku zbóż,
  • złożyli wniosek o przyznanie płatności bezpośrednich w 2022 r.

Dopłaty do zbóż 2023 — wnioski do 30 czerwca 2023 r.

Rolnicy, którzy spełnią wyżej wymienione warunki, otrzymają pomoc finansową, pod warunkiem złożenia wniosku w terminie do 30 czerwca 2023 r. We wniosku oprócz podstawowych danych powinny znaleźć się informacje takie jak:

  • oświadczenie producenta rolnego ubiegającego się o pomoc zawierające informację o poniesionych dodatkowo kosztach w związku z napływającym zbożem z Ukrainy,
  • oświadczenie rolnika o dokonaniu sprzedaży w okresie od 15 grudnia 2022 r. do 31 maja 2023 r. pszenicy lub kukurydzy podmiotom zajmującym się obrotem, skupem lub przetwórstwem zbóż.

Ponadto do wniosku o pomoc dla producentów zbóż w 2023 r. należy dołączyć kopie faktur VAT lub ich duplikaty potwierdzające sprzedaż pszenicy lub kukurydzy w podanym wyżej terminie.

Dokładny termin naboru wniosków o pomoc dla producentów zbóż jeszcze nie określono, z racji konieczności notyfikowania pomocy przez Komisję Europejską.

Pomoc dla producentów zbóż 2023 — wysokość wsparcia

Tak jak już wcześniej wspominaliśmy pomoc dla producentów zbóż w 2023 r. będzie wynosić w zależności od województwa:

  • 825 zł na 1 ha uprawy pszenicy położonej na terenie województwa lubelskiego i podkarpackiego,
  • 1050 zł do 1 ha uprawy kukurydzy znajdującej się na terenie woj. lubelskiego i podkarpackiego,
  • 660 zł w przypadku 1 ha uprawy pszenicy położonej w woj. małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim, a także podlaskim,
  • 840 zł na 1 ha uprawy kukurydzy znajdującej się w woj. małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim oraz podlaskim,
  • 495 zł do 1 ha uprawy pszenicy położonej w województwach innych niż powyżej wymienione,
  • 630 zł w przypadku uprawy kukurydzy znajdującej się na terenie województw innych niż wyżej wymienione.

Czytaj również: Dofinansowanie do usuwania folii rolniczej będzie wyższe?

Źródło: Rządowe Centrum Legislacji; MRiRW; Agrofakt.pl

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4 / 5. Liczba głosów 50

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Anika pisze:

    A co z reszta zbóż…Dramat ponownie wydymali rolnikow ceny zboz spadły a ceny chleba j mski nie obiżono:(

  2. Anika pisze:

    chleba i mąki

  3. Czarek pisze:

    A inne zboża to co rozumiem nie staniały i nie warto dopłacać do nich. Kpina po całości. Czy ktoś tam na górze zamierza się zastanowić nad czymś takim jak substytut. Oczywistym jest że spadek cen pszenicy pociąga za sobą spadek cen pozostałych zbóż. Argumenty że innych gatunków zbóż z Ukrainy nie importowano jest nietrafiony żeby nie napisać głupi. Ceny pieczywa, pasz i innych wyrobów zbożowych nie spadły . Konsumenci jedzą syf z Ukraińskiego zboża. W ogromnych gospodarstwach stosuje się tam intensywna produkcję z użyciem środków ochrony i innych np regulatorów niedopuszczony w UE od lat. Pomagamy nie zwykłym Ukraińcom tylko oligarchom i milionerom za którymi stoi często zagraniczny kapitał. Zrozumieć to należy i mamy obraz całej farsy.

  4. Rolnik pisze:

    50% różnice w dopłatach do zboża z czego to wynika ?? tłumaczenia że koszty transportu z centralnej Polski są mniejsze do portu niż ze wschodu to abstrakcja. Może jest i bliżej ale dlaczego nikt nie mówi o tym że rolnicy uprawiający ziemię na wchodzę polski lub południowym wschodzie zbierają jeszcze raz tyle z 1 ha go reszta regionów Polski. Czy rolnicy stracili tylko na sprzedaży pszenicy i kukurydzy a co z innymi zbożami. obecna cena za zboża jest o 50% niższa jak po żniwach. Na początku ubiegłego roku aż do żniw cena w skupach wzrastała bo nie mieliśmy do czynienia z importem zboża z Ukrainy. Teraz gdy trzeba wyjechać w pole zakupić paliwo, nawozy, środki ochrony roślin rolnicy zostali postawieni pod ścianą i sprzedają swoje plony za bezcen. I to ma się nazywać waszą pomocą?? Jak dla mnie to kiełbasa przed wyborcza.

  5. Kazek pisze:

    a co z rzepakiem trzymany jak Pan minister nakazał

  6. Tomek pisze:

    pszenica pociognela jęczmień żyto przezyto rzepak też jechał przez granice sam woznia. k kupował po 50 aut tygodniowo tak mi jego kierowca powiedział Pan kowalczyk jak nakręca filmy niech w nich przypomni co opowiadał ze import pszenicy nie wpłynie na ceny w polsce bo ziarno nie wypłynie z tranzytu namawiał rolników do trzymania albo jest nie ma pojęcia lub działał na szkodę rolnictwa ja dostanę 500 zł a na dopłacie w moim przypadku stracę 400 bo nie spełnię 65 procent bo obsiane mam już a nowe zasady wprowadzajiom teraz pis przegra na wsi

  7. Xxx pisze:

    bez sensu cena jest prawie równa w całej Polsce a pomoc różna . weźcie sobie w d.. wsadźcie to wszystko.

  8. Karol T pisze:

    Wraz ze spadkiem cen pszenicy staniały również inne zboża.Ale jak zwyklepomoc trafi do wybrańców.Tylko duże gospodarstwa w płodozmianie mają duże ilości pszenicy i kukurydzyi im trzeba dołożyć.A co z tymi co siali jęczmień lub pszenżto? Tak jak jesienią pomoc trafi do wybrańców.

  9. Bolo pisze:

    trzeba było sprzedawać zboże po żniwach jak cena była wysoka a nie być chytrym cwaniakiem i czekać aż będzie jeszcze większą. A magazyny skupywaly. A teraz do kogo macie pretensje???

  10. Tomasz pisze:

    Dobrze rozumiem, że jeżeli sprzedam innemu rolnikowi, który jest na VAT, a on kupi na własne potrzeby, to taka faktura się nie kwalifikuje?

  11. Bolo pisze:

    super trzymajcie cenzurę!!

  12. Dymaja pisze:

    Pomoc nie byłaby potrzebna gdyby nie pozwolono na niekontrolowany napływ zbóż z Ukrainy. jakie dopłaty, jaka pomoc państwa? Państwo nie ma swoich pieniędzy, więc i tak sami sobie niby „pomagamy”, co zostanie także nam zabrane ale np. innych ukrytych opłatach i wzrostach cen, śmieszne!

  13. Ewuś pisze:

    dlaczego PSL milczy, czyżby wstydzi się za kolegów z magazynów skupowych? Właśnie do nich powinien wejść urząd skarbowy a do młynów i paszarni jeszcze dodatkowo sanepid i weterynaria. Kary dosadne oby nigdy więcej. Zboże z UA do portu w Świnoujściu i Szczecinie a nasze do Gdańska i Gdyni i szukać rynków do zbytu. Rolnikom dopłacić różnicę pomiędzy ceną sprzedażową a uśredniona cena z matif na podstawie faktur sprzedaży do końca czerwca ( ARiMR do pracy) do wszystkich zbóż,kukurydzy i rzepaku. Na to powinny być fundusze z UE, naszego budżetu ( urzędu skarbowego). Tak za oszukanstwo rząd powinien zapłacić a po żniwach wolny rynek i kontrolę duże na granicy . Wilk syty i owca cała

  14. Bez nic pisze:

    A co z innymi zbożami np. żytem?
    Jego cenę zaniżono ……jak wszystko to wszystko.

  15. york pisze:

    aco z rolnikami z poza wymienionych wojewodztw,im sie nic nie nalezy?