Rzepak: czy pryskać go jesienią?

Cel jest prosty: wysokie plony. Co jeśli dopiero stajemy przed decyzją, czy przeprowadzać zabiegi, np. pryskać rzepak jesienią?

Cel jest prosty. Uzyskanie jak największych plonów. Nie zawsze jednak się to udaje. Co jeśli dopiero teraz stajemy przed decyzją, czy przeprowadzać zabiegi na rzepaku? Czy pryskać rzepak jesienią?

Przed podobnym dylematem staje wielu rolników. Lato było suche, jesień wyjątkowo ciepła. Janusz Patelski z Damasławka w pow. wągrowieckim przyznaje: – Na moim polu dopiero teraz pojawiły się pierwsze liście. Wiem, że powinienem nawieźć rzepak, ale obawiam się poważnie o pogodę. Teraz nawóz może nie zadziałać.

rzepak ozimy saveo

Źródło: AgroFoto, yacenty

Prawidłowo do ostatnich jesiennych zabiegów należy oprysk środkiem grzybobójczym, regulatorem wzrostu oraz mikroelementami. I tutaj, jak przypomina Emilia Krukowska z Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach najważniejsze jest:  – Aby roślina mogła pobrać wszystkie niezbędne składniki, czy to dolistnie, czy doglebowo, musi znajdować się ona w stanie wegetacji, tzn. na dworze powinna być odpowiednia temperatura, a w samej roślinie krążyć soki. W Polsce jest to okres ze średnią temperaturą powietrza powyżej 5°C.

Większość specjalistów potwierdza, że na to, by odżywiać rzepak, jest w tej chwili za późno, tym bardziej, że prognozy zapowiadają ochłodzenie w ostatniej dekadzie listopada.

Podobnego zdania jest dr Adam Grześkowiak, przedstawiciel jednej z czołowych firm produkujących nawozy. Twierdzi on, że choć sytuacja w każdym regionie kraju przedstawia się nieco inaczej, to jednak nawożenie jest w tej chwili już dość ryzykownym zabiegiem. Rzepak może nie być w stanie wchłonąć wszystkich wartości odżywczych, a w konsekwencji rolnik narażony zostanie na dodatkowe straty.

Rzepak może nie być w stanie wchłonąć wszystkich wartości odżywczych, a w konsekwencji rolnik narażony zostanie na dodatkowe straty.

Można jednak jeszcze próbować ryzykować z opryskiem grzybobójczym. Konsekwencje ich wystąpienia na polu mogą być szczególnie dotkliwe wiosną. Dariusz Dołomisiewicz, specjalista ds. sprzedaży rolniczej jednego z centrów w Biłgoraju przekonuje: – Choć na specjalistyczne zabiegi pielęgnacyjne jest już nieco za późno, jeśli na plantacji rzepaku znajdziemy grzyby, można jeszcze coś zrobić. Oprysk nie zaszkodzi roślinie, a pomoże zniszczyć niechcianych gości. Zadziała najlepiej, jeśli na polu jest jeszcze sucho i bezwietrznie. Dobrze, gdy w ciągu kilku godzin po zabiegu nie spadnie deszcz. Jeśli chodzi o same środki, w tym sezonie największą popularnością cieszyły się te zawierające azoxystrobinę jako substancję czynną.

Jesienią niezbędna okazuje się więc dla spóźnialskich baczna obserwacja własnych plantacji i podejmowanie działań minimalizujących mogące wystąpić w przyszłym roku straty. Jeśli już zapadnie decyzja o oprysku, zgodnie z radami ekspertów, dobrze jest też, kupując określony środek, sprawdzić, do jak niskich temperatur można go używać.

Agroklimat w Polsce: jak wpływa na rolnictwo?

Agroklimat w ujęciu podręcznikowym jest opisem stanów pogodowych na określonym obszarze, który wpływa na rozwój roślin.

1 grudnia 2016

Czy i kiedy siać przewódki?

Siew przewódek jest z reguły swego rodzaju alternatywą dla przedplonów schodzących późno. Jakie są więc zalety ich siewu?

29 listopada 2016

Oziminy i nawożenie: dmuchać na zimne czy zaryzykować?

Trudno zaufać prognozom długoterminowym i rolnicy stają przed dylematem: „Nawozić oziminy czy może dać już sobie spokój?”.

21 listopada 2016