Przędziorek chmielowiec. Maleńki, ale niebezpieczny szkodnik liści buraka

Żółknięcie i zasychanie liści to objawy niepokojące każdego plantatora buraka cukrowego. Najczęstszą i najprostszą do wyjaśnienia przyczyną jest susza. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że objawy niedoboru wody mogą występować w różnych miejscach na plantacji, odkrywając nierówności terenu, mozaikowatość gleby i podglebia. Tymczasem coraz częściej niepokoi producentów buraka żółknięcie roślin zaczynające się w brzeżnych rzędach pól, którego przyczyną może być przędziorek chmielowiec. Nie bagatelizujmy żadnych anomalii wyglądu roślin, ale sprawdzajmy. Przeoczenie sygnałów zagrożenia może się zemścić na całej produkcji.

Zaskoczeniem dla plantatorów w okresach suszy i panowania wysokiej temperatury powietrza bywa postępujące od brzegów pola i powoli obejmujące kolejne rzędy żółknięcie i zasychanie roślin. Takie zmiany w pobliżu drzew rosnących na skraju pola wydają się oczywiste, ale przyczyny mogą być inne niż wyczerpanie zapasów wody. Takie zmiany może wywołać bowiem przędziorek chmielowiec, maleńki ale niezwykle niebezpieczny szkodnik buraka.

Bardziej zastanawiające i niepokojące jest to gdy żółknięcie buraków ma miejsce przy biegnącej wzdłuż pola miedzy czy też nieużytku, porośniętych klasyczną roślinnością zielną. Objawy, o których wyżej mowa, początkowo postępują bardzo powoli.

Niepokojące objawy

Przędziorek chmielowiec żerując powoduje początkowo niewielkich rozmiarów żółte, mozaikowate przebarwienia na powierzchni starszych liści. W tych miejscach blaszka liściowa jest nieregularnie, lekko wybrzuszona. Objawy te nieco przypominają niedobory składników pokarmowych, np. magnezu. Jednak deficyty pokarmowe występują na roślinach w różnych miejscach plantacji i nieomal nigdy w tak „regularny” sposób. Poza tym obejmują duże fragmenty blaszek liściowych, a nie małe, przypadkowo rozlokowane obszary. Wraz z pogłębianiem się zmian chloroza rozszerza się na coraz większą powierzchnię, a objawy pojawiają się na kolejnych, coraz młodszych liściach.

Przyżółcenia ciemnieją i przybierają odcienie pomarańczowobrązowe. Następnie liście brązowieją i zasychają. Z daleka nieco przypominają wyglądem buraki uszkodzone przez chwościka. Jednak w tym przypadku dotyczy to ulistnienia buraków znajdujących się na skraju pola. Uszkodzenia w miarę przesuwania się w głąb są coraz mniej intensywne. O ile pozwalają na to warunki pogodowe, rośliny ze zniszczonym ulistnieniem zaczynają je odbudowywać i wtedy pas najsilniej uszkodzonych buraków „przesuwa się” w głąb pola.

Diagnozujemy problem

Opisane powyżej objawy to klasyczne efekty żerowania na plantacji przędziorka chmielowca. Szkodnika trudno jest wypatrzeć gołym okiem, gdyż ma 0,5-0,7 mm długości i jasnozielone ubarwienie. Dopiero w drugiej połowie sierpnia pojawiają się wybarwione na rudoczerwono, szykujące się do zimowania samice. Jako, że są bardzo ruchliwe, można je dosyć łatwo dostrzec.

Przędziorek chmielowiec żeruje na dolnej stronie liścia i praktycznie tylko tam należy poszukiwać przyczyn. Przędziorki wytwarzają drobną pajęczynę, do której przyczepiają się drobiny gleby i kurzu niesione z wiatrem. Z tego powodu dolna powierzchnia zaatakowanych liści sprawia wrażenie brudnej. Pajęczynki umożliwiają pojedynczym osobnikom szkodnika migrację wraz z ruchem powietrza na kolejne liście i rośliny, niekiedy dosyć daleko w głąb plantacji. W ten sposób może dojść do opanowania przez przędziorka znacznych jej obszarów.

Przędziorek chmielowiec – kiedy wzmożyć czujność

Przędziorek chmielowiec zaczyna migrację na plantacje już w maju. Jednak w tym czasie nie wywołuje żadnych dostrzegalnych zmian w ulistnieniu buraków. Jest go wtedy zazwyczaj zbyt mało, by takie zmiany wywołać. Przy sprzyjającej pogodzie, wysokiej temperaturze powietrza i niskiej jego wilgotności szybko się mnoży, a wtedy liczebność jego populacji gwałtownie rośnie. Dla przędziorka najlepsze warunki do rozwoju to temperatura powyżej 25°C i niska wilgotność powietrza (35–55%). Przy takich parametrach od momentu złożenia jaj do uzyskania pełnej dojrzałości płciowej kolejnego pokolenia wystarczy zaledwie około tygodnia. Zmiana warunków na mniej korzystne w naturalny sposób proces ten spowalnia. Jeżeli jedna samica szkodnika składa do 100 jaj, to w trzecim pokoleniu jej potomstwo może liczyć nawet około jednego miliona osobników!

Przędziorek chmielowiec – szkodliwość

Przędziorki – osobniki dorosłe i larwy – wysysają sok z liści i ogonków liściowych powodując zagłodzenie zaatakowanych roślin. W liściach spada ilość chlorofilu, ograniczana jest powierzchnia asymilacyjna, a przez to produkcja substancji zapasowych. W efekcie nie obserwuje się przyrostu wielkości korzenia. Silnie uszkodzone rośliny mogą utracić kilka procent węglowodanów, głownie sacharozy (cukru), a ich jakość jako surowca jest niska. Wielkość strat będzie zależała od powierzchni plantacji, którą opanował szkodnik. Rejonami szczególnie narażonymi na występowanie szkodnika są Kujawy i Wielkopolska, w których ilość opadów jest najniższa w Polsce. W suchych latach szkodnik atakuje buraka cukrowego nieomal we wszystkich rejonach uprawy.

O ile warunki sprzyjają, a nie zostanie podjęta walka chemiczna ze szkodnikiem, może on opanować duże fragmenty pola. Istotnym utrudnieniem jest równoczesne występowanie na plantacji wszystkich stadiów rozwojowych przędziorka, począwszy od jaj, poprzez larwy, nimfy, do osobników dojrzałych. Szkodliwe są formy ruchliwe, czyli wszystkie stadia poza jajem.

Przędziorek chmielowiec – ochrona plantacji

Obecnie jedynym preparatem zarejestrowanym do ochrony buraka cukrowego przed przędziorkiem chmielowcem jest Ortus 05 SC zawierający substancję czynną fenpiroksymat. Akarycyd ten działa kontaktowo jak również żołądkowo. Niestety nie ma zdolności wnikania do chronionej rośliny i krążenia w niej układowo. Stąd konieczność bardzo dokładnego i równomiernego rozprowadzenia cieczy roboczej po powierzchniach chronionych. Zadanie to ułatwia dodatek odpowiedniego adiuwantu. Producent wyżej wspomnianego akarycydu zaleca w tym przypadku stosowanie adiuwantu silikonowego Slippa. Dotarcie do dolnych części roślin ułatwia zastosowanie do zabiegu opryskiwania ultra drobnokroplistych, eżektorowych dysz dwustrumieniowych, pod ciśnieniem 6 barów. Zabieg należy wykonywać stosując 400 l wody na hektar. Przy czym, w przypadku gdy szkodnik opanował tylko obrzeża plantacji, zabieg ochronny można ograniczyć do rejonu występowania roztocza, koniecznie opryskując kilkanaście sąsiadujących z zasiedlonymi rzędów buraków. Pomimo braków objawów żerowania, przędziorek chmielowiec może już je zasiedlać i złożyć tam jaja.

Znaczącym problemem jest ograniczenie liczby zabiegów, które można wykonać preparatem Ortus 05 SC. Zgodnie z etykietą, ze względu na możliwość powstawania w populacji szkodnika odporności na substancję czynną, może być on zastosowany tylko jeden raz w sezonie. Z praktycznego punktu widzenia i znajomości biologii szkodnika jest to zdecydowanie za mało. Ortus 05 SC  nie działa na jaja szkodnika. Stąd już po tygodniu od zabiegu na plantacji mogą pojawić się stadia ruchliwe. Stadia te intensywnie żerują, a po przejściu cyklu rozwojowego, ponownie zaczną składać jaja i powodować przyrost liczebności szkodnika na plantacji. Wielkim utrudnieniem w walce z przędziorkiem jest również brak innych metod ograniczenia jego liczebności.

Przeczytaj również: Nowości od Sumi Agro na sezon 2021

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 10

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Z forum
Zenonim
No tak w KSC Werbkowice 1.6zl netto tona.  zobacz więcej »
skywalker89
W werbkowicach w okolicy dolhobyczowa chyba bez szału z burakiem, bo odbiór przyspieszony o minimum tydzień  zobacz więcej »
warchest
4 godziny temu, Norman napisał: P&F Glinojeck były aneksy później +1 euro czyli po 25 po tym jak duża część plantatorów nie kontraktowała.  u nas aneks... zobacz więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *