Rekordowy transport ukraińskiego zboża do Polski

Transport ukraińskiego zboża przez terytorium Polski miał umożliwić jego przemieszczenie do tradycyjnych odbiorców m.in. z Afryki i Bliskiego Wschodu. Jednakże skutkiem było to, że zalało ono Polskę. W pierwszych miesiącach 2023 r. do Polski wjechało 600 razy więcej ukraińskiej pszenicy niż rok wcześniej.

Transport ukraińskiego zboża i innych produktów rolnych na skutek otwarcia granic po decyzji Brukseli z maja 2022 r. jest rekordowy. Bezcłowe otwarcie granic dla produktów rolnych z Ukrainy spowodowało „powódź”, której skutki pogrążają polskie rolnictwo. Przeciwko takiemu obrotowi spraw protestują polscy rolnicy, których bytowi zagraża niekontrolowany import z Ukrainy. A mimo protestów zboże od naszego wschodniego sąsiada masowo dociera do Polski.

Transport ukraińskiego zboża do Polski 610 razy większy niż przed rokiem

Mimo rolniczych protestów, przez pierwsze cztery miesiące 2023 r. do Polski trafiło prawie 338 tys. ton pszenicy, czyli 610 razy więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Import zbóż do Polski w ciągu roku się potroił. W roku 2021 było to 1,1 mln ton zaś w 2022 — 3,2 mln ton. Z tego największy wzrost dotyczy pszenicy i kukurydzy. Tej drugiej w ubiegłym roku sprowadzono ponad 2 mln ton, a w 2021 r. było to zaledwie 6 tys. ton. Dane zebrane przez Ministerstwo Finansów i Krajową Administrację Skarbową potwierdzają, że wwóz produktów rolnych z Ukrainy osiągnął rekordowy, nienotowany dotąd poziom.

Jednakże brakuje informacji, czy w tych zestawieniach znalazła się „gwiazda” sezonu, czyli zboże techniczne. A kategoria ta miała pomóc w obchodzeniu kontroli granicznych i usprawnić wwóz na teren Polski zboża, które w założeniu uprawia się tylko na potrzeby przemysłu innego niż spożywczy.

Według resortu rolnictwa w samym 2022 r. do Polski z Ukrainy trafiło blisko 101 tys. ton zbóż, które zadeklarowano jako techniczne i przemysłowe. Z kolei od stycznia do kwietnia bieżącego roku na terytorium Polski wjechało już 2 tys. ton. Przy czym w naszym kraju traciło ono swoje „techniczne” właściwości, dzięki czemu można je było sprzedać jako zboże paszowe lub konsumpcyjne. W sprawie oszustw związanych ze zbożem technicznym trwa obecnie śledztwo, które obejmuje już około 90 spraw. W związku z tym w czerwcu KAS przeszukała ponad 200 firm i agencji celnych.

Transport ukraińskiego zboża budzi obawy rolników

Obecną blokadę na import czterech zbóż z Ukrainy do pięciu państw UE przedłużono tylko do połowy września. Rolnicy boją się tego, że później Komisja Europejska otworzy granice. Ponadto słowa prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie zaogniły sytuację, ponieważ odczytano je jako opowiedzenie się za szybkim uwolnieniem handlu. Ukraiński portal Kyiv Post napisał wprost, że:

Polska zgadza się na zniesienie blokady Ukrainy po 15 września.

Dopiero po reakcji ministra Marcina Przydacza z Kancelarii Prezydenta usunięto ten wpis. Jak wyjaśnił sekretarz stanu:

W rzeczywistości prezydent powiedział, że istnieje potrzeba skutecznego mechanizmu zapobiegania nadużyciom.

Jednak protestujący rolnicy ze stowarzyszenia Oszukana Wieś zapowiedzieli, że jeżeli embargo na transport ukraińskiego zboża zostanie zniesione, to zablokują granicę Polska–Ukraina.

Czytaj również: Ceny diesla rosną. Dlaczego rolnicy tankują go coraz więcej?

Źródło: rp.pl

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4 / 5. Liczba głosów 4

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *