Jeżeli nie będzie w najbliższym czasie pozytywnych efektów rozmów, to zaostrzymy protesty – Michał Kołodziejczak

Download PDF

Na drogi pod Sieradzem w piątek wyjechało ponad 50 ciągników producentów warzyw i ziemniaków. Rolnicy protestują. Co na to ministerstwo rolnictwa?

protesty

Michał Kołodziejczak, przewodniczący „Unii Warzywno-Ziemniaczanej” -organizacji, która zapoczątkowała falę protestów.

fot. www.facebook.com/michal.kolodziejczak

Rolnicze protesty zaostrzają się. Sytuację uspokoić miało czwartkowe spotkanie plantatorów z ministrem Krzysztofem Jurgielem. – Dialog z resortem rolnictwa trwa. Najważniejsze, że minister chce z nami rozmawiać. On ma instrumenty, my mamy wiedzę, więc powinniśmy współpracować – podkreśla Michał Kołodziejczak, przewodniczący stowarzyszenia Unia Warzywno-Ziemniaczana

Dialog na linii rolnicy – rząd

Rolniczy protest producentów warzyw i ziemniaków ma doprowadzić do pojawienia się konkretnych rozwiązań ze strony rządu. Plantatorzy domagają się przede wszystkim zahamowania nielegalnego importu warzyw i ziemniaków do Polski, a także zaostrzenia kontroli. – Na wczorajszym spotkaniu ponownie prosiliśmy o zwiększoną kontrolę importowanych do Polski warzyw i ziemniaków. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do dialogu z ministrem, ale jeżeli nie będzie w najbliższym czasie pozytywnych efektów tych rozmów, to zaostrzymy protesty – tłumaczy Michał Kołodziejczak.

Zdaniem rolników, ogromne ilości nielegalnie importowanych produktów przyjeżdżają do Polski z zagranicy i są szybko przepakowywane w krajowe opakowania.

Rolniczy protest: walka z nielegalnym importem

Nielegalny import warzyw i ziemniaków to dla producentów duży problem. Zdaniem rolników, ogromne ilości tych produktów przyjeżdżają do Polski z zagranicy i są szybko przepakowywane w krajowe opakowania. A to naraża plantatorów na ogromne straty. Jak szacują, koszt wyprodukowania np. pomidorów w Holandii jest bowiem trzykrotnie mniejszy. 

Chcemy zaostrzenia prawa. Nawet w ramach unijnych przepisów można to zrobić. Tym bardziej, że państwa europejskie coraz większy nacisk kładą na wsparcie i ochronę rodzimej żywności. Za przykład powinna posłużyć nam Rumunia, gdzie prawo gwarantuje, że w marketach musi znaleźć się 51% produktów krajowych pochodzących od dostawców regionalnych i lokalnych. Polskie władze również powinny poczynić pewne kroki, aby import warzyw i ziemniaków nie odbywał się tak łatwo jak to jest teraz, wtedy moglibyśmy normalnie pracować – uważa Michał Kołodziejczak.

Rolnicy skarżą się na niskie ceny w skupach (około 20-40 gr/kg ziemniaków).  – Nasza determinacja jest ogromna – podkreślali wielokrotnie plantatorzy. Falę protestów zapoczątkowała „Unia Warzywno-Ziemniaczana”. Szybko dołączyli do niej producenci pomidorów w szklarniach. 

Przeczytaj więcej o wspólnym proteście producentów warzyw i ziemniaków oraz hodowców świń

 Spotkanie ministra z Izbami Rolniczymi

protesty

Unia Warzywno-Ziemniaczana walczy o zahamowanie nielegalnego importu ziemniaków i warzyw do Polski.

fot. www.facebook.com/michal.kolodziejczak

O trudnej sytuacji producentów ziemniaków rozmawiali z ministrem rolnictwa również przedstawiciele Izb Rolniczych. Szef resortu zapewnił rolników, że ministerstwo pracuje nad rozwiązaniem ich problemów. Przypomniał też o obowiązujących już ułatwieniach dla plantatorów. Chodzi o rozporządzenie, które daje rolnikom możliwość tworzenia obszarów wolnych od chorób ziemniaków (co zmniejsza obowiązek dodatkowych badań zbiorów).

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o