Sezon na sadzeniaki

Download PDF

Wiosna to czas na sadzeniaki. Pierwsze odmiany ziemniaków sadzi się gdy tylko ziemia ogrzewa się na tyle, że zakwita mniszek lekarski. W pierwszej połowie maja odwiedziliśmy z kamerą kilka gospodarstw wyspecjalizowanych w produkcji ziemniaków.

Bernard Marks

Bernard Marks z Ligoty Krapkowickiej

fot. Mariusz Drożdż

Ziemniak przeznaczony na frytki już jest posadzony – mówi Damian Marks, rolnik z Ligoty Krapkowickiej. – (…) Temperatura gleby na chwilę obecną wynosi 6 stopni, także jest ona tak na granicy, ale warunki do sadzenia są dobre.

Niektórzy określają że troszeczkę jesteśmy spóźnieni, bo to też tak przysłowie mówi: im święta później, tym później wchodzimy na pole. Ale wydaje mi się, że jesteśmy w normalnym terminie – dodaje Bernard Marks z Ligoty Krapkowickiej.

W Głubczycach sadzeniaki musiały zaczekać na jęczmień

Robert Paruzel z gospodarstwa „Top Farms” w Głubczycach

fot. Mariusz Drożdż

Wprawdzie pogoda pozwalała na zaczęcie sadzenia tydzień szybciej, ale inne uprawy – jęczmień, buraki były opóźnione, więc musieliśmy czekać aż zrobimy prace z tamtymi uprawami – tłumaczy Robert Paruzel z gospodarstwa „Top Farms” w Głubczycach. – Ziemniaki są do przetwórstwa, do fabryk zlokalizowanych w Polsce. Te ziemniaki zostaną jesienią wykopane i złożone do magazynu. Będą sprzedawane od stycznia praktycznie do połowy lipca – dodaje pan Robert.

Mniejsze gospodarstwa stawiają na wczesne odmiany

Piotr Mika

Piotr Mika, rolnik z Nowych Kotkowic

fot. Mariusz Drożdż

Właściciele mniejszych gospodarstw oferujący ziemniaki na giełdę chcą wprowadzić towar jak najszybciej na rynek, gdy ceny są wysokie, dlatego sadzą wczesne odmiany, a część pod agrowłókniną.

Myśmy wsadzili wczesne kartofle dwa tygodnie temu – mówi Piotr Mika, rolnik z Nowych Kotkowic. – (…) W tym roku to zobaczymy jak to będzie wyglądać, przez to że na razie jest sucho i nie wiemy co będzie dalej. Te wczesne ziemniaki które zostały wysadzone, wysadziliśmy 2 tygodnie później niż w zeszłym roku i to czas, pogoda pokaże.

Zmienna opłacalność

Jarosław Grzesik

Jarosław Grzesik, rolnika z Pągowa

fot. Mariusz Drożdż

Wahania cen ziemniaków i opłacalności ich produkcji spowodowały, że wielu drobnych producentów zrezygnowało z ich uprawy. Ci, którzy zostali na rynku często produkują ziemniaki przemysłowe. – Większość jednak jest ziemniaków chipsowych – ocenia Robert Paruzel.

W ocenie Jarosława Grzesika, rolnika z Pągowa, opłacalność produkcji ziemniaka trzeba liczyć w okresie ładnych kilku lat. – Bo w jednym roku jest to sukces, a w innym roku może być porażka. Więc jeżeli to będzie powiedzmy cztero- pięcio- sześcioletni okres rozliczenia i wtedy wyjdzie bilans dodatni, no to można powiedzieć że to się opłaca – mówi pan Jarosław.

Kalendarz prac i sprzedaży zależy od rozmiaru gospodarstwa

ziemniaki w workach

Na giełdzie owocowo-warzywnej dostępne są m.in. odmiany Gala, Lord, Denar, Tajfun, Satina

fot. Mariusz Drożdż

Duzi producenci  nastawili się na przechowywanie. Mniejsze gospodarstwa już się pozbyły zapasów. Produkujący ziemniaki przemysłowe opróżniają magazyny zgodnie z harmonogramem.

Planujemy sprzedaż zakończyć w 27 tygodniu czyli w pierwszym tygodniu lipca – mówi Robert Paruzel.

Jako ostatni ziemniaki sadzą działkowicze.

Koszt produkcji to około 4 tys. złotych na ha

Uprawa ziemniaków jest droższa niż większości innych roślin – wynosi około czterech tysięcy złotych na hektar. Dlatego robią to gospodarstwa wyspecjalizowane w tego typu uprawach.

Z forum

Powiązany temat:

sadzeniaki
Belaruss820
Szukam sadzeniaków bellarosy lubelskie powiat bialski i okolice.
zobacz więcej »
denar16
sadzeniaki denar ze znanej firmy
zobacz więcej »
darsonspire
Zostanie mi po pare ton sadzeniaka lili oraz gale w zeszlym roku kupione w centrali 
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Dodaj komentarz