Szkodniki sadów w natarciu – pora na ochronę

Download PDF

Od przebiegu pogody w kwietniu i maju oraz ochrony drzew owocowych przed szkodnikami w tym okresie, w dużej mierze zależą wysokość oraz jakość plonów.

Okres od początku wegetacji do kwitnienia to najważniejszy czas w walce z groźnymi szkodnikami jabłoni: przędziorkami, pordzewiaczami, niektórymi gatunkami mszyc, zwójkami.

– Jednym z ważniejszych zabiegów wczesnowiosennych w sadach jabłoniowych jest zwalczanie przędziorka owocowca – przypomina doradca sadowniczy Jan Kurowski. Obok akarycydów bardzo przydatne są również preparaty olejowe. Wynika to z ich dużej, potwierdzonej w badaniach i w praktyce, skuteczności oraz z faktu, że niektóre akarycydy mają słabsze działanie na tę grupę szkodników. Zjawisko odporności to coraz częściej obserwowany problem w sadach, w których w poprzednich latach nadużywano niektórych akarycydów (w przypadku preparatów olejowych nie stwierdzono, jak do tej pory, zjawiska odporności).

Oleje parafinowe ograniczająpopulację przędziorków już na starcie, ułatwiają kontrolę nad nimi w dalszej części sezonu i w konsekwencji obniżają koszty walki z tą grupą szkodników.

dniki w sadach owocowych

Szkodniki w sadach owocowych trzeba zwalczać już wczesną wiosną

Każdego roku, sadownicy mają dylemat, kiedy wykonać zabieg preparatem olejowym, tak żeby był skuteczny, a jednocześnie bezpieczny. Przebieg pogody tej wiosny, również nie ułatwia tej decyzji. Ostatnio występowały przymrozki, które ograniczają wykonanie tego zabiegu. Od połowy przyszłego tygodnia natomiast, prognozowane są opady deszczu. W związku z tym, optymalnym terminem na zabieg preparatem olejowym, będzie początek maja.

Oleje powinny być stosowane tylko w tych kwaterach sadu jabłoniowego, w których jest duży potencjał jaj przędziorka owocowca i w przypadku zaobserwowania w poprzednim roku zmniejszonej skuteczności niektórych akarycydów.

 Lustracje sadów to podstawa

 W okresie bezlistnym określam obecność i wielkość złóż jaj zimowych – opowiada sadownik z woj. Łódzkiego Marek Wojkowski – Jaja przędziorka zlokalizowane są na powierzchni 2–3-letnich gałązek od spodniej strony, szczególnie w miejscu rozgałęzień, u podstawy krótkopędów. Przeglądam drzewa losowo, oddzielnie dla poszczególnych odmian/kwater. W pierwszej kolejności szukam przędziorków na odmianach szczególnie ulubionych przez szkodnika: „Gala”, „Piros”, „Lobo”, „Idared”, „Golden Delicious”, „Rubin”, „Elstar”, „Delikates”, ale też „Gloster”, „Szampion”, „Ligol”, „Fuji” i w tych kwaterach, w których w poprzednim roku przędziorek nie był skutecznie zwalczony.

Nie ma skutecznej walki z przędziorkami i innymi szkodnikami bez systematycznych lustracji sadu

Jan Kurowski

Wielu sadowników przegląda na 40 drzewach po jednej gałęzi na obecność zimowych jaj przędziorka owocowca. W przypadku stwierdzenia umiarkowanej liczebności jaj (grupy jaj o średnicy do 0,5 cm) wykonują kolejną lustrację w fazie różowego pąka.

– Zdarza się, że na drzewach spotykam grupy jaj o średnicy 0,5–1 cm i większe, co oznacza, że niezbędny będzie zabieg zwalczający przędziorki przed kwitnieniem – dodaje Wojkowski – Na początku kwitnienia dokonuję lustracji w tym czasie bez względu czy stosowałem preparaty olejowe lub akarycydy (trzeba ocenić ich skuteczność), jak i wówczas, gdy wcześniej nie zwalczałem roztoczy.

Sadownicy szukają przędziorków na najstarszych liściach, rozetowych, w środkowej części korony drzewa. Próg zagrożenia w tej fazie rozwojowej to minimum 3 szt./liść.

– Nie ma skutecznej walki z przędziorkami i innymi szkodnikami bez systematycznych lustracji sadu – przypomina Jan Kurowski – Dopiero na tej podstawie sadownik może podjąć trafną decyzję: kiedy, czym, w jakiej kwaterze i na jakiej odmianie konieczny będzie zabieg ochrony. Przy okazji lustracji oceniamy również skuteczność zabiegu wykonanego wcześniej. Jest to bardzo ważne, aby nie przeoczyć konieczności szybkiego powtórzenia opryskiwania. Ponadto jest wówczas możliwość zaobserwowania ewentualnej obniżonej skuteczności zastosowanego wcześniej akarycydu. Jeśli sadownik dopuści do niekontrolowanego rozwoju szkodnika, wówczas walka z nim w dalszej części sezonu jest przede wszystkim bardzo droga i mało skuteczna.

Mszyce lubią wiśnie i czereśnie

mszyca na roślinie

Mszyce od zawsze stanowią problem dla sadowników.

Mszyce występują na wiśniach i czereśniach przed kwitnieniem dość powszechnie.

– Monitoruję tego szkodnika poprzez oglądanie ulistnienia 50 losowo wybranych drzew należy powtarzać co 2 tygodnie – mówi sadownik z woj. Kujawsko-Pomorskiego Stanisław Janicki. Pierwsze kolonie często znajduję w środku korony na młodych odrostach wyrastających z pnia, oglądam także spodnią stronę najmłodszych liści. Liczebność mszyc wzrasta po kwitnieniu, jeśli nie zwalczono ich wcześniej. Często towarzyszą im owady drapieżne, ale nie zawsze mogą one efektywnie ograniczyć występowanie tych szkodników.

Ważne jest wybieranie przede wszystkim insektycydów selektywnych. Jedno drzewo z koloniami mszyc w próbie 50 losowo wybranych drzew oznacza potrzebę zabiegu.

– Do walki z mszycami zalecane są preparaty zawierające pirymikarb, tiachlopryd czy acetampiryd i pyretroidy radzi Stanisław Janicki. Te insektycydy obok mszyc zwalczają nasionnice lub piędzika przedzimka oraz inne gąsienice zjadające liście (próg zagrożenia dla zwójkówek liściowych to 6-10 gąsienic na 200 rozet liściowych zebranych po 10 z 20 przejrzanych drzew).

Przędziorek chmielowiec również daje się we znaki

W sadach wiśniowych i czereśniowych wzrasta stale populacja przędziorka chmielowca, którego zimujące zapłodnione samice, po wyjściu z kryjówek rozpoczynają żerowanie i składanie jaj.

szkodniki atakują czereśnie

Często sady czereśniowe są atakowane przez szkodniki powodujące groźne choroby.

– Zwalczanie przędziorka chmielowca jest najczęściej konieczne dopiero w lipcu czy sierpniu – twierdzi sadownik Marek Sosnowski z woj. Mazowieckiego – Niestety w najnowszym doborze środków nie ma takich, które można by zastosować po kwitnieniu. Tylko przed kwitnieniem można zwalczać jaja przędziorka owocowca, jeżeli te są w sadzie.

Brak preparatów może oznaczać narastanie problemu przędziorków w sadach wiśniowych i czereśniowych.

Coraz częściej można też stwierdzić pordzewiacza śliwowego, do którego zwalczania nie ma jednak obecnie akarycydów zarejestrowanych dla czereśni i wiśni. W sadach z dużym nasileniem przędziorków, trzeba ograniczyć do niezbędnego minimum liczbę zabiegów preparatami nieselektywnymi dla drapieżnych roztoczy.

Nasionnica trzśniówka jest coraz trudniejsza w zwalczaniu

Pierwszy zabieg przeciwko nasionnicom wykonuję po upływie 2-3 dni od rozpoczęcia regularnego odłowu much, a następne w okresie kolejnych, intensywnych lotów, po stwierdzeniu średnio 2 much na pułapkę.

Stanisław Janicki

Sadownicy zaczynają odławiać już w drugiej dekadzie maja pierwsze muchy nasionnicy trześniówki.

– W drugiej połowie maja rozwieszam w moim sadzie wiśniowym żółte pułapki lepowe – wyjaśnia Stanisław Janicki – Sad ma powierzchnię 3,5 ha, więc rozwieszam po 2 szt. na odmianę. Pułapki wieszam na wysokości 1,5-1,8 m w miejscach nasłonecznionych. Sprawdzam je co 2-3 dni, 2 razy w tygodniu do 10 dni przed zbiorami owoców. Pierwszy zabieg przeciwko nasionnicom wykonuję po upływie 2-3 dni od rozpoczęcia regularnego odłowu much, a następne w okresie kolejnych, intensywnych lotów, po stwierdzeniu średnio 2 much na pułapkę.

Czas pomiędzy zabiegami nie powinien być dłuższy niż 8-10 dni, w sytuacji ciągłych lotów much. Chłody i deszcze w okresie lotu much utrudniają składanie jaj.

– W przypadku wystąpienia takiej pogody, po wylocie much kolejny zabieg powinno się opóźnić o liczbę dni z temperaturą poniżej 14°C. Na późnych odmianach czereśni trzeba wykonać co najmniej 3, a czasami 4 zabiegi – dodaje Marek Sosnowski.

Nasionnice zwykle nie uszkadzają odmian dojrzewających w pierwszym tygodniu dojrzewania czereśni, natomiast odmiany od drugiego tygodnia są tym bardziej narażone na zasiedlenie, im później przypada ich termin dojrzewania. W bieżącym sezonie walka z tymi szkodnikami nie będzie łatwa, gdyż presja ze strony tego szkodnika rośnie, a ubywa insektycydów zarejestrowanych do walki z nim. Pyretroidy są mało efektywne, działają jedynie kontaktowo na latające muchy, a nie na wylęgające się larwy.

Ochrona śliw przed szkodnikami

śliwki

Na śliwkach bardzo często można spotkać przędziorka owocowca lub pordzewiacza śliwowego.

Przędziorek owocowiec to szkodnik, przeciwko któremu zabieg sadownicy wykonują przed kwitnieniem lub pod koniec kwitnienia (do ostatnich dni czerwca).

– W zeszłym roku zaobserwowałem już na samym początku kwitnienia występowanie osobników przędziorka owocowca oraz pordzewiacza śliwowego – wspomina Henryk Krzywdziński sadownik z regionu Chełmna nad Wisłą. Wtedy były średnio 2-3 formy ruchome przędziorków na 1 liść z 200 zebranych losowo z 40 drzew oraz 5-10 osobników pordzewiacza śliwowego na 1 cm 2 liścia. Jeszcze w fazie białego pąka stosowałem preparaty zawierające fenpiroksymat oraz fenazachinę, które bardzo skutecznie niszczą roztocza tych szkodników. – mówi Krzywdziński

Dobór akarycydów zależy od terminu wykonywania zabiegu. Między fazami zielonego, a białego pąka, na początku wylęgania się larw z jaj zimowych. Pordzewiacz śliwowy powinien być zwalczany już przed kwitnieniem, między zielonym a białym pąkiem, w sadach, w których objawy żerowania obserwowano w poprzednim roku. Wówczas można się spodziewać ich ponownego, licznego wystąpienia.

– Niestety sadownicy często wykonują zabiegi zbyt późno, kiedy pojawiają się już charakterystyczne objawy żerowania tych szkodników – dodaje Krzywdziński.

Miodówki deformują gruszki

gruszy

Gruszki są szczególnie podatne na atak miodówek. Owady te mogą spowodować deformacje owoców.

W sytuacji licznego występowania tego szkodnika, zwłaszcza w szkółkach i młodych sadach gruszowych, drzewa wyglądają jak spalone. Miodówki odżywiają się sokami roślinnymi. Larwy żerują początkowo na rozwijających się pąkach, później na liściach i rozwijających się pędach.

– Larwy i dorosłe owady nakłuwają liście grusz, wskutek czego liście skręcają się i marszczą. Wzrost pędów zostaje zahamowany, następuje ich wyginanie się, a nawet zasychanie całych gałęzi.  Z porażonych zawiązków wyrastają zdeformowane owoce.

Miodówki podczas żerowania wydzielają ogromne ilości spadzi. Rosa miodowa sprzyja rozwojowi czarnych grzybów sadzakowych na liściach, co zmniejsza ich powierzchnię asymilacyjną, w efekcie końcowym obniżając plonowanie. Zanieczyszczone owoce tracą swoją wartość handlową.

W zwalczaniu miodówek ważna jest właściwa ocena zagrożenia. W podjęciu decyzji o prowadzeniu skutecznej ochrony przed tymi szkodnikami, istotne znaczenie mają lustracje sadów wykonywane pod kątem ilości miodówek w okresie bezlistnym oraz obecności jaj i larw w okresie zielonego pąka i po kwitnieniu.

Szkodniki te bywają niewidoczne gołym okiem, co sprawia, że często zbyt późno dostrzegamy ich obecność, gdy liście są już zasiedlone przez szkodnika.

Zdzisław Nocowski

– Walka z miodówkami jest trudna – zauważa Zdzisław Nocowski z woj. Wielkopolskiego. – Szkodniki te bywają niewidoczne gołym okiem, co sprawia, że często zbyt późno dostrzegamy ich obecność, gdy liście są już zasiedlone przez szkodnika. Określenie stadium rozwojowego szkodnika ułatwia wybór preparatu do jego zwalczania. Młode stadia rozwojowe są wrażliwsze na insektycydy. Starsze natomiast mogą wykazywać częściową lub całkowitą odporność na środki chemiczne, zwłaszcza w przypadku nadużywania niektórych substancji aktywnych.

Zabiegi chemicznymi środkami ochrony roślin należy stosować po przekroczeniu progu zagrożenia, w ostateczności, by nie niszczyć fauny pożytecznej. A ta ma duże znaczenie w redukcji populacji miodówek. W trakcie sezonu wegetacyjnego wszystkie stadia rozwojowe miodówki, a szczególnie jaja i larwy są pokarmem wielu pożytecznych owadów np. drapieżnych pluskwiaków, biedronek, złotooków i skorków. Dlatego tak istotne jest stosowanie w sadach selektywnych środków ochrony roślin, bezpiecznych dla pożytecznych drapieżców.

Wobec ograniczeń w asortymencie zarejestrowanych środków ochrony roślin, producenci owoców powinni poświęcić więcej uwagi lustracji sadów w sezonie wegetacyjnym, aby stwierdzić obecność szkodników zanim te wyrządzą większe szkody i zwalczać je dozwolonymi środkami i w odpowiednim czasie.

 

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o