Tłusty Czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału

Download PDF

Według tradycji w ten dzień należy najeść się do syta przed czterdziestodniowym postem.

Barbara Glinkowska

Barbara Glinkowska z Muzeum Ceramiki w Bolesławcu

fot. Daniel Biernat

Jak mówi Barbara Glinkowska z Muzeum Ceramiki w Bolesławcu – Karnawał w tradycji polskiej określany był jako zapusty. Jego najważniejszą i taką najbardziej energetyczną częścią był tydzień ostatni nazywany u nas mięsopustem. – Dziś to po prostu Tłusty Czwartek, czyli dzień objadania się popularnymi pączkami i faworkami. Kiedyś tłusty czwartek był tłusty niekoniecznie od pączków.

Dawniej był to czas objadania się mięsem

Agnieszka Szepietuk-Barańska

Agnieszka Szepetiuk-Barańska z Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu

fot. Daniel Biernat

Dawniej na wsi był to przede wszystkim czas objadania się zwierzyną, mięsem. Przede wszystkim gotowano wtedy suto, gotowano tłusto. Kasze, kapusty – to wszystko musiało się znaleźć – mówi Agnieszka Szepetiuk-Barańska z Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu.

Obecnie Tłusty Czwartek to dzień, w którym nikomu nie wypada odmówić pączka. Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w dzisiaj nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło.

Tradycja wspólnego smażenia pączków

Mariola Szczęsna

Mariola Szczęsna, Burmistrz Lwówka Śląskiego

fot. Daniel Biernat

W mojej miejscowości Mojeszu tam gdzie mieszkam od lat kiedy jeszcze byłam sołtysem smażyliśmy wspólnie z koleżankami – wspomina Mariola Szczęsna, Burmistrz Lwówka Śląskiego.  – Ta tradycja pozostała, więc na świetlicy zbierają się dziewczyny, smażą te pączki. Później dochodzą panowie jeszcze inni i tak się świętuje ten tłusty czwartek.

Tłusty Czwartek w cukierniach: jest w czym wybierać

Wincenty Wolak

Wincenty Wolak z cukierni „Wolak” we Wrocławiu

fot. Daniel Biernat

Wincenty Wolak w zawodzie cukiernika pracuje od prawie 60 lat. W tym roku jego cukiernia przygotuje kilkanaście tysięcy pączków. – Kiedyś pączków oczywiście robiliśmy też dużo, ale były tylko z marmoladą, nie było innej możliwości. Dziś robimy je z nadzieniem truskawkowym, z nadzieniem różanym, kiwi toffie, ajerkoniak także chyba mamy 10 gatunków pączków – mówi pan Wincenty.

Który pączek najlepszy?

Trudno sobie wyobrazić polską cukiernię w tłusty czwartek bez pączkowej oferty. Sprawdziliśmy jaki pączek tego dnia króluje.

tłusty czwartek cukiernia

Naprawdę jest w czym wybierać. Ale największym powodzeniem i tak cieszą się tradycyjne pączki.

fot. Daniel Biernat

Oczywiście tradycyjny, nadzienie różane, truskawkowe, ale klienci sobie mieszają. Może troszkę mniej kiwi, ale przede wszystkim róża i truskawka. Adwokat ma również powodzenie – mówi Wincenty Wolak z Cukierni „Wolak” we Wrocławiu. – Oczywiście jest ważny skład surowców: ilość żółtek, masła. Dobry tłuszcz żeby do smażenia. To jest podstawą. I tłuszcz nie przepalić, może być i dobry ale jak się go przepali to kaplica.

Lubię najbardziej tradycyjne czyli tak jak moja babcia robiła, mama, są to pączki z marmoladą i różanym zapachem – mówi pani Mariola Szczęsna.

Ja najbardziej lubię tradycyjne pączki nadziewane różą albo konfiturą wiśniową i oczywiście z podwójnym lukrem – dodaje Barbara Glinkowska.

2,5 pączka na głowę

pączki na tłusty czwartek

A Ty, ile zjesz dzisiaj pączków?

fot. Daniel Biernat

Według statystyk w tłusty czwartek przeciętny Polak zjada dwa i pół pączka. To oczywiście średnia, bo są i tacy, którzy mogą pochłonąć ich nawet kilka razy więcej. W tym dniu nie wypada odmówić tej burzy kalorii bo jak świętować to świętować.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o