Tradycja tłustego czwartku – bez pączków i chruścików ani rusz!

Nikt chyba w Polsce nie wyobraża sobie tłustego czwartku bez pączków – ta tradycja ma się dobrze z upływem lat. W tym dniu królują pączki i chruściki. 

Pączki są dostępne w każdej cukierni i markecie cały rok, ale w karnawale smakują najlepiej. W dalszym ciągu w wielu polskich domach piecze się pączki i chruściki na tłusty czwartek. To bardzo stara tradycja, bo nasi przodkowie właśnie w tym dniu chcieli się najeść na zapas przed rozpoczęciem wielkiego postu.

Tradycja tłustego czwartku – słodka historia pączków

Same pączki nie mają aż tak długiej tradycji, bo takie, jakie znamy dziś, pojawiły się stosunkowo niedawno. Jak bowiem pisał Jędrzej Kitowicz, staroświeckim pączkiem można było oko podsinić.

– Pączki i chruściki są nieodzownym atrybutem karnawału, który najpierw pojawił się w zamożnych domach – mówi dr Aleksandra Kleśta-Nawrocka, historyk i etnolog z UMK w Toruniu, autorka bloga www.prowincjaodkuchni.pl. – Pierwsze przepisy, do których dotarłam, pochodzą z XVII wieku. Pączki nadziewano wówczas nadzieniem marcepanowym bądź z owoców egzotycznych, limonek lub pomarańczy. Był to smakołyk bardzo ekskluzywny. Pod strzechą pojawił się w XIX wieku, bo gospodynie wiejskie potrafiły sobie świetnie radzić z ciastem drożdżowym. Na weselach podawano „kuch”, czyli placek drożdżowy z kruszonką. Od niego do pączków droga już nie jest daleka. Różnica jest po prostu taka, że pączki smaży się w głębokim tłuszczu. Gospodynie nadziewały je powidłami śliwkowymi lub konfiturą z wiśni. Do tej pory właśnie takie pączki są najsmaczniejsze.  

Tradycja tłustego czwartku – receptury na pączki ze starych książek kucharskich

Samo pieczenie pączków nie wymaga nie wiadomo jakich umiejętności kulinarnych. Zanim się powie, że się nie potrafi, trzeba najpierw spróbować, a potem nie zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Nikt się chyba nie nauczył jeździć rowerem bez kilku wywrotek. Należało się podnieść, otrzepać kolanka i próbować do skutku. Tak samo jest z pieczeniem pączków. Warto też sięgnąć po stare książki kucharskie, z których uczyły się piec nasze babcie i prababcie.

W latach 30. ubiegłego wieku dużą popularnością cieszył się poradnik „Jak gotować” Marii Disslowej. Była ona wieloletnią dyrektorką Szkoły Gospodarstwa Domowego we Lwowie. Tam już nie ma tej ogromnej ilości żółtek, która przyprawia o zawrót głowy w recepturach Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Podaje ona, że w przypadku ciasta na pączki na 0,5 kg mąki daje się od 2 żółtek w górę. Najsmaczniejsze jej zdaniem są pączki parzone, w których szklankę mąki zaparza się mlekiem. Te są najdelikatniejsze.      

Idealny pączek koniecznie z obwódką

Idealny pączek musi być w miarę duży, lekki i pulchny, z jasną obwódką, dobrze przesmażony i nieopity tłuszczem. Po ściśnięciu palcami ma wrócić do swojego kształtu. To tyle i aż tyle! Można je smażyć na samym smalcu lub z dodatkiem oleju. Niektórzy używają samego oleju i też wychodzą przepyszne. Sekretem wcale nie jest duża ilość żółtek, a porządne wyrobienie ciasta, najlepiej ręką, by jak najlepiej ciasto się napowietrzyło, i dodanie spirytusu. Wówczas pączki nie piją tłuszczu.

Przepis na pączki Koła Kobiet Bobrowniki

Swoim przepisem podzieliły się panie z Koła Kobiet Bobrowniki w województwie kujawsko-pomorskim. Spotkały się w domu jednej z członkiń, by wspólnie usmażyć pączki. Anna Ciesielska, Renata Orent, Dorota Kopczyńska i Katarzyna Orent zrobiły je w okamgnieniu! W tej materii prawdziwą specjalistką jest Anna Ciesielska, która, gdy jeszcze pracowała zawodowo, potrafiła w tłusty czwartek wstać przed świtem, by rano zanieść do pracy świeżuteńkie pączki.

– Zawsze masło rozpuszczam w ciepłym mleku, a do ciasta dodaję całe jajka ubite z solą i cukrem – zdradza Anna Ciesielska. – Gdy pączki wyrosną wrzucam je na gorący tłuszcz łopatką. Dzięki temu zachowują ładny kształt, bo ciasto jest bardzo delikatne.


Przeczytaj również: Kisisić można nie tylko ogórki i kapustę! Sprawdzone przepisy na kiszonki


Tradycja tłustego czwartku – przepis na pączki

Składniki:

  • 1 kg mąki tortowej
  • 0,5 litra mleka
  • ½ kostki masła
  • 7 jajek
  • 10 dkg drożdży
  • 0,5 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • łyżka spirytusu i odrobina octu

Nikt kalorii w tłusty czwartek nie liczy!

Drożdże rozetrzeć z odrobiną cukru, dodać trochę mąki i ciepłego mleka. Odstawić do wyrośnięcia. Jajka ubić, mąkę przesiać, wlać rozczyn i mleko z masłem. Wyrobić tak, by ciasto odstawało od miski. Pozostawić do wyrośnięcia. Następnie formować pączki i nadziewać je marmoladą. Rozgrzać tłuszcz i czekać aż pączki ładnie podrosną. Na tłuszcz wrzucić kawałek ciasta. Gdy wypłynie szybko na wierzch, temperatura jest odpowiednia do smażenia pączków. Piec na ładny kolor z każdej strony. Patyczkiem do szaszłyków sprawdzać, czy są upieczone. Odsączyć na ściereczkach, a po przestygnięciu posypać cukrem pudrem.

Nikt kalorii liczył nie będzie!

Pozostaje więc na ten jeden dzień zapomnieć o liczeniu kalorii i zafundować sobie pączkową ucztę. Wszak tłusty czwartek jest tylko raz w roku! A może w przygotowania zaangażować całą rodzinę? To świetna okazja do pobycia razem! Panie w Bobrownikach świetnie się bawiły, rozmawiały i żartowały. Nic tak przecież nie łączy, jak wspólna praca w kuchni. Naprawdę! 

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 4

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *