Z traktorkiem Kubota wśród zwierząt [WIDEO]
W samym sercu Warszawy mieści się przepiękny ogród. Zasiedlony przez tysiące zwierząt najrozmaitszych gatunków, cieszy się zasłużoną renomą jednego z najlepszych tego typu obiektów w Europie. Rok temu do ekipy ZOO dołączyła „pewna dziwna maszyna”. Szczegóły zdradza dyrektor Andrzej Kruszewicz.
Szef warszawskiego ogrodu zoologicznego to prawdziwy pasjonat. Jego gawędy o zwierzętach nie mają sobie równych: trzymają w napięciu od początku do końca opowieści. Charyzmatyczna osobowość Andrzeja Kruszewicza sprawdza się również w zarządzaniu. Warszawskim ZOO kieruje od dekady. Jego decyzje są przemyślane i nakierowane na wszechstronny rozwój. Dlatego wybór miniciągnika Kubota był nieprzypadkowy.
Spis treści
Traktorek Kubota – nowy mieszkaniec ZOO
– Jesteśmy w warszawskim ogrodzie zoologicznym, czyli jednym z piękniejszych ogrodów zoologicznych Europy, a najpiękniejszym w Polsce – podkreśla Andrzej Kruszewicz. – I tutaj właśnie ozdobą tego ogrodu od jakiegoś czasu jest pewna dziwna maszyna, przed którą chciałbym państwa przestrzec. Dopóki jej nie było, no to nie było, nikt do niej nie tęsknił. W momencie, kiedy jest, okazuje się, że bez niej trudno żyć! Więc uwaga, jak ktoś się zdecyduje na zakup, lepiej żeby to przemyślał – uprzedza dyrektor Kruszewicz.
Konkretne i niełatwe zadania
Czyli jeden mały traktor w ogromnym ZOO? Właśnie tak! I radzi tam sobie znakomicie. Ciągnik Kubota paraduje po warszawskim ogrodzie zoologicznym na ogół nie sam: towarzyszy mu przyczepa z bańką zasysającą wodę. – My tę wodę, która jest zużyta i normalnie trafiłaby do kanalizacji, pobieramy – tłumaczy dyrektor Kruszewicz. – Bańka zasysa ją jak człowiek powietrze i potem rozlewamy tę wodę tam, gdzie jest to potrzebne. Więc oszczędzamy i wodę, i pieniądze – dodaje. – Myślę, że ta bańka szybko nam się zwróci.
Traktorek Kubota wjedzie wszędzie
Ogromna powierzchnia warszawskiego ZOO ma wiele wąskich alejek. Miło się nimi spaceruje, ale to również miejsca niełatwej pracy: wąskie, niewygodne dla maszyn, wymagające ciszy ze względu na obecność zwierząt. Traktorek Kubota radzi tam sobie znakomicie. – Użytkujemy go od roku i jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi Andrzej Kruszewicz. – Jest bezawaryjny, zwrotny, szybki, cichy, idealny do takiego miejsca jak ogród zoologiczny i myślę, że sprawdziłby się też w sadzie i w szklarni, gdzie rosną bratki.
Trochę technikaliów
Z pytaniem o parametry techniczne ciągnika zwróciliśmy się do eksperta. Andrzej Zynek, regionalny kierownik sprzedaży marki Kubota (gama komunalna) wyjaśnił, co składa się na świetną jakość, innymi słowy: dlaczego traktorek Kubota jest tak dobry. – Podczas jednych z pierwszych rozmów z dyrektorem warszawskiego ZOO padło pytanie o maszynę nie za dużą, wąską, kompaktową, ale na tyle mocną, by poradziła sobie z beczką o pojemności 1000 litrów, która jest wykorzystywana do pobierania zużytej wody z wybiegów dla zwierząt, a później wykorzystywana w obiegu wtórnym do podlewania kwiatów oraz krzewów – wspomina Andrzej Zynek.
Kubota B1241 ma tę moc
– Zdecydowaliśmy się zaoferować maszynę 24-konną serii B1 – kontynuuje ekspert marki Kubota. – Jest to traktor B1241 o mocy 24 koni na przekładni mechanicznej 3-stopniowej oraz o trzech zakresach prędkości. To powoduje, że maszyna bardzo dobrze sprawuje się zarówno podczas ciągnięcia ponad 1-tonowej przyczepy, jak i przy prędkości transportowej – tłumaczy Andrzej Zynek. – Dzisiaj maszyna wykorzystywana jest głównie jako transporter beczki marki Pomot o pojemności 1000 litrów ciągniętej na lawecie jednoosiowej. Wiem jednak, że trwają rozmowy w sprawie doposażenia maszyny. Będą to kosiarki bijakowe, kosiarki ze zbieraniem albo kosiarki rotacyjne, po to, żeby ta maszyna była jeszcze lepiej wykorzystywana na terenie ogrodu.
Urodziny ZOO
Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie to już dziewięćdziesięciolatek. Dyrektor Andrzej Kruszewicz opowiada, co pracownicy przygotowali, by celebrować taką rocznicę. – Z okazji 90-lecia daliśmy jubilatowi nowy kręgosłup w postaci głównej alei – mówi. – Boczne alejki jednak nadal pozostały wąskie i tam potrzebujemy mieć urządzenia, które będą w stanie tam wjechać albo coś przewieźć czy dowieźć. Lub właśnie pobrać wodę, która już jest gotowa do spuszczenia: żeby jej nie spuszczać, żeby wykorzystywać do podlewania. Więc traktorek Kubota okazał się bardzo praktycznym rozwiązaniem.
Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.