Wiosenne nawożenie rzepaku ozimego
fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/636571-rzepak-ozimy-dk-extrovert-dk-exquisite/

Wiosenne nawożenie rzepaku ozimego

Czy rzepak osłabiony zimą potrzebuje wsparcia w nawożeniu? Jeśli tak, to jakich nawozów i w jakich dawkach najlepiej użyć?

Przyszła wiosna, a wraz z nią czas na podjęcie decyzji o podaniu nawozów. Każdy rolnik zadaje sobie pytanie, czy coś będzie z rzepaku, w którym spóźniliśmy się z zabiegami ochronnymi, lub z tego, który ciut przemarzł, bo w momencie dużych mrozów zabrakło śniegu. Kiedy ruszyć z nawożeniem, a także o jakich makro- i mikroskładnikach nie możemy zapomnieć?

Ropocząłeś już nawożenie rzepaku ozimego?

  

Kiedy zastosować wiosenną dawkę azotu?

Wielu rolników zadaje sobie pytanie: kiedy nawozić azotem wiosną? W odróżnieniu od zbóż rzepak zużywa większość składników mineralnych jesienią. Dlatego możemy być pewni, iż nasze zasiewy z ruszeniem wegetacji potrzebują nawożenia azotem.

rzepaku

Wiosenny rzepak w gospodarstwie „Rapex” z Grabina.

Rzepak to roślina, która potrzebuje bardzo intensywnego nawożenia. Możemy przyjąć, iż na produkcję plonu 4 t/ha pobiera średnio 240 kg N.

Wczesnowiosenne nawożenie rzepaku ma na celu z jednej strony regenerację uszkodzeń po zimie, z drugiej odpowiednie zaopatrzenie roślin w azot. Jego pobieranie zależy od dostępności potasu, siarki, magnezu i innych składników – tłumaczy dr hab. Jarosław Potarzycki, Luvena. S.A.

Azot to podstawowy składnik, który należy podać roślinom podczas wiosennego nawożenia. Stanowi główną siłę napędową plonowania. Jego niedobory są widoczne na rozecie liściowej w postaci zbrązowienia liści.

Powinna obowiązywać zasada, że składnik powinien czekać w glebie na roślinę, a nie odwrotnie. Jest to tym bardziej istotne, że jak wynika z przeprowadzonych analiz gleby w styczniu, w niektórych rejonach zawartość azotu mineralnego znajdowała się na drastycznie niskim poziomie – relacjonuje dr Witold Szczepaniak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.

W naszym gospodarstwie nawożenie azotem rozkładamy na 2 dawki: pierwsza w formie sypkiej 200 kg/ha saletry amonowej, a druga to 200 l/ha RSM®, czyli roztworu saletrzano-mocznikowego. Co daje nam 140 kg azotu w czystym składniku.

Jacek Waranka, Gospodarstwo Rolne „Rapex”

Z pierwszą dawką nawozów azotowych musimy wjechać w pole wczesną wiosną. Nie mamy co liczyć na dużą ilość azotu w glebie, więc powinniśmy nawet 70% dawki nawozu podać rzepakowi w I terminie. Kolejną dawkę powinniśmy zastosować od 3 dni do maksymalnie 3 tygodni, od dawki pierwszej.

– Preferuję wczesne siewy nawozów azotowych w rzepaku. Uważam, że rośliny startujące na wiosnę z wegetacją muszą ten składnik mieć do dyspozycji od początku i nie mogą na niego czekać. Pierwszą dawkę azotu rozsiewam w grubej granulacji, dlatego tak ważny jest wczesny termin siewu ze względu na potrzebę dużego uwilgotnienia gleby do jego rozpuszczenia i przejścia do profilu glebowego. W miarę opóźniania zabiegu jego efektywność maleje przez coraz częściej występujące okresy podsuszone, co niesie za sobą konsekwencje ekonomiczne.  A jak wiadomo, rośliny „jedzą wodą”. Dlatego nie czekam na zejście przymrozków i jadę już w lutym z azotem – tłumaczy Mateusz, rolnik ze  Skierbieszowa z Lubelszczyzny.

– W naszym gospodarstwie wiosenne nawożenie rzepaku azotem rozkładamy na 2 dawki: pierwsza w formie sypkiej 200 kg/ha saletry amonowej, a druga to 200 l/ha RSM®, czyli roztworu saletrzano-mocznikowego. Co daje nam 140 kg azotu w czystym składniku – opisuje Jacek Waranka, Gospodarstwo Rolne „Rapex” (Grabin na Opolszczyźnie).

Jednostkowe pobranie składników pokarmowych przez rzepak ozimy (według dra Witolda Szczepaniaka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu)
Organy roślinySkładniki pokarmowe, kg/tonę nasion + słoma
NP2O5K2OCaMgS
Nasiona301810535
Słoma*30127045510
Pobranie łączne60308050815
Relacja dla N = 1,01,00,51,330,830,130,25

Czym nawozić rzepak ozimy i w jakiej dawce?

Choć rolnicy zdają sobie sprawę, że nawozimy głównie azotem, pojawiają się pytania, czy inne składniki mineralne są tak samo ważne. Niektórych rolników najbardziej zastanawia, czy siarka to składnik w wiosennym nawożeniu rzepaku ozimego, na który należy zwrócić uwagę. Przeczytał bowiem, że wiosną warto też podawać ten związek.

zapotrzebowanie rzepaku na mikroelementy w nawożeniu

Zapotrzebowanie rzepaku na makro- i mikroelementy.

Siarka

Podczas wczesnowiosennego nawożenia rzepaku wielu rolników zapomina o podaniu siarki, a to duży błąd. Rozwiewając wątpliwości, możemy powiedzieć, że siarka jest bardzo ważna, ponieważ odpowiada za zwiększanie odporności roślin na szkodniki i choroby. Zwiększa również efektywność przetwarzania azotu w plon, czyli wspomaga uzyskanie wyższych zbiorów rzepaku.

Niezależnie od stanowiska nawożenie rzepaku siarką jest od dawna standardem, jednak z punktu widzenia fizjologii plonowania tego gatunku siarka powinna być systematycznie dostarczana do gleby, gdyż siarczany są z niej pobierane do końca wegetacji roślin – opowiada dr hab. Jarosław Potarzycki, Luvena. S.A.

wiosenne nawożenie rzepaku ozimego

Przygotowanie do wysiania saletry amonowej.

– Składnik ten zwiększa efektywność pobierania azotu, co daje wymierne korzyści finansowe, gołym okiem widać jej pozytywny wpływ na rośliny. Siarka jest łatwo wymywana z profilu glebowego, więc należy podać ją jak najwcześniej – opowiada Mateusz, rolnik ze Skierbieszowa (Dolny Śląsk).

– Całkowite zapotrzebowanie na siarkę, przy plonie nasion rzędu 3 t z 1 ha, sięga 30–50 kg S/ha (czyli 75–125 kg SO3). Taką ilość siarki rzepak jest w stanie pobrać z nawozu głównie poprzez system korzeniowy. Pierwiastek ten powinien być więc aplikowany doglebowo zaraz po ruszeniu wegetacji – mówi Elżbieta Gniewowska z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie.

Całkowite zapotrzebowanie na siarkę, przy plonie nasion rzędu 3 ton z 1 ha, sięga 3050 kg S/ha (czyli 75125 kg SO3).

Elżbieta Gniewowska z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie

Bor

Kolejnym związkiem, na który należy zwrócić uwagę podczas wiosennego nawożenia rzepaku ozimego, jest bor. Ponieważ na prawie 80% pól w Polsce występuje niedobór tego składnika, musimy zatem dostarczyć go w nawozie. Jest odpowiedzialny za syntezę skrobi i cukru, bierze udział w budowie ścian komórkowych oraz zwiększa odporność na choroby i szkodniki. Jest także odpowiedzialny za kwitnienie oraz skuteczne zapylanie, a co za tym idzie wpływa bardzo mocno na produkcję nasion.

– Jest to pierwiastek, który jest słabo rozprowadzany w roślinie, zatem warto rozłożyć jego podanie na 2 dawki. W jednym zabiegu dolistnym powinniśmy go podać ok. 0,5 kg/ha – tłumaczy Elżbieta Gniewowska.

rzepak

Dobrze przezimowana rozeta liściowa w rzepaku.

– Jakiś czas temu zacząłem stosować bor w nawożeniu rzepaku i opłaciło się. Rośliny są mocniejsze i bardziej odporne na wyleganie. Dawka jest książkowa – 0,5 kg MN/ha. Czasami, jak zima była bardziej sprzyjająca, daję odrobinę mniej – opowiada rolnik z Małopolski.

Magnez

Dokarmianie dolistne magnezem jest skuteczne wczesną wiosną, gdy w warunkach niskich temperatur rośliny mają kłopoty z pobieraniem tego składnika z gleby. Magnez bierze udział w wielu procesach życiowych przebiegających w rzepaku. Dobre zaopatrzenie w magnez podczas nawożenia przekłada się na efektywne wykorzystanie azotu przez rośliny.

– Braki tego makroelementu można uzupełnić, stosując dolistnie siedmiowodny siarczan magnezowy (MgSO4 × 7 H2O). Stężenie tego nawozu jest takie samo jak przez cały okres wegetacji i wynosi 5% (5 kg w 100 l), więc na 1 ha z 250 l wody zużywa się 12,5 kg nawozu, w którym znajduje się 2 kg MgO. Siedmiowodny siarczan magnezowy stosuje się razem z wodnym roztworem mocznika o stężeniu 12% oraz z nawozami mikroelementowymi, zawierającymi przede wszystkim bor i mangan, jak również ze środkami ochrony roślin, o ile ich producent na to pozwala. Warto pamiętać, że dodatek siedmiowodnego siarczanu magnezowego chroni rzepak przed ewentualnym poparzeniem przez mocznik – tłumaczy dr inż. Arkadiusz Artyszak, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Niektórzy rolnicy stosują magnez w nawozach do rzepaku ozimego, lecz nie wszyscy je podają. Jest to podyktowane zwłaszcza zasobnością magnezu w glebie.

Dokarmianie dolistne magnezem jest skuteczne wczesną wiosną, gdy w warunkach niskich temperatur rośliny mają kłopoty z pobieraniem tego składnika z gleby.

– Stosuję u siebie siarczan magnezu i efekty są widoczne. Mam 30 ha rzepaku, który w tym roku ładnie przezimował i dostanie ok. 375 kg siarczanu. To daje ok. 60 kg magnezu – tłumaczy Ryszard z Małopolski.

Jednak na niektórych glebach nie ma potrzeby wysokiego nawożenia rzepaku magnezem.

– Gleby, na których gospodaruję, są bogate w magnez, dlatego uzupełniam go w niewielkich ilościach – tłumaczy Mateusz, rolnik z Małopolski.

– Do nawozów mikroelementowych lub mocznika możemy dodać siedmiowodny siarczan magnezu. Nawóz ten stosowany razem z roztworem mocznika wykazuje działanie chroniące rośliny przed poparzeniem przez mocznik (oczywiście w pewnym zakresie stężeń). Wymienione składniki, tj. mikroelementy, mocznikmagnez, można również stosować łącznie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że im więcej składników zamierzamy zastosować tym powinno być ich niższe stężenie w cieczy roboczej – poleca dr Witold Szczepaniak.

Mangan

Mangan jako pierwiastek, który odpowiada za procesy fotosyntezy odpowiada za podstawowe procesy w tworzeniu plonu. Wzmacnia odporność roślin nie tylko na choroby, lecz także na uszkodzenia mechaniczne. Stosując nawożenie dolistne rzepaku ozimego, powinniśmy podawać w zależności od formy manganu: 1 kg Mn/ha w postaci siarczanowej i 0,20,4 kg Mn/ha w chelacie.

– Stosuję bor wraz z manganem w formie oprysku. Taka forma lepiej odżywia rośliny – opowiada Lider19.

W jakiej fomie podać azot?

Również nad wyborem formy azotu zastanawia się rolnik z Podlasia. Są hodowcy, którzy mają doświadczenia z każdą z dostępnych na rynku form nawozów azotowych: amidową (C-NH2), amonową (NH4) i azotanową (NO3). Wszystkie mają swoje plusy i minusy.

formy nawozów do rzepaku

Formy nawozów azotowych.

– Plusem formy azotanowej jest jej szybkie działanie i brak potrzeby mieszania z glebą, co jest bardzo istotne w pogłównym nawożeniu rzepaku wiosną w okresach największego ich zapotrzebowania na ten składnik. Działa w niższych temperaturach.  Minusem jest jej podatność na wymywanie podczas opadów, co prowadzi do strat azotu, a tym samym strat ekonomicznych. Nie stosuję formy azotanowej późnym latem i na przedwiośniu ponieważ rozrzedza sok komórkowy i zmniejsza zimotrwałość.  Nadmiar tej formy w nawożeniu przedsiewnym rozleniwia system korzeniowy co zwiększa podatność na późniejszą suszę. Zakwasza również glebę – tłumaczy Mateusz z Lubelszczyzny. 

Niektórzy plantatorzy, i ta tendencja się zwiększa, gdyż coraz więcej osób tak robi, stosują mieszane nawożenie rzepaku.

– W uprawie rzepaku stosuję w nawożeniu przy I dawce mieszankę formy azotanowej i amonowej w stosunku 1:3, natomiast II razem formy azotanowa i amonowa w stosunku 1:1 – opowiada użytkownik AgroFoto podpisujący się nickiem Lider19.

saletra amonowa do rzepaku

Jeden z najpopularniejszych nawozów – saletra amonowa.

Forma odgrywa dużą rolę szczególnie w odniesieniu do I dawki. Wskazane jest, aby przynajmniej część składnika zastosować w formie łatwo dostępnej, tj. saletrzanej (NO3), przykładowo stosując RSM czy saletrę amonową. Gdyż tylko zastosowanie tej formy umożliwi rzepakowi szybką regenerację uszkodzeń i odbudowę rozety liściowej.

 

A jak o wiosennym nawożeniu rzepaku ozimego wypowiadają się inni użytkownicy AgroFoto.pl?

Pierwsze wiosenne nawożenie azotem, siarką i magnezem stosuję, kiedy tylko możliwy jest wjazd w pole bez okrywy śnieżnej i zastoisk wodnych, zazwyczaj jest to 1 dekada marca – mówi Patryk Szafarski, rolnik z Lubelszczyzny. – Mikro- i makro- stosuję na żywe zielone rośliny w dawkach uzależnionych od zakładanego plonu: bor, siarka, również mangan, molibden, cynk i żelazo.

Azot podajemy od razu, gdy możliwy jest wjazd na pole bez tworzenia głębokich kolein, które mogą niszczyć strukturę gleby. Tutaj staramy się działać z zasadą, że to azot czeka na rzepak rozpoczynający wegetację, a nie odwrotnie.

rolnik, uprawiający rzepak ozimy w pow. poznańskim

 

Mikroskładniki podajemy przy wykonywaniu zabiegów ochrony roślin (fungicydy) i zwalczaniu szkodników, których w rzepaku nie brakuje. Do każdego z tych zabiegów dodajemy nawozy dolistne w formie płynnej i sypkiej, jeśli oczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań – mówi Mateusz Szot, rolnik, uprawiający rzepak ozimy w pow. poznańskim (woj. wielkopolskie). – Podajemy zawsze bor, mangan, molibden, cynk, miedź, żelazo. W momencie zauważenia niedoborów makroskładników również możemy takie dodawać do zabiegów chemicznych. Nie zapominajmy również o siarczanie magnezu. Coraz częściej zaleca się również dodawanie biostymulatorów zwłaszcza w sytuacjach stresowych dla rośliny. Pierwsze wiosenne nawożenie rzepaku ozimego polega u nas na podaniu wczesną wiosną nawozu zawierającego magnez (25% MgO rozpuszczalnego w wodzie) i siarkę (50% SO3 rozpuszczalnego w wodzie) w ilości ok. 150 kg/ha. Następnie podajemy również nawozy zawierające potas (najczęściej 40% K2O). Nawozy te w niewielkiej ilości zawierają także magnez, sód i siarkę. I czas na najważniejszy składnik pokarmowy, czyli azot. Azot podajemy od razu, gdy możliwy jest wjazd na pole bez tworzenia głębokich kolein, które mogą niszczyć strukturę gleby. Tutaj staramy się działać z zasadą, że to azot czeka na rzepak rozpoczynający wegetację, a nie odwrotnie. Aplikujemy azot w formie saletry amonowej. Saletra amonowa zawiera w takich samych ilościach wolniej działający azot w formie amonowej oraz szybko działający azot saletrzany. Azot amonowy nie ulega wymywaniu z gleby, jest wolno pobierany przez rośliny, wpływa na dobre ukorzenienie roślin, wspomaga pobieranie fosforu i ogranicza nadmierne pobieranie potasu. Zawartość szybko działającej saletrzanej formy azotu przyspiesza wegetację roślin krótko po zastosowaniu nawozu, czyli wiosną przyspiesza regenerację roślin po zimowym osłabieniu. W pierwszej dawce stosujemy zazwyczaj ok. 300 kg nawozu – wyjaśnia rolnik.

 

Zobacz koniecznie: Przezimowanie rzepaku: jak ocenić stan roślin?

Żuławskie grupy sadownicze rozwijają skrzydła

Żuławskie nie jest kojarzone do tej pory z produkcją owoców. Jednak i tutaj powstają gospodarstwa i grupy sadownicze, które produkują spore ilości owoców.

6 października 2017

Gryzonie na polach: czy są groźne?

Wszędzie, gdzie pojawia się człowiek, pojawiają się też gryzonie. Czy i na ile są one groźne dla naszych upraw?

10 października 2017

Spółdzielnia Produkcyjna w Bachorzewie – warzywa na „5”

Jedne z najlepszych sałat i szpinak są uprawiane na polach spółdzielni w Bachorzewie na Wisłą. Ziemia tutaj jest bardzo dobrze zmianowana i nawożona.

13 października 2017

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij