fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/636571-rzepak-ozimy-dk-extrovert-dk-exquisite/

Wiosenne nawożenie rzepaku ozimego

Czy rzepak osłabiony zimą potrzebuje wsparcia w nawożeniu? Jeśli tak, to jakich nawozów i w jakich dawkach najlepiej użyć?

Po zimie, która nie rozpieszczała w tym roku rolników, przyszedł czas na podjęcie decyzji o podaniu nawozów. Każdy rolnik zadaje sobie pytanie, czy coś jeszcze z przemarzniętego rzepaku będzie? Czy może jednak lepiej zaorać? Rolnikiem, który nie został potraktowany ulgowo przez naturę, jest Adam Kostrzewa z Podlasia. Spośród 50 ha zasianego rzepaku 30% będzie musiał zaorać. Co powinien zrobić z resztą zasiewów? W jaki sposób wjechać z nawożeniem w ocalałe rośliny?

Najpierw musimy sobie zdać sprawę, że rzepak został w całym kraju osłabiony. Nie tylko przez mrozy i brak okrywy śnieżnej. Okres wegetacji w ubiegłym roku był bardzo długi i rośliny, które normalnie powinny zapaść w hibernację zimową, nadal się rozwijały. Wiele roślin tworzyło nadmierną liczbę liści, co dodatkowo wyczerpało stanowiska. Negatywne skutki niedoborów pogłębiły się jeszcze przez jesienną suszę. Wyczerpała ona i tak mocno już osłabione rzepaki. Skutki złego przezimowania odczuli rolnicy z północnej Wielkopolski, Podlasia i Pomorza.

– U mnie 60% rzepaku wypadło. A to, co zostało, straciło wszystkie liście. Część rzepaku, która się uratowała, wysiana była na ciężkich glebach, na lżejszych nic się nie uratowało – ­opisuje stan rzepaku Piotr z Podlasia.

rzepaku

Wiosenny rzepak w gospodarstwie „Rapex” z Grabina.

Kiedy zastosować wiosenną dawkę azotu?

Tak jak i Adam Kostrzewa, wielu rolników zadaje sobie pytanie: kiedy nawozić azotem wiosną? W odróżnieniu od zbóż rzepak zużywa większość składników mineralnych jesienią. Dlatego możemy być pewni, iż nasze zasiewy z ruszeniem wegetacji potrzebują azotu.

Rzepak to roślina, która potrzebuje bardzo intensywnego nawożenia. Możemy przyjąć, iż na produkcję plonu 4 t/ha pobiera średnio 240 kg N.

Wczesnowiosenne nawożenie rzepaku ma na celu z jednej strony regenerację uszkodzeń po zimie, z drugiej odpowiednie zaopatrzenie roślin w azot, którego pobieranie jest funkcją dostępności potasu, siarki, magnezu i innych składników – tłumaczy dr hab. Jarosław Potarzycki, Luvena. S.A.

Azot to podstawowy składnik, który należy podać roślinom. Stanowi główną siłę napędową plonowania. A jego niedobory są widoczne na rozecie liściowej w postaci zbrązowienia liści.

W roku obecnym powinna obowiązywać zasada, że składnik powinien czekać w glebie na roślinę, a nie odwrotnie. Jest to tym bardziej istotne, że jak wynika z przeprowadzonych analiz gleby w styczniu, zawartość azotu mineralnego znajdowała się na drastycznie niskim poziomie – relacjonuje dr Witold Szczepaniak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.

Jak wynika z przeprowadzonych analiz gleby w styczniu, zawartość azotu mineralnego znajdowała się na drastycznie niskim poziomie.

dr Witold Szczepaniak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Z pierwszą dawką musimy wjechać w pole wczesną wiosną. Nie mamy co liczyć na dużą ilość azotu w glebie, więc powinniśmy nawet 70% dawki nawozu podać w I terminie. Kolejną dawkę powinniśmy zastosować od 3 dni do maksymalnie 3 tygodni, od dawki pierwszej.

– Preferuję wczesne siewy nawozów azotowych w rzepaku. Uważam, że rośliny startujące na wiosnę z wegetacją muszą ten składnik mieć do dyspozycji od początku i nie mogą na niego czekać. Pierwszą dawkę azotu rozsiewam w grubej granulacji, dlatego tak ważny jest wczesny termin siewu ze względu na potrzebę dużego uwilgotnienia gleby do jego rozpuszczenia i przejścia do profilu glebowego. W miarę opóźniania zabiegu jego efektywność maleje przez coraz częściej występujące okresy podsuszone, co niesie za sobą konsekwencje ekonomiczne.  A jak wiadomo, rośliny „jedzą wodą”. Dlatego nie czekam na zejście przymrozków i jadę już w lutym z azotem – tłumaczy Mateusz, rolnik ze  Skierbieszowa z Lubelszczyzny.

W naszym gospodarstwie nawożenie azotem rozkładamy na 2 dawki: pierwsza w formie sypkiej 200 kg/ha saletry amonowej, a druga to 200 l/ha RSM®, czyli roztworu saletrzano-mocznikowego. Co daje nam 140 kg azotu w czystym składniku.

Jacek Waranka, Gospodarstwo Rolne „Rapex”

Także na południowym zachodzie kraju wczesnowiosenne nawożenie rzepaku zostało ukończone.

– I dawka nawozów pod rzepak już poszła. Zastosowałem RSM ® (wodny roztworu saletrzano-mocznikowego) już w lutym. Kilka dni temu posiałem II dawkę, ale tym razem w postaci saletry: ponieważ RSM ® powoduje w tym terminie większe poparzenia, jak i zauważyłem, że rzepak jest bardziej zielony podczas zbioru przy 2 dawce RSM ® – tłumaczy podpisujący się na forum AgroFoto.pl: Lider19, rolnik z Dolnego Śląska.

– W naszym gospodarstwie nawożenie azotem rozkładamy na 2 dawki: pierwsza w formie sypkiej 200 kg/ha saletry amonowej, a druga to 200 l/ha RSM®, czyli roztworu saletrzano-mocznikowego. Co daje nam 140 kg azotu w czystym składniku – opisuje Jacek Waranka, Gospodarstwo Rolne „Rapex” (Grabin na Opolszczyźnie).

Jednostkowe pobranie składników pokarmowych przez rzepak ozimy (według dra Witolda Szczepaniaka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu)
Organy rośliny Składniki pokarmowe, kg/tonę nasion + słoma
N P2O5 K2O Ca Mg S
Nasiona 30 18 10 5 3 5
Słoma* 30 12 70 45 5 10
Pobranie łączne 60 30 80 50 8 15
Relacja dla N = 1,0 1,0 0,5 1,33 0,83 0,13 0,25

Czym nawozić i w jakiej dawce?

Choć rolnicy zdają sobie sprawę, że nawozimy głównie azotem, pojawiają się pytania, czy inne składniki mineralne są tak samo ważne. Pana Kostrzewę najbardziej zastanawia, czy siarka to składnik, na który należy zwrócić uwagę. Przeczytał bowiem, że wiosną warto też podawać ten związek.

zapotrzebowanie rzepaku

Zapotrzebowanie rzepaku na makro- i mikroelementy.

Siarka

Wczesną wiosną wielu rolników zapomina o podaniu siarki, a to duży błąd. Rozwiewając wątpliwości pana Kostrzewy, możemy powiedzieć, że siarka jest bardzo ważna, ponieważ odpowiada za zwiększanie odporności roślin na szkodnikichoroby. Zwiększa również efektywność przetwarzania azotu w plon, czyli wspomaga uzyskanie wyższych zbiorów rzepaku.

Niezależnie od stanowiska nawożenie rzepaku siarką jest od dawna standardem, jednak z punktu widzenia fizjologii plonowania tego gatunku siarka powinna być systematycznie dostarczana do gleby, gdyż siarczany są pobierane z gleby do końca wegetacji roślin – opowiada dr hab. Jarosław Potarzycki, Luvena. S.A.

rzepaku

Przygotowanie do wysiania saletry amonowej.

– Składnik ten zwiększa efektywność pobierania azotu, co daje wymierne korzyści finansowe, gołym okiem widać jej pozytywny wpływ na rośliny. Siarka jest łatwo wymywana z profilu glebowego, więc należy podać ją jak najwcześniej – opowiada Mateusz, rolnik ze Skierbieszowa (Dolny Śląsk).

– Całkowite zapotrzebowanie na siarkę, przy plonie nasion rzędu 3 ton z 1 ha, sięga 30–50 kg S/ha (czyli 75–125 kg SO3). Taką ilość siarki rośliny są w stanie pobrać głównie poprzez system korzeniowy. Pierwiastek ten powinien być więc aplikowany doglebowo zaraz po ruszeniu wegetacji – mówi Elżbieta Gniewowska z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie.

Całkowite zapotrzebowanie na siarkę, przy plonie nasion rzędu 3 ton z 1 ha, sięga 3050 kg S/ha (czyli 75125 kg SO3).

Elżbieta Gniewowska z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie

Bor

Kolejnym związkiem, na który należy zwrócić uwagę, jest bor. Ponieważ na prawie 80% pól w Polsce występuje niedobór tego składnika, musimy zatem dostarczyć go w nawozie. Jest odpowiedzialny za syntezę skrobi i cukru, bierze udział w budowie ścian komórkowych oraz zwiększa odporność na chorobyszkodniki. Jest także odpowiedzialny za kwitnienie oraz skuteczne zapylanie, a co za tym idzie wpływa bardzo mocno na produkcję nasion.

– Jest to pierwiastek, który słabo jest rozprowadzany w roślinie, zatem warto rozłożyć jego podanie na 2 dawki. W jednym zabiegu dolistnym powinniśmy go podać ok. 0,5 kg/ha – tłumaczy Elżbieta Gniewowska.

rzepaku

Dobrze przezimowana rozeta liściowa w rzepaku.

– Jakiś czas temu zacząłem stosować bor w nawożeniu rzepaku i opłaciło się. Rośliny są mocniejsze i bardziej odporne na wyleganie. Dawka jest książkowa – 0,5 kg MN/ha. Czasami jak zima była bardziej sprzyjająca, daję odrobinę mniej – opowiada rolnik z Małopolski.

Magnez

Dokarmianie dolistne magnezem jest skuteczne wczesną wiosną, gdy w warunkach niskich temperatur rośliny mają kłopoty z pobieraniem tego składnika z gleby. Magnez bierze udział w wielu procesach życiowych przebiegających w roślinie. Dobre zaopatrzenie w magnez przekłada się na efektywne wykorzystanie azotu przez rośliny.

– Braki tego makroelementu można uzupełnić, stosując dolistnie siedmiowodny siarczan magnezowy (MgSO4 × 7 H2O). Stężenie tego nawozu jest takie samo jak przez cały okres wegetacji i wynosi 5% (5 kg w 100 l), więc na 1 ha z 250 l wody zużywa się 12,5 kg nawozu, w którym znajduje się 2 kg MgO. Siedmiowodny siarczan magnezowy stosuje się razem z wodnym roztworem mocznika o stężeniu 12% oraz z nawozami mikroelementowymi, zawierającymi przede wszystkim bor i mangan, jak również ze środkami ochrony roślin, o ile ich producent na to pozwala. Warto pamiętać, że dodatek siedmiowodnego siarczanu magnezowego chroni rzepak przed ewentualnym poparzeniem przez mocznik – tłumaczy dr inż. Arkadiusz Artyszak, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Niektórzy rolnicy stosują magnez, lecz nie wszyscy je podają. Jest to podyktowane zwłaszcza jego zasobnością w glebie.

Dokarmianie dolistne magnezem jest skuteczne wczesną wiosną, gdy w warunkach niskich temperatur rośliny mają kłopoty z pobieraniem tego składnika z gleby.

– Stosuję u siebie siarczan magnezu i efekty są widoczne. Mam 30 ha rzepaku, który w tym roku ładnie przezimował i dostanie ok. 375 kg siarczanu. To daje ok. 60 kg magnezu – tłumaczy Ryszard z Małopolski.

Jednak na niektórych glebach nie ma potrzeby wysokiego nawożenia magnezem.

– Gleby, na których gospodaruję, są bogate w magnez, dlatego uzupełniam go w niewielkich ilościach – tłumaczy Mateusz, rolnik z Małopolski.

– Do nawozów mikroelementowych lub mocznika możemy dodać siedmiowodny siarczan magnezu. Nawóz ten stosowany razem z roztworem mocznika wykazuje działanie chroniące rośliny przed poparzeniem przez mocznik (oczywiście w pewnym zakresie stężeń). Wymienione składniki, tj. mikroelementy, mocznikmagnez, można również stosować łącznie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że im więcej składników zamierzamy zastosować tym powinno być ich niższe stężenie w cieczy roboczej – poleca dr Witold Szczepaniak.

Mangan

Mangan jako pierwiastek, który odpowiada za procesy fotosyntezy odpowiada za podstawowe procesy w tworzeniu plonu. Wzmacnia odporność roślin nie tylko na choroby, lecz także na uszkodzenia mechaniczne. Dokarmiając dolistnie, powinniśmy podawać w zależności od formy manganu: 1 kg Mn/ha w postaci siarczanowej i 0,20,4 kg Mn/ha w chelacie.

– Stosuję bor wraz z manganem w formie oprysku. Taka forma lepiej odżywia rośliny – opowiada Lider19.

Azot

Również nad wyborem formy azotu zastanawia się rolnik z Podlasia. Są hodowcy, którzy mają doświadczenia z każdą z dostępnych na rynku form nawozów azotowych: amidową (C-NH2), amonową (NH4) i azotanową (NO3). Wszystkie mają swoje plusy i minusy.

nawożenie rzepaku

Formy nawozów azotowych.

– Plusem formy azotanowej jest jej szybkie działanie i brak potrzeby mieszania z glebą, co jest bardzo istotne w pogłównym nawożeniu roślin wiosna w okresach największego ich zapotrzebowania na ten składnik. Działa w niższych temperaturach.  Minusem jest jej podatność na wymywanie podczas opadów, co prowadzi do strat azotu, a tym samym strat ekonomicznych. Nie stosuję formy azotanowej późnym latem i na przedwiośniu ponieważ rozrzedza sok komórkowy i zmniejsza zimotrwałość.  Nadmiar tej formy w nawożeniu przedsiewnym rozleniwia system korzeniowy co zwiększa podatność na późniejszą suszę. Zakwasza również glebę – tłumaczy Mateusz z Lubelszczyzny. 

Niektórzy hodowcy, i ta tendencja się zwiększa, gdyż coraz więcej osób tak robi, stosują nawożenie mieszane.

– W uprawie rzepaku stosuję przy I dawce mieszankę formy azotanowej i amonowej w stosunku 1:3, natomiast II razem formy azotanowa i amonowa w stosunku 1:1 – opowiada Lider19.

rzepaku

Jeden z najpopularniejszych nawozów – saletra amonowa.

Forma odgrywa dużą rolę szczególnie w odniesieniu do I dawki. Wskazane jest, aby przynajmniej część składnika zastosować w formie łatwo dostępnej, tj. saletrzanej (NO3), przykładowo stosując RSM czy saletrę amonową. Gdyż tylko zastosowanie tej formy umożliwi rośliną szybką regenerację uszkodzeń i odbudowę rozety liściowej.

Adam Kostrzewa, jak i wielu rolników zastanawia się, czy uda się odrobić straty w rzepaku wynikłe z niesprzyjającej jesienno-zimowej aury. Nie będzie niestety rekordowych plonów na wielu polach dotkniętych wymrożeniami oraz suszą. Możemy jednak poprzez zastosowanie uderzeniowej dawki nawozów oraz dalszego nawożenia dolistnego możemy sprawić, że nie stracimy, a wyjdziemy na swoje.

Z forum

Powiązany temat:

Rzepak i nawożenie [połączone]
ogar118 06 grudzień 2016 - 16:45
Moim zdaniem to lepiej. Izolację przestrzenną można nawet podciągnąć po integrowaną ochronę. Ja też uprawiam rzepak i muszę się dobrze zastanowić gdzie w pobliżu jest uprawiany a m...
zobacz więcej »
Tomek90 06 grudzień 2016 - 16:17
5km to żadna odległość.
zobacz więcej »
slonju77 06 grudzień 2016 - 15:32
Mam takie pytanie ,pierwszy raz w tym roku zasiałem rzepak około 3 ha ,czy to że rzepaków nie ma w moich okolicach to zaleta czy wada ,rzepak najbliżej jest około 5 kilometrów ode ...
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Rozwój roślin: okresy krytyczne

Są momenty w rozwoju zbóż, kiedy niedobory składników czy ataki agrofagów mogą być tragiczne w skutkach. Kiedy należy szczególnie uważać?

3 grudnia 2016

BASF: ewolucja czy rewolucja? Podsumowanie roku

Jakie innowacyjne środki pokazał podczas grudniowej konferencji chemiczny gigant - firma BASF?

5 grudnia 2016

Horti Tech już za nami

W Kielcach w dniach 18–19 listopada odbyły się, już po raz drugi, targi branży sadowniczej oraz producentów warzyw Horti Tech.

24 listopada 2016