Cena referencyjna wprowadzi zakłócenia na rynku rzepaku?

Download PDF

Wprowadzenie mechanizmu ceny referencyjnej ma wzmocnić pozycję rolnika na rynku. Rozwiązanie zaproponowane przez resort rolnictwa nie wszystkim się jednak podoba. Pomysł popierany przez sadowników spotkał się z krytyką producentów rzepaku – dlaczego?

Celem projektu ustawy o organizacji niektórych rynków rolnych oraz przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej jest umocnienie pozycji rolników na rynku.

Jednym z najważniejszym mechanizmów wpisanych do projektu jest wprowadzenie ceny referencyjnej. Takie rozwiązanie spotkało się z aprobatą sadowników, od dawna walczących o uporządkowanie zasad panujących na rynku. Jednak regulacje, które w założeniu mają służyć producentom owoców nie podobają się plantatorom rzepaku.

Cena referencyjna nie dla rzepaku

cena rerefencyjna

Cena referencyjna to mechanizm, którego wprowadzenie nie posłuży plantatorom rzepaku.

Cena referencyjna to mechanizm, który nie przysłuży się do rozwoju sektora biopaliwowego ani paszowego, może wprowadzić zakłócenia na rynku zbóż i rzepaku. Tak twierdzi Polska Koalicja Biopaliw i Pasz Białkowych. Jak przekonuje, takie rozwiązanie sprzyjać będzie importerom surowców rolnych i gotowych produktów biokomponentów czy pasz nieopartych na krajowych surowcach nie objętych tego typu regulacjami.

Firmy podejmujące się przerobu surowców rolnych będą postawione w niekorzystnej sytuacji. Gdyż na nasz rynek będą mogły wpłynąć biokomponenty i pasze białkowe nie podlegające podobnym mechanizmom. Należy dodać, że w obecnych czasach cena referencyjna zawsze będzie oderwana od praktycznych realiów rynkowych, czego doskonałym przykładem jest rzepak i olej. Ich notowania są bardzo dynamiczne – uważa Mariusz Szeliga, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

Grozi nam utrata konkurencyjności?

Według Polskiej Koalicja Biopaliw i Pasz Białkowych wprowadzenie ceny referencyjnej na surowce rolne może zagrozić konkurencyjności polskiego łańcucha wytwórczego. Dlaczego?

Zgodnie z projektem ustawy cena referencyjna ustalana byłaby bowiem na surowce rolne. Jednak nie byłaby już określona dla produktów ich przerobu. Chodzi o m.in. o olej rzepakowy, estry, bioetanol, śruta, makuch oraz DDGS wytwarzane z tych surowców.

Korzyści jedynie pozorne

Zdaniem Juliusza Młodeckiego, prezesa Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych do sprzedaży surowców rolnych dochodzi często dopiero, gdy rolnik ma perspektywę osiągnięcia satysfakcjonującej go ceny. Ważna jest też obecność na rynku firm skupowych, które oferują plantatorom zarówno zakup rzepaku i zbóż a także i ich przechowywanie.

Niezależnie od tego rolnicy mają możliwość podpisania kontraktów terminowych z przetwórcami z określoną ceną w oparciu o notowania na światowych giełdach. Dlatego producenci surowców rolnych dysponują szeregiem narzędzi, które należy potencjalnie rozwijać i udoskonalać. Lecz nie ścieżką wyznaczania cen za dany surowiec, w szczególności w żaden sposób nieskorelowany z produktami jego przetworzenia. To może dać pozorne i krótkotrwałe korzyści – powiedział Juliusz Młodecki.

Źródło: Polska Koalicja Biopaliw i Pasz Białkowych

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o