Czy Europa jest skazana na rosyjskie nawozy?

Rosyjskie nawozy zalewają Europę! Stają się środkiem wpływu na gospodarkę poszczególnych krajów. Ich zalew zaczyna kontrolować ceny produkcji żywności.

Kraje europejskie są uzależnione od rosyjskich nawozów. Ich niskie ceny wywierają ogromną presję na unijnych producentach. Ograniczenie dostaw gazu z Rosji spowodowało wzrost cen nawozów w Europie, gdyż jest on głównym surowcem do produkcji mocznika i amoniaku. Tymczasem Rosja zarabia na eksporcie nawozów a sankcji wobec niej brak. Może się to okazać potężnym narzędziem politycznym w rękach Putina. Natomiast Polska na własne życzenie oddaje władzę nad podstawowymi dla produkcji żywności nawozami.

Import rosyjskich nawozów

Dane Eurostatu wskazują na 34-procentowy wzrost importu nawozów azotowych do Unii Europejskiej w latach 2022–2023. Natomiast jedna trzecia całkowitego wolumenu dostaw należała do Rosji. Import samego mocznika wzrósł w latach 2020–2021 aż o 53%, gdzie Rosja miała udział nawet 40%. Tymczasem dane z 2023 r. pokazują, że Unia Europejska zaimportowała dwa razy więcej mocznika z Rosji w stosunku do poprzedniego roku.
W lutym 2024 r. UE importowała z Rosji 521,3 tys. ton rosyjskich nawozów za łączną kwotę 167,4 mln euro. Stanowi to 16% wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca.

Polska także sprowadza nawozy z Rosji

Według danych GUS w 2023 r. Polska sprowadziła 612 tys. ton rosyjskich nawozów. Pierwsze miejsce wśród nich zajął mocznik, którego kupiliśmy aż 345 tys. ton. Tymczasem jego import nadal rośnie. Dobrze ilustrują to dane wskazujące, że jedynie w lutym z Rosji do Polski przyjechało aż 93,09 tys. ton mocznika.
Drugim krajem pod względem importu rosyjskiego mocznika okazały się Niemcy. Sprowadziły one w lutym 2024 r. 24,62 tys. ton tegoż nawozu, co stanowiło wartość 39,52 mln zł. Zatem Polska okazuje się największym odbiorcą tego towaru od Rosji. Czy w ten sposób nie oddaje dobrowolnie władzy w obszarze produkcji żywności?

Rosyjskie nawozy — Europa powtarza błąd uzależnienia

Zaniepokojony sytuacją na rynku europejskich nawozów jest także jeden z największych producentów nawozów azotowych na świecie, firma Yara International. Według jej dyrektora generalnego, Sveina Torea Holsethera, Europa powtarza błąd uzależnienia się od rosyjskich nawozów, podobnie jak wcześniej od gazu. To może mieć dalekosiężne skutki w postaci nowych obszarów nacisku. Holsether podczas wywiadu dla Financial Times stwierdził:

Paradoksalnie, aby zmniejszyć zależność Europy od Rosji, możemy teraz nieświadomie dać jej możliwość wywarcia na nią presji w obszarach żywności i nawozów.

Zatem mocna pozycja Rosji na rynku nawozowym, zdaniem dyrektora generalnego Yara International, daje je możliwość do zdobycia wpływów politycznych:

Kiedy robisz coś, co ma kluczowe znaczenie dla produkcji żywności, jest to potężne narzędzie.

Podsumowując, rosyjskie nawozy są potężną bronią w ręku Putina. Oby nie chciał jej wykorzystać w celu zniszczenia produkcji rolnej w całej Europie. A znając zapędy mocarstwowe tegoż przywódcy, nie jest to wcale wykluczone.

Źródło: money.pl, manoukis

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 1

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

ANKIETA - ILE ZA NASIONA W 2024?Zobacz WYPEŁNIJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Wiosna pisze:

    ja Cię kręcę!