Globalny rynek czereśni. Jak wypadamy na tle?

fot. Canva

Globalny rynek czereśni w bieżącym czasie opiera się głównie na chilijskim eksporcie tego owocu. Jaka jest produkcja i import w poszczególnych rejonach świata?

Globalny rynek czereśni w tej chwili zapełnia chilijski lider produkcji i eksportu tegoż owocu. Jeśli chodzi o Europę, to w tym momencie z racji panującej u nas zimy produkcja czereśni się nie odbywa. To czas importu, głównie z Chile. Przy czym takie owoce są wysoko wyceniane.

Reklama

Globalny rynek czereśni z chilijską produkcją

Obecnie trwa sezon czereśniowy w Chile. Ten kraj osiągnął drugi co do wielkości plon eksportowy, który wyniósł nieco ponad 415 tys. ton. Największym odbiorcą chilijskich czereśni są Chiny. Wyeksportowano tam ponad 376 tys. ton tych owoców. Do tak wysokiego wyniku eksportowego przyczynił się późniejszy chiński Nowy Rok, który w tym roku był obchodzony 8 lutego. Spowodowało to wydłużenie okresu sprzedaży. Sukces handlowy na chińskim rynku zdobyła odmiana Areko. Zawdzięcza to swojemu kształtowi serca oraz doskonałej powierzchni pozytywnie wyróżniającej się na tle innych odmian.

Chilijskie czereśnie wysyła się także do Ameryki Północnej. Największym tamtejszym odbiorcą są Stany Zjednoczone. Pierwotnie zakładany na sezon 2023/2024 eksport miał wynosić 95,4 mln pudełek. Jednakże już wiadomo, że z powodu problemów pogodowych poziom ten nie zostanie osiągnięty. Tamtejszy rynek importuje głównie odmiany: Lapins, Santina i Regina. Do USA w sezonie zimowym trafiają też czereśnie z Argentyny i Tasmanii.

Produkcja czereśni w RPA

Globalny rynek czereśni zyskuje nowego gracza. Jest nim Republika Południowej Afryki. Na przestrzeni ostatnich 5 lat powierzchnia upraw czereśni wzrosła tam o 70%. Większość tamtejszej produkcji skupiona jest w okolicach Koue Bokkeveld. Jednakże i w północno-zachodniej części kraju, a także w prowincji Limpopo rozwijają się sady czereśniowe. Tam wprowadzono odmiany o niskich wymaganiach temperaturowych.
RPA eksportuje swoje owoce do Europy, ale także ma ochotę na rynek chiński. Planuje tam wysyłkę w ciągu najbliższych 5–10 lat.

Europejski rynek czereśniowy

Zima na europejskim rynku czereśniowym oznacza głównie import tych owoców. Holendrzy sezon czereśniowy zaczynają od hiszpańskich czereśni szklarniowych, dla których perspektywy są bardzo dobre, gdyż pierwsze drzewa już wypuszczają pąki. Tymczasem rynek we Francji posiłkuje się owocami z Argentyny i Chile. Jednakże ich ceny są bardzo wysokie i to znacznie ogranicza sprzedaż. Natomiast na Węgrzech, pomimo ostatnio dość wysokich temperatur w okolicach 10–15 stopni, drzewa czereśniowe nie są jeszcze wyraźnie rozwinięte. Zaś te, które produkuje się pod osłonami, w większości mają fazę zielonego pąka. Zbiór owoców z tych upraw przewidziano na połowę maja.

Rynek włoski obecnie posiłkuje się importem głównie z Chile. Jednakże nie jest on wysoki z racji dużej ceny sprowadzanych owoców. Tymczasem włoska produkcja czereśni obejmuje 30 tys. hektarów. Z tego połowa znajduje się w regionie Apulia. Tam uprawia się odmianę Ferrovia, którą wyselekcjonowano w Niemczech. W związku z tym nie jest ona przystosowana do klimatu Apulii. Powoduje to spore straty, gdyż odmiana może dawać plon ok. 10 ton z hektara, a w Apulii osiąga poziom zaledwie 3–4 ton.

U naszego niemieckiego sąsiada sezon 2023 był raczej rozczarowujący. Turecki import czereśni sprawił, że ciężko było sprzedać lokalny owoc, gdyż importowany był o wiele tańszy.

Globalny rynek czereśni a zbiory w Polsce

Sady czereśniowe jeszcze czekają na nadejście wiosny. Tymczasem eksperci GUS podali, że w 2023 r. zbiory czereśni wyniosły 69 tys. ton. Oznacza to spadek o 10% w skali rok do roku. Pierwotnie, prognozy szacowały zbiory w ubiegłym roku na 71 tys. ton.

Źródło: Fresh Plaza


Przeczytaj także: System kaucyjny na soki będzie znowelizowany

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *