Krajobraz po klęsce – odbudowa w toku

Download PDF

Niewiele jest miejsc, które nie zostały dotknięte żywiołem na Kaszubach, Pałukach i w północnej Wielkopolsce. Nawałnica przeszła w nocy z 11 na 12 sierpnia i całkowicie zmieniła krajobraz. Niestety były ofiary tego największego kataklizmu spowodowanego przez potężny huragan jaki dotknął nasz kraj od momentu gdy są monitorowane tego typu zdarzenia. 

Od strony gminy Dobrcz na północ od Bydgoszczy jadąc w kierunku na Koronowo oraz Mroczę widoczne są tam powalone i poranione przydrożne drzewa. M.in. w Karolewie. Potem już w Więzownie, Salnie, Byszewie, Wierzchucinie Królewskim. I w tej ostatniej wsi zniszczone dachy. Przy drodze ludzie usuwający przy pomocy pił połamane gałęzie oraz przewody elektryczne.

Rejon Koronowa i Nakła – krajobraz po kataklizmie

– Jeszcze wczoraj droga między Koronowem, a Wierzchucinem była nieprzejezdna – mówi Marek Krupski rolnik mieszkający w pobliżu. – Najtrudniej było nad ranem w sobotę, gdy bałem się, że niektóre konary starszych drzew mogą spaść na mój samochód podczas jazdy na pole, na którym nie mam jeszcze wszystkiego skoszonego. Chciałem sprawdzić stan zbóż.  

Za Wierzchucinem – w stronę Wiskitna – jazda już tylko slalomem, między powalonymi drzewami. Wszyscy jadą wolno, bo pusty jest tylko najczęściej jeden pas jezdni. Poza tym wyrwane z ziemi korzenie uszkodziły asfalt i trzeb uważać by nie wpaść na taką przeszkodę. Czasami zatrzymują się zdezorientowani kierowcy z południa Polski i pytają o drogę nad morze. Trasa na Sępólno Krajeńskie i Chojnice była przez pewien czas zamknięta.

Niedaleko Nakła nad Notecią przy drodze zniszczony przystanek autobusowy.

– To duży problem, bo przy silnym wietrze i deszczu nie ma się gdzie schronić. Boję się, że samochody przejeżdżające tędy mogą wpadać na leżące przy drodze powalone drzewa – mówi Pani Karolina czekająca na autobus do Mroczy.

W samym Nakle przy szpitalu miejskim w parku pracują ludzie z piłami. Przy drodze potężny stos poukładanych, jak podczas wyrębu lasu, kawałków drewna.  Jadąc w kierunku Szubina można zauważyć coraz więcej punktów sprzedaży pociętego drewna. Po obydwu stronach drogi pracują strażacy oraz ochotnicy uprzątający pobocze drogi.

Krajobraz po nawałnicy - smutny widok

Okolice Nakła nad Notecią. Pobocza pełne popękanych drzew i powyginanych słupów z przygniecionymi przewodami. Strach jechać.

Najbardziej – według oceny ratowników – w tym regionie ucierpiały gminy Nakło i Mrocza. Powalonych drzew nikt nie zliczy. W całym powiecie zerwane zostały i uszkodzone dachy na kilkudziesięciu domach. Tylko w samym Nakle z kilku. W Paterku zerwana została linia średniego napięcia. Strażacy zabezpieczyli agregat prądotwórczy na potrzeby stacji uzdatniania wody. Wiele miejscowości nie ma prądu. Z pomocą przyjechali strażacy z Bydgoszczy, Rypina, Lipna. Non stop pracuje ponad 50 jednostek.

Wielkopolska – pozrywane dachy, powalone drzewa

Nawałnica nie ominęła także północnej części Wielkopolski. Na szczęście w tym regionie nic się nikomu nie stało. Najwięcej szkód po nawałnicy jest w Żninie, Murczynie, Murczynku, Januszkowie. Wiele obiektów jest poniszczonych, pozalewanych, powybijane szyby w oknach. Jeszcze niedawno nie dało się przejechać od Gąsawy na Gogółkowo, w kierunku Biskupina – trzeba się było cofnąć do Żnina.

Strażacy żnińscy dostali wsparcie, przyjechała kompania strażaków z Mazowsza i ekipa ze szkoły podoficerskiej z Bydgoszczy. Dodatkowo przywieźli 100 plandek.

Tragicznie wygląda sytuacja jadąc od Rogowa w kierunku Janowca przez Kołdrąb – na lokalnej drodze położony las.

– Nie możemy dojechać na pole – mówi Andrzej Grzelak. – Najprostsza droga była przez las, a teraz trzeba objeżdżać prawie 7 kilometrów. Nie wiem jak dalej wygląda sytuacja może dojazd zajmie jeszcze więcej czasu.

Biskupin po nawałnicy - krajobraz aktualny

W Biskupinie przy kolejce wąskotorowej zerwane słupy trakcji elektrycznej

Nieczynna była także jedna z atrakcji turystycznych tych okolic. Rezerwat archeologiczny w Biskupinie. Imprezy odwołały też Żnińska Kolej Powiatowa i Żniński Dom Kultury. W związku z nawałnicą, która w nocy z 11 na 12 sierpnia przeszła nad Żninem, wszystkie kursy kolejki były odwołane, również nocny przejazd na Noc z Parowozami do Wenecji.

Dalej na wschód, w skutek potężnych wiatrów w gminie Łabiszyn najbardziej ucierpiała południowa i zachodnia część gminy, a więc Jabłowo Pałuckie i Jabłówko. Uszkodzone są dachy, nie ma prądu oraz wody, dziesiątki powalonych drzew.

Wreszcie przerażające wrażenie robi Krajobraz lasu pomiędzy Piotrkowem Kujawskim, a Sompolnem.  Cały las zniszczony, a wygląd kilku kikutów drzew przypomina stan jaki przedstawiał krajobraz po próbnych eksplozjach atomowych dokonywanych w minionych latach.

Naprawa uszkodzeń na tych terenach zajmie nie miesiące, ale lata. Drzewa będą odrastać przez następne pokolenia przez kolejne dziesiątki lat.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o