Obce produkty tak, polskie nie?

Walka o sprzedaż bezpośrednią trwa. Rolnicy są coraz bardziej oburzeni decyzjami rządu i wciąż nie mogą zrozumieć, dlaczego bardziej docenia się żywność zagraniczną, taką jak np. ślimaki, a rodzime produkty oznacza się statusem „żywności nielegalnej”.

Podczas gdy supermarkety legalnie sprzedają niezdrowe, pozbawione wartości odżywczych, pełne chemii i sprowadzane z dalekiego świata produkty spożywcze, najwyższej jakości, nisko przetworzona, lokalna żywność, wytwarzana przez małe i średnie gospodarstwa rodzinne, ma prawny status „żywności nielegalnej”.

Dlatego zdaniem ICPPC konieczne są natychmiastowe zmiany. Tysiące małych i średnich gospodarstw rodzinnych znajduje się na skraju niewypłacalności. Tymczasem kolejne rządy regulują przepisy tak, aby nic się nie zmieniło, np. po ostatnich zmianach „wielkim hitem i dobrodziejstwem” nowego rozporządzenia jest możliwość sprzedaży siary, ślimaków i łownej zwierzyny.

Jakie jest zapotrzebowanie wśród konsumentów na powszechne kupowanie siary?! Czy Polacy ślimaków zjadają więcej niż kiełbas i serów?! Czy i kiedy nowy rząd odrzuci te absurdy? – pytają oburzeni rolnicy.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Wojciech Petera
Autor artykułu:

Z rolnictwem związany od lat. Pracował w Ministerstwie Rolnictwa, Krajowej Radzie Izb Rolniczych, a także w wielu mediach rolniczych. Był redaktorem naczelnym „Polskiej Wsi” oraz dziennikarzem „Farmera” i „Wiadomości Rolniczych Polska”. Z wykształcenia teatrolog i dziennikarz. Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego. W dziennikarskiej dociekliwości bliska jest mu maksyma Fedrusa, że rzeczy często nie są takimi, jakimi się wydają, a pierwsze wrażenie zwodzi…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *