Rolniku, zarób na adopcji kury

Download PDF

To nie żart. Od kilku tygodni, głównie w mediach społecznościowych ogłaszają się chętne osoby do adopcji…kury.

Zainteresowani, którzy adoptują wybrane przez siebie kury płacą abonament, za który kurier raz w miesiącu przynosi im do domu świeże jajka – prosto z fermy. W ciągu 3 tygodni działania akcji na wirtualne przygarnięcie kury zdecydowało się już kilkaset osób. Jej organizatorzy zdradzają, że pojawiają się kolejne projekty.

Zainteresowani, którzy adoptują wybrane przez siebie kury płacą abonament, za który kurier raz w miesiącu przynosi im do domu świeże jajka – prosto z fermy.

Chcemy przypominać Polakom, by zwracali uwagę na to, skąd jest ich żywność i żeby jedli jajka, gdyż są one bardzo zdrowe. Jest jednak pewien warunek –powinny pochodzić z pewnego źródła. Chcemy też dać ludziom wybór. Jeśli ktoś chce jajka ekologiczne, dostaje ekologiczne. Jeśli ma ochotę na te od kur z wolnego wybiegu czy chowu ściółkowego, również może je dostać. Przede wszystkim zależy nam na promocji polskich jajek – wyjaśnia Maciej Wantoch z zaadoptujkure.pl.

Zainteresowani wybierają sobie 1 lub więcej kur. Mogą też nadać im imiona. W kurniku znajdują się kury z hodowli typu od 0 do 2. Do adopcji przyjmowane są jedynie te będące pod ścisłym nadzorem weterynaryjnym, posiadające niezbędne zaświadczenia oraz certyfikaty.

Wybierając jaja z półek supermarketów ludzie wiedzą jedynie, jakiej są kategorii. Umożliwiamy im poznanie „swojej” kury . To daje wybierającym pewność, skąd pochodzą ich jajamówi Maciej Wantoch.

Chcemy też dać ludziom wybór. Jeśli ktoś chce jajka ekologiczne, dostaje ekologiczne.

W mediach społecznościowych przedstawiane są również kurniki, z których pochodzą jaja. W ramach akcji  prezentują się mniejsze i większe fermy. Chętnie widziani są także właściciele niewielkich kurników.

Sądząc po tym, jak akcja szturmem podbija Internet okazuje się, że aby zainteresować konsumentów produktem nie trzeba wiele. „Zaadoptuj kurę” wygrywa przede wszystkim swoją oryginalnością na tle innych akcji promujących spożywanie polskich produktów. Media społecznościowe, blogosfera, mają coraz większy wpływ na dokonywane przez nas wybory. Żeby się tam wybić trzeba mieć jednak nie tylko doskonały produkt, ale i pomysł. Ta akcja wyróżnia się tym, co tak naprawdę lubimy najbardziej – lekkość przekazu, dużo uśmiechu i wiele pozytywnej energii.

Być może to również początek nowej mody na promocję polskiej żywności w zupełnie innej odsłonie.

 

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o