KE: ukraińska konkurencja dla polskiego drobiu

Download PDF

W tym roku, dzięki przyznanym przez Brukselę bezcłowym kontyngentom na handel żywnością, Ukraina wyśle do Unii 20 tys. ton mięsa drobiowego. Czy grozi nam konkurencja?

Władze w Kijowie naciskają na Komisję Europejską, by zwiększyła limity dostaw. Ta na razie pozostaje nieugięta. Jednak w 2016 r. weszła w życie umowa między UE a Ukrainą o pogłębionej strefie wolnego handlu. Oznacza to stopniowe otwieranie rynków Wspólnoty na towary naszych sąsiadów. Póki co tylko jeden zakład spełnia wszystkie normy umożliwiające eksport. Pozostałe muszą się dostosować.

Agrobiznes wyliczył, że nawet z cłem i zachowaniem wszystkich obowiązujących w UE norm ukraiński drób byłby tańszy od polskiego. Ma to związek z tańszą siłą roboczą oraz zbożami, które stanowią podstawę karmy dla drobiu. Za kilka lat tamtejsi producenci mogą realnie zagrozić polskim.

Łukasz Dominiak z Krajowej Rady Drobiarstwa ostrzega, że zwiększający się udział w rynku wschodnich producentów może nie przysłużyć się UE: – Jest to jedno z głównych zagrożeń dla sektora drobiarskiego w UE, nie tylko w Polsce.

Póki co Bruksela nie wyraża zgody na zwiększenie limitów, ale konkurencja dla Polski może z czasem stać się bardziej realna.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o