Zbiory kapusty – opóźnione i ze stratami
fot. Pixabay.com

Zbiory kapusty – opóźnione i ze stratami

Choć zbiory kapusty trwają od września, nadal nie są ukończone. Na niektóre pola, pomimo pełnej dojrzałości warzyw, nie da się po prostu wjechać.

Powodów do radości nie mają w tym sezonie także producenci kapusty. Kiepskie warunki pogodowe nie tylko opóźniają zbiory kapusty, ale również pogarszają jej jakość. Najgorsza sytuacja panuje na tych plantacjach, na których występuje problem zastoisk wody.

Z szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że tegoroczne plony kapusty wyniosą około 1 mln ton. Jak podają eksperci GUS, wysokość plonowania może być różna w zależności od regionu. Warunki meteorologiczne w różnych regionach kraju były bowiem mocno zróżnicowane. Choć w centralnej i północnej Polsce problemem była nadmierna wilgoć, były też regiony, które borykały się z brakiem dostatecznej wilgoci w glebie.

Taka sytuacja panowała w niektórych rejonach południowo-wschodniej Polski, co miało wpływ na obniżenie plonowania.

Zbiory kapusty nie wszędzie można przeprowadzić

W większości regionów kraju zbiory kapusty rozpoczęły się we wrześniu, ale nadal nie są zakończone. W wielu miejscach zwożenie główek z pola może potrwać do połowy listopada. Głównym problemem jest niesprzyjająca pogoda i nieustannie padające deszcze. Powoduje to sporo problemów – na niektóre pola nie da się w ogóle wjechać ciężkim sprzętem. Co więcej – niezebrana kapusta znajduje się w warunkach bardzo dużej wilgoci, co pogarsza jej jakość i powoduje narażenie na wiele chorób grzybowych, przede wszystkim mączniaka prawdziwego oraz szarą pleśń.

Producenci liczą się ze stratami

Porażona kapusta nie tylko ma obniżoną wartość handlową, ale również powoduje problemy na etapie przechowywania. W wielu przypadkach porażenie grzybami nie jest bowiem widoczne na etapie zbiorów, a ujawnia się dopiero w magazynie. Producenci już wiedzą, że w tym roku uprawa nie była dla nich opłacalna.

– Największe problemy powoduje zbyt wilgotna gleba, z niektórych miejsc najprawdopodobniej w ogóle nie da się zebrać warzyw, bo znajdują się one w wodzie – mówi Paweł Piekarski, właściciel gospodarstwa warzywniczego z Giżycka.

Tegoroczne plony zapowiadały się dosyć dobrze, bo wiosną i latem pogoda sprzyjała prawidłowemu rozwojowi warzyw. Teraz jednak trzeba liczyć się ze sporymi stratami. U mnie będzie to zapewne około 30 procent.

Susza w Polsce – komisje, wnioski i wywiad z rolnikiem!

Susza. Biznes rolny narażony jest na wiele ryzyk. Wiedzą o tym rolnicy. Czasami mogą liczyć na pomoc. Gdzie i jak jej szukać?

12 lipca 2018

Kto zapłaci za szacowanie strat?

Przepychanka "na górze" trwa, a rolnicy są poszkodowani...

5 lipca 2018

Kredyty klęskowe dla rolników poszkodowanych przez suszę

Ekspert Banku BGŻ BNP Paribas doradza, co zrobić aby otrzymać kredyt klęskowy!

9 lipca 2018

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony AgroFakt.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Informacje te są udostępniane naszym partnerom, z którymi współpracujemy w zakresie marketingu, reklamy i analizowania ruchu na stronie. Podmioty te mogą je łączyć z innymi informacjami, których im udzieliłeś. Kontynuując korzystanie z AgroFakt.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich zamieszczanie w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w każdym czasie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close