Awaria maszyny w trakcie pracy na polu. Co dalej?

Świetnie, gdy możemy sami naprawić usterkę, np. w naszym ciągniku czy prasie. Jednak czasami zdarzają się poważne uszkodzenia. Co wtedy?

Czas żniw to bardzo pracowita pora nie tylko dla rolników, ale i dla maszyn, które są w tym okresie szczególnie mocno eksploatowane w polu. Każdy wie, że maszyna musi być odpowiednio przygotowana pod względem technicznym do intensywnego wykorzystywania podczas różnorodnych prac polowych. Jednakże pomimo wszelkich zabiegów mających na celu doprowadzenie maszyny do stanu, w którym będzie przez parę tygodni pracowała bezawaryjnie, zdarzają się usterki bądź uszkodzenia bardzo utrudniające wykonanie zaplanowanych prac.

Co w takiej sytuacji ma zrobić rolnik – próbować naprawić usterkę samemu czy wzywać ekipę naprawczą?

– Ja podczas pracy w polu miałem jedną awarię – urwał się łańcuch napędzający heder w moim kombajnie – przyznaje Ryszard Polkowski z woj. świętokrzyskiego. – Okazało się, że wcale nie bardzo zużyty łańcuch miał aż 50% ogniw zużytych. Niestety, nie potrafiłem sam naprawić takiego uszkodzenia. Technicy wezwani do naprawy zażądali ponad 600 zł za swoją pracę.

Znacznie poważniej wyglądała awaria, która wykluczyła z pracy na polu ciągnik Zetor 8415.

– W moim ciągniku doszło do zużycia czopów wału korbowego, tulei cylindrycznej oraz zatarcia tłoków – mówi Wiktor Zarębski z woj. kujawsko-pomorskiego. – Takie uszkodzenie całkowicie wyeliminowało ciągnik z pracy na ponad tydzień. Oprócz zmarnowanego czasu zapłaciłem za naprawę ponad 5 tys. zł.

awaria maszyny

Niektóre usterki można próbować naprawić samemu.

Często jednak usterka nie jest zbyt skomplikowana i użytkownik sam może spróbować ją naprawić.

–  Nagle podczas prac polowych wyczułem luzy w układzie kierowniczym mojego ciągnika Ursus C-330 przypomina sobie Marek Draczewski z woj. łódzkiego. – Okazało się, że uszkodziły się przeguby kulowe umieszczone przy drążku kierowniczym. Wiedziałem, że są 4 takie przeguby kulowe, a ich wymianę mogłem przeprowadzić we własnym zakresie. Jednak po wymianie dalej odczuwalny był luz w kolumnie kierowniczej. Postanowiłem wyregulować docisk wewnątrz kolumny. Udało mi się usunąć usterkę przy pomocy zwykłego klucza płaskiego. Podstawowe narzędzia wożę zawsze ze sobą. Oczywiście po założeniu nowych przegubów musiałem wyregulować zbieżność przednich kół.

Niektórzy rolnicy sami naprawiają nawet bardziej skomplikowane uszkodzenia w swoich ciągnikach.

Niektórzy rolnicy sami naprawiają nawet bardziej skomplikowane uszkodzenia w swoich ciągnikach.

– Ja zwyczajowo naprawiam wszystkie uszkodzenia w swoich maszynach – twierdzi Jerzy Sędzicki z woj. łódzkiego. – Przed żniwami wyjeżdżałem na pole swoim ciągnikiem Ursus C360 z przyczepionym turem i popsuł mi się łącznik pompy hydraulicznej. Okazało się, że mocno zniszczyły się łożyska igiełkowe na wałku który przenosi napęd na pompę hydrauliczną. Przyczyną był luz na tulei napędu pompy podnośnika. Wymieniłem sam tę część podobnie jak sam wymieniam łożyska w kolumnie kierowniczej ciągnika czy tuleje i łożyska w przedniej osi ciągnika.

Dla Sędzickiego, który ma 20 krów mlecznych i 15 ha gospodarstwo, wzywanie mechanika do takich napraw mija się z celem oraz jest zbyt kosztowne.

Nie dosyć, że muszę kupić nowe części to w dodatku musiałbym zapłacić kilkaset złotych za przyjazd mechanika i naprawę ciągnika. Dla mnie to spora oszczędność – dodaje rolnik.

Podobnie samodzielnie napraw maszyny dokonuje Marek Kucharski, producent trzody chlewnej z woj. mazowieckiego.

– W mojej prasie zwijającej zauważyłem nagłe zmniejszenie wydajności jej pracy. Po sprawdzeniu okazało się, że śruby ścinające łączące piasty z kołami łańcuchowymi miały spore luzy. Sam wymieniłem tulejki na tych elementach maszyny. Innym razem wymieniłem zepsuty wskaźnik wypełnienia komory prasowania, co powodowało przeciążenie prasy.

awaria maszyny

Starannie wykonany przegląd i serwis przyczynia się do spokojnego przeprowadzenia prac polowych.

Rzeczywiście przyjazd 1–2 serwisantów z firmy zajmującej się naprawami maszyn na miejscu, gdzie zdarzyła się awaria jest czasami dość kosztowny.

 – 2 miesiące temu zakupiłem używany traktor firmy Valtra  N92 HiTech – wspomina Michał Krukowski z woj. wielkopolskiego. – 2 dni po dokonaniu zakupu ciągnika zepsuła się skrzynia biegów. Ciągnik unieruchomiony, praca w polu czeka. Wezwałem serwisantów, którzy stwierdzili wadę fabryczną skrzyni. Koszt nowej oraz praca mechaników wyniosłaby ponad 20 tys. zł. Jednak wiedziałem, że mogę oddać moją skrzynię do regeneracji, co oznaczało wymianę fabryczną starych części na nowe. Tak operacja to był koszt ok. 60% ceny nowej skrzyni biegów.  

Koszt takiej naprawy maszyny na polu lub w gospodarstwie w zależności od marki, uszkodzenia oraz części, która uległa awarii jest bardzo zróżnicowany.

Piotr Langer, zajmuje się naprawą maszyn rolniczych

Wielu rolników stawia na mniej skomplikowane ciągniki nienasycone elektroniką łatwiejsze w obsłudze, a jednocześnie takie, które w razie usterki rolnik może próbować naprawić samodzielnie.

– Ciągniki takie standardowo nie są wyposażone w komputer pokładowy oraz bardzo wyszukaną elektronikę sterującą, ale są to maszyny, który rolnik jest w stanie sam obsłużyć, ocenić usterki i naprawić – poleca serwisant Marek Polewski. – Proste konstrukcje wymagają mniej napraw. Takie nienaszpikowane elektroniką ciągniki posiadają funkcję powiadamiania o awarii. Na przykład: jeżeli z silnikiem coś się dzieje, grozi mu zatarcie, silnik wyłącza się, jeżeli silnik ma zbyt wysoką temperaturę, przechodzi w awaryjny tryb pracy do momentu wystudzenia. Może się zdarzyć, że jeżeli mamy niskiej jakości paliwo, w którym jest woda, separator wytrąca ją i w momencie zebrania się zbyt dużej ilości, pojawia się komunikat na desce rozdzielczej, a silnik przechodzi w tryb pracy awaryjnej do momentu usunięcia wody z separatora. Gdy dzieje się coś niepokojącego, wtedy pokazuje się kod cyfrowy i można szybko ocenić, czy należy przerwać pracę lub skontaktować się z serwisem.

Firm, które dojeżdżają na pole by naprawić uszkodzenie w maszynie jest sporo. Szerokie są również widełki cenowe za naprawy zepsutych części oraz za tzw. roboczogodzinę.

awaria maszyny

Dobry stan techniczny maszyn ułatwia sprawną i skuteczną pracę w polu.

 Koszt takiej naprawy maszyny na polu lub w gospodarstwie w zależności od marki, uszkodzenia oraz części, która uległa awarii jest bardzo zróżnicowany. Za godzinę  pracy mechaników specjalizujących się w tego typu naprawach lub serwisantów większych firm trzeba zapłacić od 55 zł do 140 zł i więcej – wylicza Piotr Langer zajmujący się naprawą maszyn rolniczych. – Dla porównania przy naprawie samochodu osobowego wysokość roboczogodziny mechanika to np. 150 zł, a czasami sięga nawet 400 zł. Często koszty pracy można dostosować (obniżyć) do możliwości klientów. Nierzadko jednak podstawę całego kosztu naprawy maszyny stanowią drogie części.

Często jednak usterka nie jest zbyt skomplikowana i użytkownik sam może spróbować ją naprawić.

Dla Jerzego Sędzickiego wezwanie mechanika do naprawy to ostateczność.

– W razie jakiejś poważniejszej awarii maszyny, której nie wykonam sam kontaktuję się z mechanikami z okolicy, którzy wykonają mi usługę w cenie „dumpingowej” nie przekraczającej np. 20–25 zł za godzinę pracy i to bez kosztów dojazdu takiego znajomego fachowca, w stosunku do ceny jaką musiałbym zapłacić za dojazd i naprawę serwisanta z większej firmy specjalizującej się w naprawach maszyn – śmieje się rolnik.

Tak czy inaczej jeżeli nie mamy umiejętności naprawy maszyny, czy chociażby wymiany zepsutej części w gorącym czasie prac polowych będziemy zmuszeni zapłacić mechanikowi za dojazd i pracę wykonaną przy zepsutej maszynie. Jednak warto przypomnieć – zanim wyjedziemy w pole zróbmy dokładny przegląd techniczny maszyn, których będziemy używać.

Ciągniki rolnicze serii 7: najlepsza technologia, największa wydajność

Nowa Seria 7 opracowana przez DEUTZ-FAHR to idealny wielofunkcyjny ciągnik. W jakim gospodarstwie sprawdzi się najlepiej?

7 grudnia 2016

Ciągniki Strike: jesteś gotowy na nowe wyzwanie?

Ciągniki Strike to modele z silnikami średniej mocy tworzy 7 modeli w 3 różnych wersjach: LD, MD i HD.

8 grudnia 2016

Ciągniki serii Explorer: jakie nowości?

Marka SAME wprowadza modyfikacje w modelach Explorer. Które elementy zostały ulepszone?

8 grudnia 2016