Bakterioza ziemniaka – rolnicy wnioskują o przywrócenie dopłat

fot. Anna Maciejuk

Bakterioza pierścieniowa ziemniaka nadal stanowi duży problem w sektorze produkcji ziemniaka w Polsce. Dlatego rolnicy wnioskują o przywrócenie systemu odszkodowań za straty spowodowane przez tą groźną chorobę kwarantannową.

Bakterioza pierścieniowa ziemniaka jest głównym źródłem problemów, z którymi boryka się produkcja ziemniaka w Polsce. W związku z tym, Krajowa Rada Izb Rolniczych zaapelowała do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o interwencję w postaci przywrócenia dopłat zniesionych w ubiegłym roku.

Reklama

Jakie straty powoduje bakterioza pierścieniowa ziemniaka?

Bakterioza pierścieniowa ziemniaka to groźna choroba kwarantannowa, której zwalczanie jest w Polsce obowiązkowe. Jej sprawcą są bakterie Clavibacter michiganensis ssp. sepedonicus (Cms). Patogen przenosi się głównie poprzez zainfekowane bulwy, glebę, narzędzia i maszyny. Infekcja może przebiegać bezobjawowo, ale może również powodować duże straty w uprawie.

Przy czym stwierdzenie obecności bakterii wiąże się z surowymi ograniczeniami prawnymi. Bowiem wymaga obowiązkowej kwarantanny i zakazu upraw na porażonych polach przez co najmniej trzy lata. Ściśle mówiąc, wykrycie bakteriozy w partii ziemniaków oznacza konieczność likwidacji zainfekowanego materiału, zwłaszcza sadzeniaków. A także zastosowania przepisów kwarantannowych, tj. dokładnego oczyszczenia i dezynfekcji wszystkich maszyn, narzędzi, środków transportu i przechowalni, które miały kontakt z porażonym materiałem roślinnym. Ponadto porażone pola wymagają wyłączenia z uprawy roślin żywicielskich bakterii przez co najmniej trzy sezony.

Na jakich zasadach produkcja sadzeniaków ziemniaka?

Stwierdzenie obecności sprawcy bakteriozy pierścieniowej ziemniaka wiąże się z surowymi ograniczeniami prawnymi i ogromnymi kosztami ponoszonymi przez rolników w związku z koniecznością utylizacji całej partii ziemniaków i dezynfekcji sprzętu i pomieszczeń.

fot. Anna Maciejuk

Czytaj również: Bakteryjna choroba ziemniaków atakuje. Eksperci biją na alarm

Polski sektor produkcji ziemniaków zagrożony

Chociaż w ostatnim sezonie powierzchnia uprawy ziemniaków w Polsce uległa zwiększeniu, to generalnie nasz kraj w ostatnich latach traci znaczenie w Europie. Jak podaje Krajowa Rada Izb Rolniczych, najważniejszym problemem jest bakterioza pierścieniowa ziemniaka. Gdyż w przypadku wykrycia choroby choćby w jednej próbce, rolnicy muszą utylizować cały materiał siewny.

Obecnie w Polsce działa jedynie 169 producentów sadzeniaków, którzy są fundamentem całego sektora ziemniaczanego. Ich produkcja zasila m.in. fabryki frytek, chipsów i skrobi, a także pakownie ziemniaków jadalnych. Łączna wartość rynku sięga miliardów złotych i ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju — argumentuje Krajowa Rada Izb Rolniczych.

Potrzeba wsparcia krajowej produkcji sadzeniaków

W poprzednich latach obowiązywał system rekompensat, pokrywających 80% strat w przypadku stwierdzenia bakteriozy pierścieniowej ziemniaka. Jednak przepisy zmienione w czerwcu 2024 r. zlikwidowały te dopłaty. Według samorządu rolniczego, bez dopłat rolnicy są pozostawieni sami sobie. Pozostają sami z ogromnym ryzykiem finansowym i produkcyjnym.

Według KRIR:

Likwidacja dotacji w wysokości ok. 15–20 mln zł rocznie zagraża stabilności rynku wartego miliardy. Zaś brak tego wsparcia może doprowadzić do konieczności importu sadzeniaków i załamania krajowej produkcji.

Rolnicy apelują o przywrócenie dopłat i zmianę przepisów

Dlatego samorząd rolniczy wystąpił do ministerstwa rolnictwa z wnioskiem o:

  • przywrócenie systemu odszkodowań dla gospodarstw dotkniętych bakteriozą pierścieniową ziemniaka;
  • możliwość odwołania się od wyników badań i weryfikacji ich w niezależnych laboratoriach;
  • pobieranie próbek z pola zamiast z magazynu;
  • badania ziemniaków wysadzanych w Polsce (obecnie 70% rynku jest poza kontrolą);
  • jasne wytyczne i jednolitą interpretację przepisów;
  • zakończenie procedur badań i ewentualnych odwołań do końca roku kalendarzowego.

Będą rekompensaty za straty spowodowane bakteriozą ziemniaka?

Tymczasem resort rolnictwa odpowiedział, że zgłaszane postulaty izb wykraczają poza delegację ustawową. Zatem nie mogą zostać uwzględnione w bieżących pracach legislacyjnych. Jednocześnie ministerstwo rolnictwa przypomniało, że w bieżącym roku wprowadzono już dwa rozporządzenia, ułatwiające życie producentom ziemniaków. Mianowicie:

  • skrócono wymogi badań do uzyskania statusu miejsca produkcji wolnego od bakteriozy (z trzech sezonów do dwóch);
  • wydłużono ważność badań (z jednego roku do dwóch),;
  • obniżono o 90% opłaty za badania bulw ziemniaka przeznaczonych do sadzenia (z tzw. samozaopatrzenia).

Dodatkowo wprowadzono ułatwienia w wysyłce ziemniaków z powiatów wolnych od choroby lub o niskim jej nasileniu. A także
opracowano wytyczne dotyczące eksportu ziemniaków do państw trzecich (m.in. Mołdawii, Norwegii, Serbii, Ukrainy i Wielkiej Brytanii). Obecnie prowadzi się starania, by znieść dodatkowe wymogi przy eksporcie ziemniaków do innych państw UE. Zapowiedziano także dalsze prace nad rozwiązaniami wspierającymi rynek ziemniaka. Jednakże póki co nie przewiduje się przywrócenia systemu rekompensat dla producentów ponoszących straty w wyniku bakteriozy pierścieniowej ziemniaka.

Źródło: www.wir.org.pl

Czytaj również: Nadprodukcja uderzy w ceny ziemniaków 2025. Jakie prognozy?

Często zadawane pytania (FAQ): Bakterioza ziemniaka – rolnicy wnioskują o przywrócenie dopłat

Co to jest bakterioza pierścieniowa ziemniaka?

Bakterioza pierścieniowa ziemniaka to groźna choroba kwarantannowa, która powoduje znaczne straty w uprawie ziemniaków. Jej sprawca to bakteria Clavibacter michiganensis ssp. sepedonicus.

Jakie są objawy bakteriozy w uprawach ziemniaka?

Infekcja może przebiegać bezobjawowo lub prowadzić do dużych strat w plonach. Najczęściej objawia się zżółknięciem liści i gnicie bulw.

Jakie konsekwencje niesie wykrycie bakteriozy w ziemniakach?

Wykrycie bakterii wiąże się z obowiązkową kwarantanną i koniecznością likwidacji zainfekowanego materiału. Rolnicy muszą także dezynfekować maszyny i pole przez co najmniej trzy lata.

Dlaczego rolnicy apelują o przywrócenie dopłat?

Bez dopłat rolnicy ponoszą duże ryzyko finansowe. Wcześniejszy system rekompensat pokrywał 80% strat, co było istotne dla utrzymania stabilności rynku.

Jakie zmiany w przepisach zostały wprowadzone przez ministerstwo rolnictwa?

Ministerstwo wprowadziło ułatwienia, takie jak skrócenie wymogi badań do uzyskania statusu wolnego od bakteriozy oraz obniżenie opłat za badania bulw. Jednak nie przewiduje przywrócenia systemu rekompensat.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *