Blokada polskiego mleka w Brazylii. Problemy tuż po starcie Mercosur

fot. AgroFoto/gustowski5211

Blokada polskiego mleka w Brazylii pojawia się już na początku obowiązywania umowy Mercosur. Choć sektor mleczarski liczył na łatwiejszy eksport, w praktyce pojawiają się bariery administracyjne. Dlatego zamiast otwartego rynku, producenci widzą pierwsze ograniczenia.

Brazylia opóźnia wydanie świadectw weterynaryjnych dla polskich produktów mlecznych. To utrudnia eksport mimo startu Mercosur i rodzi pytania o realny dostęp do rynku.

Reklama

Najważniejsze informacje

  • Brazylia opóźnia świadectwa dla polskich produktów mlecznych
  • eksport jest możliwy, ale trudniejszy i droższy
  • branża mleczna liczyła na szybkie wejście na rynek
  • pojawiają się zarzuty o bariery pozataryfowe
  • potrzebne są działania dyplomatyczne i handlowe

Dlaczego blokada polskiego mleka w Brazylii pojawia się już na starcie?

Umowa Mercosur miała otworzyć drzwi do Ameryki Południowej. Dlatego sektor mleczarski w Polsce widział w niej realną szansę na zwiększenie eksportu.

Jednak już na początku pojawiają się problemy. Brazylia nie blokuje formalnie importu, ale opóźnia wydawanie świadectw weterynaryjnych. W praktyce to właśnie te dokumenty decydują o dostępie do rynku.

Dlatego eksport pozostaje możliwy głównie na papierze. Natomiast w praktyce staje się trudniejszy i mniej opłacalny.

Bez uzgodnionych świadectw weterynaryjnych też możemy wysyłać, ale to jest o wiele trudniejsze, bardziej skomplikowane i mniej opłacalne — mówi Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.

Blokada polskiego mleka w Brazylii jako bariera administracyjna

Problem dotyczy kontroli przeprowadzonej kilka lat temu. Mimo jej zakończenia brazylijska administracja nadal nie wydaje pełnych zgód eksportowych.

W efekcie firmy ponoszą dodatkowe koszty i tracą czas. To ogranicza skalę sprzedaży i obniża konkurencyjność polskich produktów.

Co więcej, pojawiają się podejrzenia o celowe działania ograniczające dostęp do rynku.

Być może jest to celowe działanie związane z ograniczeniem dostępu do rynku, jedna z tak zwanych pozataryfowych barier — tłumaczy Agnieszka Maliszewska.

Mercosur i eksport mleka z Polski: teoria kontra praktyka

Na papierze umowa znosi cła i ułatwia handel. Jednak w praktyce pojawiają się bariery administracyjne.

Dlatego powstaje wyraźny rozdźwięk. Z jednej strony rynek jest formalnie otwarty. Z drugiej strony dostęp pozostaje ograniczony.

Jednocześnie inne sektory rolnictwa od początku wskazywały na ryzyko napływu tańszej żywności z krajów Mercosur. Z kolei producenci mleka liczyli na zwiększenie eksportu. Natomiast obecna sytuacja pokazuje, że realizacja tych założeń może być trudniejsza.

Mercosur i eksport mleka z Polski: teoria kontra praktyka

Na papierze umowa znosi cła i ułatwia handel. Jednak w praktyce pojawiają się bariery administracyjne.

Dlatego powstaje wyraźny rozdźwięk. Z jednej strony rynek jest formalnie otwarty. Z drugiej strony dostęp pozostaje ograniczony.

Jednocześnie inne sektory rolnictwa od początku wskazywały na ryzyko napływu tańszej żywności z krajów Mercosur. Z kolei producenci mleka liczyli na zwiększenie eksportu. Natomiast obecna sytuacja pokazuje, że realizacja tych założeń może być trudniejsza.

Brazylia blokuje mleko, a inne sektory czekają na decyzje

Problemy z dostępem do rynku brazylijskiego nie ograniczają się wyłącznie do mleka. Również w przypadku innych produktów rolnych procedury wymagają uzgodnień i decyzji administracyjnych.

Na przykład polscy sadownicy liczą na otwarcie rynku dla eksportu jabłek, jednak proces ten nadal jest w toku. Więcej o tym pisaliśmy tutaj:
👉 Polskie jabłka do Brazylii? Szansa dla sadowników

Dlatego widać, że sam zapis umowy to jedno, a faktyczny dostęp do rynku zależy od decyzji administracyjnych i uzgodnień technicznych.

Dlaczego rośnie frustracja w branży mlecznej?

Wokół Mercosur narasta napięcie. Branża mleczna widzi niewykorzystaną szansę, a jednocześnie rośnie presja czasu.

Jeżeli nie będziemy szybko działać, to po prostu prześpimy ten moment — kontynuuje Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.

Dlatego w dyskusji dominuje niepewność co do realnego dostępu do nowych rynków. Jednocześnie pojawiają się głosy polityczne, które wskazują na możliwą nierównowagę w handlu.

Co to oznacza dla rolnika?

Choć problem dotyczy eksportu, jego skutki mogą być odczuwalne w kraju.

Jeśli sprzedaż poza UE będzie ograniczona, nadwyżki mogą trafiać na rynek krajowy. To z kolei zwiększa presję na ceny skupu mleka.

Dlatego eksport pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilizacji rynku.

Co rolnik powinien zrobić teraz?

Rolnik nie wpływa bezpośrednio na decyzje handlowe, jednak powinien uważnie obserwować sytuację.

W praktyce warto:

  • śledzić kierunki eksportu swojej mleczarni
  • analizować zmiany cen skupu
  • kontrolować koszty produkcji

Jednocześnie kluczowe będą działania administracji i organizacji branżowych.

Czy eksport mleka do Brazylii ruszy?

Mercosur miał być szansą dla polskiego mleczarstwa. Jednak już na starcie pojawiają się bariery, które ograniczają eksport.

Dlatego kluczowe będą najbliższe miesiące i decyzje administracyjne. Jeśli procedury zostaną odblokowane, eksport może ruszyć.

Natomiast jeśli problemy się utrzymają, Polska może stracić moment wejścia na rynek brazylijski.

Źródło: Polskie Radio, wpis publiczny europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *