Blokada polskiego mleka w Brazylii. Problemy tuż po starcie Mercosur

Blokada polskiego mleka w Brazylii pojawia się już na początku obowiązywania umowy Mercosur. Choć sektor mleczarski liczył na łatwiejszy eksport, w praktyce pojawiają się bariery administracyjne. Dlatego zamiast otwartego rynku, producenci widzą pierwsze ograniczenia.
Brazylia opóźnia wydanie świadectw weterynaryjnych dla polskich produktów mlecznych. To utrudnia eksport mimo startu Mercosur i rodzi pytania o realny dostęp do rynku.
Spis treści
Najważniejsze informacje
- Brazylia opóźnia świadectwa dla polskich produktów mlecznych
- eksport jest możliwy, ale trudniejszy i droższy
- branża mleczna liczyła na szybkie wejście na rynek
- pojawiają się zarzuty o bariery pozataryfowe
- potrzebne są działania dyplomatyczne i handlowe
Dlaczego blokada polskiego mleka w Brazylii pojawia się już na starcie?
Umowa Mercosur miała otworzyć drzwi do Ameryki Południowej. Dlatego sektor mleczarski w Polsce widział w niej realną szansę na zwiększenie eksportu.
Jednak już na początku pojawiają się problemy. Brazylia nie blokuje formalnie importu, ale opóźnia wydawanie świadectw weterynaryjnych. W praktyce to właśnie te dokumenty decydują o dostępie do rynku.
Dlatego eksport pozostaje możliwy głównie na papierze. Natomiast w praktyce staje się trudniejszy i mniej opłacalny.
Bez uzgodnionych świadectw weterynaryjnych też możemy wysyłać, ale to jest o wiele trudniejsze, bardziej skomplikowane i mniej opłacalne — mówi Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.
Blokada polskiego mleka w Brazylii jako bariera administracyjna
Problem dotyczy kontroli przeprowadzonej kilka lat temu. Mimo jej zakończenia brazylijska administracja nadal nie wydaje pełnych zgód eksportowych.
W efekcie firmy ponoszą dodatkowe koszty i tracą czas. To ogranicza skalę sprzedaży i obniża konkurencyjność polskich produktów.
Co więcej, pojawiają się podejrzenia o celowe działania ograniczające dostęp do rynku.
Być może jest to celowe działanie związane z ograniczeniem dostępu do rynku, jedna z tak zwanych pozataryfowych barier — tłumaczy Agnieszka Maliszewska.
Mercosur i eksport mleka z Polski: teoria kontra praktyka
Na papierze umowa znosi cła i ułatwia handel. Jednak w praktyce pojawiają się bariery administracyjne.
Dlatego powstaje wyraźny rozdźwięk. Z jednej strony rynek jest formalnie otwarty. Z drugiej strony dostęp pozostaje ograniczony.
Jednocześnie inne sektory rolnictwa od początku wskazywały na ryzyko napływu tańszej żywności z krajów Mercosur. Z kolei producenci mleka liczyli na zwiększenie eksportu. Natomiast obecna sytuacja pokazuje, że realizacja tych założeń może być trudniejsza.
Mercosur i eksport mleka z Polski: teoria kontra praktyka
Na papierze umowa znosi cła i ułatwia handel. Jednak w praktyce pojawiają się bariery administracyjne.
Dlatego powstaje wyraźny rozdźwięk. Z jednej strony rynek jest formalnie otwarty. Z drugiej strony dostęp pozostaje ograniczony.
Jednocześnie inne sektory rolnictwa od początku wskazywały na ryzyko napływu tańszej żywności z krajów Mercosur. Z kolei producenci mleka liczyli na zwiększenie eksportu. Natomiast obecna sytuacja pokazuje, że realizacja tych założeń może być trudniejsza.
Brazylia blokuje mleko, a inne sektory czekają na decyzje
Problemy z dostępem do rynku brazylijskiego nie ograniczają się wyłącznie do mleka. Również w przypadku innych produktów rolnych procedury wymagają uzgodnień i decyzji administracyjnych.
Na przykład polscy sadownicy liczą na otwarcie rynku dla eksportu jabłek, jednak proces ten nadal jest w toku. Więcej o tym pisaliśmy tutaj:
👉 Polskie jabłka do Brazylii? Szansa dla sadowników
Dlatego widać, że sam zapis umowy to jedno, a faktyczny dostęp do rynku zależy od decyzji administracyjnych i uzgodnień technicznych.
Dlaczego rośnie frustracja w branży mlecznej?
Wokół Mercosur narasta napięcie. Branża mleczna widzi niewykorzystaną szansę, a jednocześnie rośnie presja czasu.
Jeżeli nie będziemy szybko działać, to po prostu prześpimy ten moment — kontynuuje Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.
Dlatego w dyskusji dominuje niepewność co do realnego dostępu do nowych rynków. Jednocześnie pojawiają się głosy polityczne, które wskazują na możliwą nierównowagę w handlu.
Co to oznacza dla rolnika?
Choć problem dotyczy eksportu, jego skutki mogą być odczuwalne w kraju.
Jeśli sprzedaż poza UE będzie ograniczona, nadwyżki mogą trafiać na rynek krajowy. To z kolei zwiększa presję na ceny skupu mleka.
Dlatego eksport pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilizacji rynku.
Co rolnik powinien zrobić teraz?
Rolnik nie wpływa bezpośrednio na decyzje handlowe, jednak powinien uważnie obserwować sytuację.
W praktyce warto:
- śledzić kierunki eksportu swojej mleczarni
- analizować zmiany cen skupu
- kontrolować koszty produkcji
Jednocześnie kluczowe będą działania administracji i organizacji branżowych.
Czy eksport mleka do Brazylii ruszy?
Mercosur miał być szansą dla polskiego mleczarstwa. Jednak już na starcie pojawiają się bariery, które ograniczają eksport.
Dlatego kluczowe będą najbliższe miesiące i decyzje administracyjne. Jeśli procedury zostaną odblokowane, eksport może ruszyć.
Natomiast jeśli problemy się utrzymają, Polska może stracić moment wejścia na rynek brazylijski.
Źródło: Polskie Radio, wpis publiczny europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik




-300x150.jpg)



