Rynek drobiu w końcu 2016: ceny jaj w górę, ceny brojlerów w dół

Download PDF

W okresie świątecznym w kraju wyraźnie widać ożywienie na rynku drobiu. Średnia cena sprzedaży jaj w Polsce na tle średnich cen w UE wypada znacznie lepiej w porównaniu do cen kurcząt brojlerów. Niestety ceny brojlerów są najniższe w całej UE. Czy sytuacja poprawi się w 2017?

Notowania bieżące

bariery handlu wołowiną / produkcja mleka / ceny brojlerów

Grzegorz Rykaczewski, analityk Banku Zachodniego WBK.

Z danych MRiRW wynika, że w listopadzie średnia cena kilograma żywca kurcząt rzeźnych wynosiła 3,12 zł, zaś indyków rzeźnych 4,85 zł, co oznacza spadek w relacji rocznej odpowiednio o  7% i 17% – podaje Grzegorz Rykaczewski, analityk z Banku Zachodniego WBK.

Ceny brojlerów – kurcząt (tuszki 65%) w  Polsce są najniższe w UE. W tygodniu od 28. listopada do 5 grudnia 2016 cena w Polsce wynosiła 457,1 zł/100 kg i stanowiła tylko 58,9% średniej ceny unijnej (776,02 zł/100 kg).

Średnia cena sprzedaży jaj w Polsce na tle średnich cen w UE wypada znacznie lepiej w porównaniu do cen tuszek kurcząt. Cena w UE wynosi 569,17 zł/100 kg (w tygodniu 28.11–5.12.2016), podczas gdy w Polsce jest to 599,6 zł/100 kg . Na 25 krajów polska zajęła 11 miejsce w rankingu poziomu cen. Najwyższa cena wystąpiła w Szwecji (855,90 zł/100 kg).

Kura z mojej fermy jest zdrowa, jajo ładne i dorodne, a to się sprzedaje. Do mnie klient wraca.

Andrzej Lewandowski, właściciel „Fermy Drobiu Lewandowski”

Od półtora miesiąca bardzo wzrósł popyt na jaja. Popyt wzrósł o 200%, czyli tak znacząco, że nawet przewyższa podaż. Teraz jest cena zadowalająca, bo wynosi ok. 30 gr/szt. Prowadzę chów jaj klatkowy i ściółkowy, ale popyt w obu przypadkach jest podobny, tylko z 5-procentową różnicą w cenie. Sądzę, że do Wielkanocy przyszłego roku dobra cena się utrzyma. Kura z mojej fermy jest zdrowa, jajo ładne i dorodne, a to się sprzedaje. Do mnie klient wraca. Jestem na liście firm, które mogą eksportować, zatwierdzanej przez Głównego Lekarza Weterynarii. Eksportuję do Rumunii, Czech, na Węgry, do  Iraku, gdzie ostatnio wysłałem 2 tiry – tak o bieżącej sytuacji na rynku jaj mówi właściciel „Fermy Drobiu Lewandowski” Andrzej Lewandowski. Od 20 lat z żoną i grupą współpracowników prowadzi fermę na 5-hektarowym placu, ma ok. 100 tys. kur. –  Jest bardzo duże zainteresowanie moimi jajami. Telefony wciąż dzwonią. Jeszcze wczoraj miałem telefon od konsula z Poznania z propozycją eksportu jaj do Iraku na przyszły rok. W drobiarstwie żyje się „od krzywdy” „do krzywdy”, co oznacza, że jeżeli konkurencyjna firma ma jakiekolwiek problemy i wypada z rynku”, to pozostali na tym zyskują.

Podsumowanie roku 2016

Dodaj komentarz