Dopłaty bezpośrednie po 2021 r. Mały będzie mógł (dostanie) więcej!

Kluczem do projektowanej zmiany w płatnościach bezpośrednich ma być przywrócenie uzupełniającej płatności podstawowej. Jak planuje rząd, możliwość wypłacania dodatkowych środków z pułapu krajowego przyczyni się do wzrostu średniego poziomu wsparcia dla zdecydowanej większości rolników. Ile gospodarstw  skorzysta, gdy wejdą dopłaty bezpośrednie po 2021 r.?

Zbyt małe gospodarstwa rolne nie mogą skorzystać z tzw. efektu skali. Ponieważ większość gospodarstw rolnych w Unii Europejskiej ma powierzchnię niższą niż 30 ha, można je wspierać za pomocą płatności redystrybucyjnej. Każdy kraj UE może przeznaczyć do 30 proc. swojego pułapu krajowego środków na wsparcie dochodu.

Przeczytaj również: Dlaczego nawozy drożeją? Co doradza rolnikom MRiRW?

Dopłaty bezpośrednie po 2021 r. – płatności redystrybucyjne

Ogólnie rzecz biorąc, płatności redystrybucyjne dotyczą 30 pierwszych hektarów gospodarstwa. Oznacza to, że wszystkie hektary poniżej tego progu otrzymują dodatkowe wsparcie. Próg nie jest identyczny w całej UE, jego wysokość określa dane państwo członkowskie.

Bez wątpienia chodzi tu o pomoc mniejszym gospodarstwom, w których część hektarów będzie kwalifikować się do otrzymania wyższych płatności. Kwota na hektar jest ustalana indywidualnie przez państwo członkowskie i nie może przekraczać 65% średniej płatności na hektar. Jak to jest już zapowiadane w Polskim Ładzie płatność będzie wypłacana do 30 ha w gospodarstwach o wielkości do 50 ha. Szacuje się, że średni poziom wsparcia na hektar we wszystkich gospodarstwach do 50 ha będzie wyższy od przeciętnej unijnej. Takich gospodarstw jest w Polsce ok. 97%.

Efekt skali

Bez wątpienia nie należy tu również zapominać o tzw. efekcie skali – niezwykle ważnym w procesie produkcji. Efekt skali to nic innego jak obniżenie udziału kosztów stałych w kosztach jednostkowych produktu w wyniku zwiększenia rozmiarów działalności. Polega on na tym, że im więcej się produkuje i sprzedaje, tym cena produktu może być niższa. Właśnie dopłaty bezpośrednie po 2021 mają m.in. zrekompensować rolnikom niemożność skorzystania z tego mechanizmu.

Ustawa prawie dla wszystkich rolników

Jest zapowiedź projektu ustawy o zmianie ustawy o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego. Po pierwsze, chodzi tu o to, aby zniwelować różnice między przeciętnym dochodem z pracy w gospodarstwie rolnym a przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Po drugie, zlikwidowanie różnic między średnim wsparciem bezpośrednim w Polsce w stosunku do średniego wsparcia w Unii Europejskiej. Sedno sprawy tkwi w rozszerzeniu pomocy w ramach systemu wsparcia bezpośredniego – powrócić ma uzupełniająca płatność podstawowa. Notabene została ona wycofana w 2014 r. Dopłaty bezpośrednie po 2021 zbliżą polskich rolników do standardów europejskich.

Przeczytaj również: Dofinansowanie do pomp ciepła

Dopłaty bezpośrednie po 2021 r.  – zakres pomocy

Według obliczeń z uzupełniającej płatności podstawowej skorzysta 1,17 mln rolników. Będzie ona przysługiwała do roślin uprawnych takich, jak np. zboża, rośliny oleiste, roślin wysokobiałkowe itp. Co ciekawe, ta płatność przypisana jest również do gruntów ornych, na których nie prowadzi się uprawy. W nadchodzącej kampanii oraz po przywróceniu w przyszłym roku UPP, rolnicy posiadający gospodarstwa o wielkości od 3 do 30 ha użytków rolnych, uzyskają płatności bezpośrednie na średnim poziomie przekraczającym średnią UE. W 2023 r. planuje się kolejne zmiany. Utrzymując wprowadzone rok wcześniej wsparcie krajowe i zwiększając kwoty na płatność redystrybucyjną ulegnie rozszerzeniu zakres wsparcia na gospodarstwa o wielkości 1-2 ha. Planuje się wypłatę środków finansowych do 30 ha w gospodarstwach o powierzchni do 50 ha.

Wyższe dopłaty bezpośrednie dla rolników? Podsumowanie

Wiemy już, jak będą więc wyglądały dopłaty bezpośrednie po 2021 r. Zawarty w Polskim Ładzie pomysł podniesienia dopłat dla większości rolników zasługuje oczywiście na akceptację. Planowane kwoty dopłat dla gospodarstw na pewno wpłyną na poprawę ich sytuacji finansowej. Jest tylko jeden szkopuł: ten pomysł trzeba wprowadzić w życie.

Czytaj też: Wysokość dopłat dla rolników w UE. Gdzie tu solidarność?

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 192

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  1. Avatar Kozik pisze:

    Zaszaleli niech nic nie podnoszą nam tylko opuszczą to cenę nawozów i paliwa i będzie ok te ich machlojki to wyjdą tak że dostaniemy ochłapy a i tak nagonią pracy dla urzędników a suma tego wyjdzie taka że i tak rolnik dostał po kieszeni brawo tak dalej róbcie to na miskę ryżu nawet niezapracójemy .

  2. Avatar Andrzej pisze:

    Pan Kazik ma rację. …tak pokręcą że koniec końców to będzie ochlap. …

  3. Avatar Ewa pisze:

    No fajnie ale dla prawdziwych rolników a nie dla takiego co trzyma mała ilość ziemi tylko dla dopłat

  4. Avatar Rolnik pisze:

    To jest zwykle złodziejstwo. Kaczor podzielił Polskę teraz dzieli rolników. Mam 60 ha słabej gleby, zbieram tyle co z 30 dobrej. Dlaczego mi nie przysługują większe dopłaty. Dlatego że brałem kredyty, ciężko pracowalem, odmawiałem sobie wszystkiego i kupowałem ziemię. Tym mniejszym też nikt nie zabronił zwiększać areału. A wielu z nich to zwykle słupy z fikcyjnym gospodarstwem. Jedno jest pewne PiS nienawidzi ludzi pracowitych i przedsiębiorczych, wspiera tylko cwanoakow ileni

  5. Avatar RB pisze:

    Żadnych obniżek na nawozów nawet podwyżki saletra może i kosztować 1000 zł w końcu musi się skończyć że zboże będzie kosztował żniwa tyle samo co 20 lat temu nikt nie robi za 8,10 zł w Polsce oprócz rolnika w końcu baory się nażrą dzierża nie będą jeździć po 50 km za dzierżawą mnie stać kupic nawóz umiarkowanie na 20 ha to ich stać kupić na 200 hektarów i wyżej wszystko ma swój cel a jak były cena bydła 6 zł za byka oczywiście jeszcze jest strączka to ile by zostało nawet ****** nie zostało a teraz będzie mniej żywności i wyjdzie droższa ludzie muszą coś jeść trawy się nie najedzą daj Boże że nawozy jeszcze zdrożeją trzeba było kupić wcześniej ja to zrobiłem ale też nie było tanio saletrzak 1400 RSM 1500 zeszłym roku ceny były niższe o wiele jak kogoś nie chcesz kupić nawozy to niech nie kupuje lub sprzeda część ziemi jest droga nie trzeba wiele

  6. Avatar Obserwator pisze:

    Witam jak Wam żle z Kaczorem to się przenieście do Putina raj na ziemi albo na Ukraine akurat jest tam wojna weżcie ze sobą Tuska to wam pomoże pozdrawiam.