Liście opadają – czas na ochronę drzew owocowych jesienią

fot. Anita Łukawska

Jesienią sad wymaga uwagi także po zakończeniu zbiorów. Ochrona kory i drewna, generalnie pędów drzew owocowych pomaga ograniczać wybrane zagrożenia na kolejne lata. Jednak nie każdy gatunek potrzebuje oprysku. O terminie i sposobie działania decydują stan drzew, przebieg minionego sezonu oraz rodzaj chorób i szkodników, które zimują na i w obrębie drzewa.

Opadanie liści to nie finał aktywności ogrodnika, lecz otwiera kolejny etap prac w sadzie. Warto bowiem obejrzeć pnie, konary i młode pędy, a w razie potrzeby zaplanować zabiegi tam, gdzie mają uzasadnienie. Wyjaśniamy, czym różnią się jesienne zastosowania miedzi, siarki i mocznika oraz na co uważać przy wyborze preparatu.

Reklama

Dlaczego jesienią warto obejrzeć drzewa owocowe?

W okresie bezlistnym sadownicy mogą dokładniej obejrzeć korę, rozwidlenia konarów oraz jednoroczne przyrosty. To dobry moment, aby ocenić zdrowotność roślin i zaplanować dalsze prace.

Ochrona kory i pędów drzew owocowych nie oznacza jednak jednego zabiegu dla całego sadu. Jabłonie, grusze, brzoskwinie i śliwy różnią się podatnością na choroby. Ponadto część patogenów zimuje na opadłych liściach, a inne mogą przetrwać na pędach lub w porażonych tkankach. Dlatego przed sięgnięciem po opryskiwacz warto ustalić, co rzeczywiście zagraża drzewom danego gatunku. Oczywiście zarówno teraz, jak i na przyszłość.

Po opadnięciu liści łatwiej zauważyć uszkodzenia, które wcześniej zasłaniała masa liści. Na pniach i gałęziach mogą pojawić się pęknięcia, rany po cięciu, przebarwienia lub fragmenty zamierającej kory.

Nie każdy taki objaw oznacza chorobę. Uszkodzenia mogą wynikać także z mrozu, działania zwierząt czy wcześniejszych prac pielęgnacyjnych.

Poza tym, liście opadając, otwierają patogenom drogę infekcji poprzez świeże rany po tkance odcinającej liść. Jest to więc czas nie tylko na wdrożenie ochrony, ale także na konieczne zabiegi profilaktyczne.

Dlatego sam wygląd kory nie wystarcza do rozpoznania przyczyny?

Podczas jesiennego przeglądu warto zwrócić uwagę na stan młodych drzewek, nasadę pni i rozwidlenia konarów. Trzeba też usunąć zaschnięte owoce, które pozostały na gałęziach. Mogą one bowiem stanowić źródło infekcji kory i drewna, a czasami także przyszłych owoców w następnych sezonach.

Ważna jest również historia sadu. Jeżeli latem występowały choroby liści, pędów czy przechowalnicze owoców, jesienny przegląd powinien uwzględniać te problemy. Dzięki temu łatwiej wybrać działania, które rzeczywiście mają sens.

Ochrona kory i pędów drzew owocowych. Kiedy rozważyć zabieg?

Sam fakt, że drzewa tracą liście, nie oznacza konieczności wykonania oprysku ochronnego. Najpierw trzeba określić gatunek, rozpoznać zagrożenie i sprawdzić, czy dany środek ochrony dopuszcza zabieg w tej fazie wzrostu roślin.

Ma to szczególne znaczenie przy preparatach miedziowych. Niektóre środki mają zastosowania związane z ochroną drzew owocowych w okresie bezlistnym. Jednak zakres rejestracji zależy od konkretnego produktu handlowego. Nie można więc zakładać, że każdy preparat miedziowy nadaje się do jesiennego oprysku wszystkich gatunków.

Przykładem choroby, przy której duże znaczenie ma okres opadania liści, jest kędzierzawość liści brzoskwini. Patogen może przetrwać zimę na powierzchni pędów i w okolicach pąków. Dlatego ochronę planuje się przed rozwojem liści, a nie dopiero po wystąpieniu charakterystycznych ich deformacji. Między innymi zaleca się zabieg w okresie bezlistnym.

Jesienny termin występuje w etykietach niektórych preparatów przeznaczonych do ochrony brzoskwini. Nie oznacza to jednak, że można stosować dowolny środek lub powtarzać zabiegi bez ograniczeń. Zawsze trzeba sprawdzić aktualną etykietę konkretnego produktu.

Miedź, siarka i mocznik nie służą do tego samego

W jesiennych poradach sadowniczych często pojawiają się trzy nazwy: miedź, siarka i mocznik. Podkreślić należy, że nie można tych pierwiastków czy związków stosować zamiennie. Pełnią one bowiem różne funkcje.

Miedź a patogeny drzew owocowych

Fungicydy miedziowe wykorzystuje się w ochronie przed określonymi chorobami bakteryjnymi i grzybowymi, jeśli pozwala na to ich rejestracja. Zakres zastosowań zależy od uprawy, patogenu i terminu wskazanego w etykiecie. W wypadku konwencjonalnych środków ochrony nie należy traktować miedzi jako uniwersalnego środka do jesiennego odkażania drzew.
Nie można jednak przemilczeć faktu, że dostępne na rynku nawozy zawierające miedź, również mogą wspomagać ochronę. Mianowicie ubocznym działaniem tego pierwiastka w nawozie, aczkolwiek dodatnim, będzie właśnie ograniczanie populacji bakterii i grzybów.

Wszechstronność siarki

Preparaty siarkowe kojarzą się przede wszystkim z ochroną przed wybranymi chorobami grzybowymi, między innymi mączniakami prawdziwymi. Poza tym wykorzystywało się kiedyś spalaną siarkę do ograniczania populacji przędziorków (osobników dorosłych).
Jednak obecność siarki w składzie nie oznacza automatycznie przydatności do zabiegu po opadnięciu liści. O zastosowaniu decyduje etykieta danego środka.
Siarka to kolejny pierwiastek, który jest także składnikiem nawozów, niezbędnym we wspomaganiu gospodarki azotem w roślinach.

Mocznik — stosowany jesienią przyspiesza rozkład materii i eliminuje struktury patogenów

W ochronie jabłoni i grusz przed parchem, a także drzew pestkowych przed plamistosciami liści wykorzystuje się jego wpływ na rozkład porażonych liści. Niszcząc w ten sposób tkankę roślinną, uniemożliwiony jest rozwój w niej struktur patogenów. Dzięki temu można ograniczać źródło infekcji na kolejny sezon.

Instytut Ogrodnictwa wskazuje, że jesienna ocena porażenia liści przez parcha pomaga podjąć decyzję o zasadności zabiegu mocznikiem. Znaczenie ma więc rzeczywista presja choroby, a nie sam termin w kalendarzu.

Ochrona drzew owocowych jesienią

Ochrona drzew owocowych jesienią – zabieg mocznikiem warto zaplanować, gdy przebarwione liście pozostają jeszcze na jabłoniach. Umożliwia to dokładniejsze pokrycie liści cieczą roboczą. Ten zabieg przyspiesza rozkład tkanki roślinnej, przez co wspomaga ograniczanie źródeł infekcji parcha jabłoni

fot. Anita Łukawska

Parch jabłoni i parch gruszy zimują przede wszystkim na opadłych liściach

W sadach jabłoniowych i gruszowych jesienią trzeba zwrócić uwagę nie tylko na pień i gałęzie, lecz także na to, co znajduje się jeszcze na i pod drzewami.

Sprawca parcha przeżywa bowiem zimę na porażonych opadłych liściach. W kolejnym sezonie, wczesną wiosną rozwijające się w otoczniach zarodniki workowe stają się źródłem infekcji pierwotnych. Dlatego ograniczanie ilości zakażonego materiału roślinnego ma znaczenie dla zdrowotności sadu w przyszłym sezonie.

Właśnie z tego powodu w zaleceniach sadowniczych pojawia się mocznik. Jego zastosowanie może przyspieszać rozkład liści, a tym samym ograniczać rozwój źródeł infekcji. Jednak zabieg trzeba rozpatrywać w kontekście nasilenia choroby oraz warunków panujących w sadzie.

Zabieg mocznikiem jest najbardziej efektywny i zaleca się go wykonać, gdy sporo przebarwionych liści jest jeszcze na drzewie. W takiej sytuacji można ciecz roboczą dokładnie nanieść na większość liści i na obie ich strony.
Opryskiwanie opadłych liści sprawia, że roztwór pokrywa powierzchnię „dywanu” z liści, ale nie dociera na te znajdujące się w niższych warstwach. Przez co rozkład taknek roślinnych przebiega znacznie wolniej lub nawet wcale.

Nadtlenek wodoru z jonami srebra. Czy nadaje się do jesiennej ochrony?

Wśród produktów oferowanych do higieny powierzchni kory pojawiają się również preparaty zawierające nadtlenek wodoru stabilizowany jonami srebra. Producenci opisują ich właściwości utleniające i przeciwdrobnoustrojowe.

Nie oznacza to jednak, że taki produkt można automatycznie stosować na korę i pędy drzew owocowych. Nawet jeśli produkt wykazuje działanie wobec mikroorganizmów, nie stanowi to dowodu skuteczności przeciwko konkretnej chorobie jabłoni, gruszy czy brzoskwini.

Dlatego przed zastosowaniem należy sprawdzić status produktu, jego przeznaczenie i dopuszczony sposób użycia na rośliny. Bez odpowiedniego potwierdzenia nie można zalecać opryskiwania nim drzew.

Czy jesienny oprysk zniszczy zimujące szkodniki?

W szczelinach kory, przy pąkach i na gałęziach mogą zimować różne stadia rozwojowe szkodników. Jednak nie wszystkie gatunki wybierają te same miejsca. Część zimuje także w glebie, na opadłych liściach lub w innych osłoniętych stanowiskach.

Najpierw trzeba ustalić, jaki szkodnik występował w sadzie. Następnie należy sprawdzić jego biologię oraz dostępne metody ograniczania populacji. W wielu wypadkach właściwy termin działania przypada dopiero na kolejny etap rozwoju roślin.

Jesienią warto natomiast przeprowadzić lustrację. Dzięki niej można zauważyć miejsca zimowania szkodników w formie różnych stadiów.

Trzeba mieć na uwadze, że część form szkodników może ulec degradacji podczas jesiennych zabiegów siarką czy wodą utlenioną ze srebrem. Preparaty mające taki skład działają bowiem toksycznie na białko będące budulcem organizmów żywych, w tym patogenów i szkodników, jaj szkodników, form przetrwalnych.

Jabłonie, grusze, śliwy i brzoskwinie wymagają różnego podejścia

W sadzie wielogatunkowym nie należy stosować jednego programu ochrony dla wszystkich drzew.

W przypadku jabłoni ważnym elementem jesiennych prac może być ograniczanie źródeł parcha na porażonych liściach. Trzeba też ocenić stan kory i pędów, zwłaszcza jeśli wcześniej występowały choroby drewna, czy bakteryjne jak zaraza ogniowa, raki, itp.

Przy gruszach również warto sprawdzić stan gałęzi, pąków i pozostałości roślinnych. Jednak program zabiegów musi uwzględniać choroby rzeczywiście występujące w danym sadzie., szczególnie bakteryjne.

Brzoskwinie wymagają szczególnej uwagi ze względu na kędzierzawość liści. Ponieważ choroba rozwija się bardzo wcześnie, ochronę trzeba planować przed pojawieniem się objawów. Termin i sposób zabiegu wynikają z etykiety wybranego środka.

Z kolei przy śliwach, wiśniach, czereśniach, morelach należy ocenić pędy pod kątem raka bakteryjnego oraz zwracać uwagę na obecność zaschniętych owoców. Jeśli w sezonie występowała brunatna zgnilizna drzew pestkowych, usuwanie porażonych, zmumifikowanych owoców może pomóc ograniczyć źródła zakażenia.

Różnice między gatunkami mają więc znaczenie. Preparat dopuszczony do ochrony brzoskwini nie musi mieć takiego samego zastosowania w śliwie czy gruszy.

Pogoda i dokładność zabiegu mają znaczenie

Jeżeli lustracja uzasadnia oprysk, trzeba jeszcze wybrać odpowiednie warunki. Mianowicie silny wiatr utrudnia równomierne naniesienie cieczy. Z kolei deszcz może wpłynąć na trwałość zabiegu, a niska temperatura ograniczyć możliwość zastosowania niektórych preparatów. Dlatego należy przestrzegać warunków podanych przez producenta w zatwierdzonej etykiecie.

Przy zabiegach ukierunkowanych na patogeny występujące na powierzchni pędów ważne jest dotarcie cieczy do miejsc wskazanych w instrukcji stosowania. Nie wystarczy jednak zwiększyć ilości wody, aby uzyskać lepszą skuteczność. Nadmierne zwilżanie może prowadzić do spływania cieczy i strat preparatu. Ponadto nie zastąpi prawidłowego doboru środka ani właściwego terminu.

Zatem warunkiem wysokiej skuteczności będzie opryskiwanie drzew w temperaturze powyżej 0°C i wykorzystanie dużej ilości wody do sporządzenia roztworu, najlepiej z adiuwantem. Tak, by substancje biologicznie czynne dokładnie pokryły powierzchnię i wniknęły swobodnie do zakamarków kory, odgałęzień krótkopędów, pędów, gałęzi, konarów.

Ochrona kory i pędów drzew owocowych. Co warto zrobić przed zimą?

Ochrona kory i pędów drzew owocowych zaczyna się od dokładnego obejrzenia sadu, a nie od przygotowania opryskiwacza. Najpierw warto sprawdzić stan pni, gałęzi i pąków. Następnie należy ocenić, jakie choroby i szkodniki występowały w sezonie oraz czy w koronie pozostały porażone owoce.

Jeżeli stan drzew wskazuje na potrzebę zabiegu, trzeba dobrać środek do konkretnego gatunku i zagrożenia. Pomocne są aktualny rejestr Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz zatwierdzona etykieta produktu.

Jesień daje też czas na działania bez oprysku. Można usunąć zmumifikowane owoce, uporządkować porażone resztki roślinne i sprawdzić osłony młodych pni przed uszkodzeniami przez zwierzęta.

Dzięki temu sad wchodzi w zimę z mniejszą ilością potencjalnych źródeł infekcji. Nie oznacza to pełnej ochrony przed chorobami w kolejnym roku, ale stanowi rozsądny etap przygotowania do nowego sezonu.

FAQ: Liście opadają – czas na ochronę drzew owocowych jesienią

Dlaczego jesienią warto obejrzeć drzewa owocowe?

Jesienią można dokładniej obejrzeć korę i rozwidlenia drzew, co pozwala ocenić zdrowotność roślin i zaplanować dalsze prace.

Kiedy rozważyć jesienny oprysk drzew owocowych?

Oprysk należy rozważyć po ocenie gatunku drzewa, rozpoznaniu zagrożenia i sprawdzeniu, czy dany środek jest dopuszczony do użycia w tej fazie wzrostu.

Czy miedź, siarka i mocznik można stosować zamiennie jesienią?

Nie, miedź, siarka i mocznik pełnią różne funkcje i nie mogą być stosowane zamiennie.

Jak wpływa mocznik na ochronę drzew owocowych jesienią?

Mocznik przyspiesza rozkład porażonych liści, ograniczając rozwój struktur patogenów i źródło infekcji na kolejny sezon.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *