Odstrzał dzików – o co ta awantura?

Kontrowersje wokół zaplanowanych na styczeń masowych polowań na dziki nie milkną. Redukcja populacji tych zwierząt ma pomóc w walce z wirusem ASF. Odstrzał dzików w Polsce popiera Komisja Europejska, przeciwników tej decyzji jednak nie brakuje – o co w tym wszystkim chodzi?

Rząd podjął decyzję o masowym odstrzale dzików. Ograniczenie populacji tych zwierząt ma odbyć się poprzez skoordynowane polowania zbiorowe, zaplanowane na wszystkie weekendy stycznia. – Nie możemy patrzeć obojętnie na rozwój ASF w Polsce – uzasadniał minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Odstrzał dzików konieczny?

odstrzał dzików

Jak powiedział TVN minister środowiska,  dotąd zastrzelono 168 tysięcy dzików, do końca sezonu zabitych ma być jeszcze około 30 tysięcy.

O redukcję populacji dzików zabiegał szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Ma ona zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa ASF w Polsce. Te plany spotkały się z aprobatą Izb Rolniczych, Państwowego Instytutu Weterynarii oraz Głównego Lekarza Weterynarii.

Ze względu na dotychczasowe straty oraz biorąc pod uwagę realne zagrożenie wystąpienia kolejnych ognisk ASF w gospodarstwach uznano za konieczne podjęcie zdecydowanych działań w zakresie ograniczania liczebności dzików – przekonywał Paweł Niemczuk, Główny Lekarz Weterynarii.

Dzika awantura o dziki

Jednak informacja o polowaniach wzbudziła liczne protesty ekologów i miłośników zwierząt, podzieliła również naukowców. – Masowy odstrzał dzików w ramach polowań zbiorowych nie zapewni realizacji celu, jakiemu ma służyć, tj. zatrzymaniu ekspansji wirusa ASF w Polsce. Przeciwnie – zarówno wytyczne Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jak i krajowa praktyka wskazują, że zmasowane polowania na dziki walnie przyczyniają się do roznoszenia wirusa – pisali w liście do premiera Mateusza Morawieckiego naukowcy PAN.

Wokół dzików rozgorzała dzika awantura. Posłowie opozycji apelowali do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o wstrzymanie polowań.  W sprawie odstrzału o interwencje do KE zaapelował nawet europoseł PO, Dariusz Rosati.

KE popiera i chwali

Na odpowiedź Komisji Europejskiej nie trzeba było długo czekać. Bruksela popiera odstrzał dzików. – To niezbędny krok w celu ograniczenia bardzo agresywnego rozprzestrzeniania się w ostatnich miesiącach afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce i krajach UE oraz w celu ochrony unijnych rolników i konsumentów – ocenił w wywiadzie dla RMF przedstawiciel KE . Chwalił również polskie władze za podjęcie tych działań, które są zgodne z przepisami i zaleceniami podjętymi przez unijne kraje.

Walka z wirusem ASF jest dla KE sprawą pilną. Dlaczego? Unijni urzędnicy alarmują, że jeśli Polska nie powstrzyma rozwoju ASF, całej Wspólnocie grozić może blokada handlu wieprzowiną (nałożona przez zagranicznych partnerów), co oznaczałoby ogromne straty. Sprzedaż wieprzowiny stanowi bowiem około 60 proc. całego eksportu mięsa z Unii.

Co z lochami prośnymi?

KE opowiada się również za odstrzałem loch prośnych. Jak powiedział RMF FM unijny urzędnik pozostawienie ich przy życiu oznacza zwiększa ryzyko przeniesienia tej groźnej choroby, która poprzez warchlaki rozprzestrzeni się dużo szybciej. Jednak pomysł strzelania do ciężarnych loch zszokował polską opinię publiczną. Sprzeciwili się temu nawet myśliwi.

odstrzał dzików

Odstrzał dzików ma pomóc w walce z wirusem ASF. Dziki są głównym źródłem i rezerwuarem wirusa.

Głos w tej sprawie zabrał szef resortu środowiska Henryk Kowalczyk. Zarekomendował myśliwym, by nie strzelali do ciężarnych loch i tych prowadzących młode. Taka decyzja zapadła po spotkaniu ministra z prezydentem Andrzejem Dudą. – Na ten sezon łowczy 2018/2019 zaplanowane jest pozyskanie (zabicie) 185 tysięcy dzików. W porównaniu z latami poprzednimi, kiedy średnio w sezonie było zabijanych 250-300 tys. jest to kwota dużo mniejsza  wyliczył w „Faktach po faktach” TVN Henryk Kowalczyk. Zaznaczył, że Niemcy aby zabezpieczyć się przed ASF w analogicznym okresie wybili na terenie swojego kraju ponad 800 tys. dzików.

ASF = ogromne straty

ASF nie jest zagrożeniem dla zdrowia człowieka, jednak jest śmiertelnie niebezpieczny dla świń. Wirus powoduje ogromne straty gospodarcze. Pierwsze przypadki tej choroby u dzików w Polsce odnotowano w lutym 2014 roku. Jak dotąd, potwierdzono 3376 takich przypadków.

ASF dziesiątkuje krajowe hodowle świń, powodując ograniczenie eksportu mięsa wieprzowego z Polski. Obecnie sprzedaż nie może być prowadzona m.in. do Chińskiej Republiki Ludowej, Federacji Rosyjskiej, Białorusi, Japonii, Korei Południowej, Tajwanu, Tajlandii, Filipin, Ekwadoru, Uzbekistanu, oraz do Malezji. Eksport zakazany został (z wyjątkiem produktów wieprzowych podanych obróbce termicznej) także do Serbii.

Jak żywiciel broni się przed pasożytem?

Przeczytaj kolejną część z cyklu o pasożytach trzody chlewnej. Dowiedz się, jak organizm broni się przed pasożytem!

12 kwietnia 2019

Umowa kontraktacji – znaj swoje prawa

Rolnikom często podsuwane są do podpisu umowy, korzystne tylko dla firmy skupującej. Dowiedz się jakie masz prawa wynikające z kontraktacji

15 kwietnia 2019

Ustawa o uciążliwości zapachowej niekorzystna dla rolników

Jakie obostrzenia będą przewidziane w tzw. ustawie odorowej? Przedstawiciele branży twierdzą, że oznacza ona dla inwestorów ogromne straty!

16 kwietnia 2019