Program PiS dla rolników. Wybory 2019

Download PDF

Program PiS dla rolników – jakie są jego założenia? Co partia rządząca ma do zaoferowania rolnikom? Zapraszamy na wywiad z Robertem Telusem, posłem PiS.

Co Prawo i Sprawiedliwość oferuje rolnikom?

Magdalena Kowalczyk, dziennikarka AgroFakt: Jednym z założeń programu rolnego PiS jest wyrównanie dopłat dla polskich rolników do średniego poziomu w Unii Europejskiej i uzyskanie największych w całej Unii funduszy na rozwój obszarów wiejskich z WPR na lata 2021–2027. W jaki sposób to osiągnąć, skoro już teraz pojawiają się obawy, że pieniędzy na rolnictwo w nowym budżecie unijnym będzie mniej?

Robert Telus, poseł PiS: To nie jest tak, że już wiadomo, że pieniędzy na rolnictwo będzie mniej. W tej chwili trwają negocjacje. Nie wiem czy Pani redaktor wie, że w tym momencie w Unii Europejskiej w całej WPR 80 proc. wszystkich środków bierze 20 proc. gospodarstw. W tych 20 proc. nie ma polskich gospodarstw. Dlaczego tak jest? Bo WPR jest nastawiona na największe gospodarstwa. Wystarczy tylko zmniejszyć tą różnicę. Nawet nie zmieniać całkowicie, tylko zmniejszyć. I to spowoduje, że większe środki pójdą na gospodarstwa w Polsce. Teraz jak Janusz Wojciechowski został unijnym komisarzem ds. rolnictwa jest na to szansa, bo on o tym często mówił. Janusz Wojciechowski również często mówił o tym, że polscy rolnicy są w Europie dyskryminowani. My tą dyskryminację zlikwidujemy. I bardzo proszę nie mówić o tym, że środków na rolnictwo w nowym budżecie będzie mniej, bo na razie tego nie wiadomo. Jesteśmy w momencie negocjacji, to jest taki moment, że jeszcze wszystko się może zdarzyć. Polski rolnik w nowej perspektywie budżetowej będzie mógł liczyć na wyższe środki – to jest nasze postanowienie, to jest obietnica premiera Mateusza Morawieckiego. A znam premiera Morawieckiego i wiem, że nie rzuca słów na wiatr.

Czyli podsumowując PiS  zrówna dopłaty dla polskich rolników do poziomu, jaki otrzymują farmerzy w Niemczech czy też w Holandii?

Dopłaty dla polskich rolników w okresie budżetowym 2021–2027 zostaną zrównane do średniego poziomu w całej Unii Europejskiej. Prowadzone są już odpowiednie działania polityczne zmierzające do osiągnięcia tego celu. Doprowadzimy je do skutecznego finału w 2020 roku. Zapewnimy Polsce największe w całej Unii Europejskiej fundusze na II filar Wspólnej Polityki Rolnej, czyli na rozwój obszarów wiejskich. Chcemy żeby to była kwota powyżej 9 mld euro na lata 2021–2027. Polska powinna otrzymać ponad 30 mld euro razem na I i na II filar Wspólnej Polityki Rolnej, czyli na dopłaty bezpośrednie i na rozwój obszarów wiejskich.

Program PiS dla rolników

PiS obiecuje, że radykalnie rozszerzy korzystanie przez rolników z unijnych funduszy. W jaki sposób to zrobić skoro sam minister rolnictwa w ujawnionych niedawno „taśmach Ardanowskiego” ostro krytykował pracę ARiMR i mówił, że to chora instytucja?

Nie, no nie jest tak, że jest to chora instytucja. ARiMR to największa instytucja płatnicza w Europie. To jest instytucja, która służy rolnikom. Naszym celem od samego początku jest to co my cały czas zmieniamy w ARiMR. Zamierzamy doprowadzić do tego, że będzie ona partnerem dla rolnika. To co powiedział minister Ardanowski,  ja się z tym zupełnie zgadzam. Trzeba cały czas mobilizować pracowników ARiMR-u do tego, że mają być przyjaźni dla rolników.

Ale minister Ardanowski jasno mówi na nagraniu, które wypłynęło do sieci, że obecnie mamy realne zagrożenie wydatkowania środków publicznych. I tego już się nie da zwalić na poprzedników.

Pani redaktor, to co słyszeliśmy na tych tzw. taśmach to są słowa mobilizujące. Trzeba mobilizować pracowników ARiMR do działania. Trzeba czasami nawet powiedzieć na wyrost pewne rzeczy tylko po to, żeby kogoś zmobilizować do pracy.

Czyli realnego zagrożenia wydatkowania środków publicznych nie ma, a minister powiedział tak tylko, żeby pogrozić kierownictwu ARiMR palcem?

To była mobilizacja, ciągła mobilizacja pracowników do pracy. Od czterech lat to robimy. Zmieniamy podejście w ARiMR do rolników i dużo nam się już udało w tej sprawie osiągnąć.

Dobrostan zwierząt w programie PiS dla rolników

Teraz pytanie o program „Dobrostan plus”, który na początku spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem przez rolników.  Później oprócz entuzjazmu pojawiły się też pewne wątpliwości. Czy propagowanie hodowli świń na wolnym wybiegu w dobie ASF nie doprowadzi do jeszcze szybszego rozprzestrzenienia się wirusa po kraju?

Program PiS dla rolników

Robert Telus, poseł Prawa i Sprawiedliwości

fot. telusrobert.pl

Ten program mógł działać w Polsce już od wielu lat, ale nasi poprzednicy o to, nie zadbali. Brak takiego wsparcia to tylko wynik złych decyzji podjętych przez rząd PO-PSL. Teraz my damy rolnikom możliwość, żeby z tego skorzystali. Dlaczego „Dobrostan plus” jest tak ważny dla polskich rolników? Dlatego, że w Polsce mamy większość małych gospodarstw, które będzie można poprzez „Dobrostan plus” wspierać. Niezależnie od tego programu chcemy rozszerzyć wsparcie dla gospodarstw ekologicznych, produkujących certyfikowaną zdrową żywność ekologiczną.

Jeśli chodzi o sprawę ASF, to oczywiście będziemy dbać o to, żeby „Dobrostan plus” nie był przyczyną rozszerzenia się tego wirusa po naszym kraju. To jest bardzo ważna kwestia. Jak już mówimy o tym programie, to zwróćmy uwagę na dopłatę do loch. Za wcześnie jest jeszcze, aby mówić o tym, jaka to będzie kwota, ale może być to nawet około 600 zł. Mam nadzieję, że to pozwoli na odbudowanie naszej, polskiej produkcji. Nasi poprzednicy doprowadzili do tego, że zniszczono krajową produkcję. To efekt dużych zaniedbań i zaniechań. Dlatego zależy nam, by ten program mógł być uruchomiony jak najszybciej, zaraz po przyjęciu niezbędnych aktów prawnych UE dotyczących nowej Wspólnej Polityki Rolnej.

Zapewnienie wolnego wybiegu jest tylko jednym z elementów tego programu. Jeszcze nie ma ustawy, która mówi konkretnie do czego będziemy dopłacać. To na razie założenia, nasze cele, a naszym celem i ideą, która nam przyświeca jest poprawa dobrostanu zwierząt. Bardzo szybko wycofaliśmy się ze ściółki, bo sprawa ASF okazała się priorytetowa. Będziemy o tym myśleć, żeby było bezpiecznie.

Co z Polskim Holdingiem Spożywczym?

Na jakim etapie są prace nad utworzeniem Polskiego Holdingu Spożywczego?  Jego powstanie zapowiadał już ponad rok temu minister Ardanowski. Jak na razie holdingu nie ma, a oponenci polityczni PiS mówią, że to jedna z Waszych na razie niespełnionych obietnic.

Nigdy nie obiecywaliśmy, że Polski Holding Spożywczy powstanie w ciągu roku. Jego utworzenie to bardzo poważny proces. Rozsprzedać majątek jest bardzo łatwo, bardzo szybko go rozsprzedano w momencie transformacji, jak wszyscy pamiętamy. Ale teraz odbudować to, co zniszczono jest bardzo trudno. Ja do tego podchodzę z wielką pokorą, jeśli chodzi o tą odbudowę. To jest ważna idea, trzeba ją zrealizować, ale nikt nie powiedział, że w ciągu roku to zrobimy. Jest to proces, który musi być przeprowadzony dobrze, a to wymaga czasu.

Jeśli chodzi o wypełnianie przez nas obietnic wyborczych, to po latach bardzo złej polityki wobec wsi, prowadzonej przez poprzednie rządy PO-PSL podczas mijającej kadencji naszych rządów uczyniliśmy dla polskiej wsi i rolnictwa wiele dobrego. Udało nam się poprawić życie milionów Polaków mieszkających na wsi. Pani redaktor pozwoli, że wymienię tylko kilka najważniejszych kwestii: wprowadziliśmy ochronę polskiej ziemi przed spekulacyjnym wykupem, skutecznie pomagamy rolnikom w sytuacjach klęskowych – na pomoc suszową przeznaczyliśmy najwyższą w historii kwotę ponad 2 mld zł,  zwiększyliśmy dopłaty do paliwa rolniczego, wprowadziliśmy korzystną dla rolników możliwość sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych, wspieramy w znacznie większym stopniu szczególnie cenne na wsi organizacje społeczne, to jest Koła Gospodyń Wiejskich i Ochotnicze Straże Pożarne a także wstrzymaliśmy prowadzoną za poprzednich rządów likwidację  szkół wiejskich.

Zwalczanie zmów cenowych

W programie rolnym PiS znajduje się zapowiedź prawnego zwalczania zmów cenowych – dlaczego do tej pory niewiele zostało zrobione w tym zakresie? O zmowie cenowej podmiotów skupujących Związek Sadowników RP informuje kolejny już rok z rzędu.

Jeśli chodzi o ustabilizowanie cen to zrobiliśmy znacznie więcej niż nasi poprzednicy. Kontrowersyjna dla niektórych polityków decyzja ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego czyli tzw. Eskimos, partnerstwo prywatno-państwowe ustabilizowało ceny na rynku. Ta interwencja podniosła ceny jabłek przemysłowych z 9 groszy do 30 gr. Ten ruch, który był przez wielu naszych oponentów wyśmiewany i krytykowany spowodował, że ceny jabłek przemysłowych poszły w górę. Dlatego proszę nie mówić, że nic nie zrobiliśmy w tym zakresie.

Ale rozwiązań systemowych nadal brak.

Oczywiście, to nie jest jeszcze systemowe rozwiązanie, jeśli mówimy o Eskimosie, skupie publiczno-prywatnym. Ale takie mechanizmy możemy, na naszym wolnym rynku stosować. Idziemy w kierunku systemowych rozwiązań. Zapewniam, że wzmocnimy przeciwdziałanie zmowom cenowym podmiotów skupowych działających na polskim rynku. W tym zakresie w pełni wykorzystamy uprawnienia państwa dotyczące zapewnienia zasad uczciwej konkurencji, to wszystko już się dzieje. Chcemy również wprowadzić zasadę, że jakakolwiek pomoc publiczna, zwłaszcza z funduszy europejskich dla podmiotów przetwórczych, będzie uwarunkowana uczciwym wywiązywaniem się ze zobowiązań wobec rolników. To uczciwa zasada, wtedy podmioty dopuszczające się praktyk nieuczciwych i oszukujące rolników będą wykluczane z pomocy publicznej na zasadach podobnych do wykluczania nierzetelnych firm z procedury zamówień publicznych.

Dziękuję za rozmowę.

Bardzo dziękuję.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o