Rolnicy pod presją nowych mieszkańców. Nowi sąsiedzi oczekują ciszy

Rolnicy zderzają się dziś coraz częściej z nowymi mieszkańcami wsi, którzy migrują z miast. Gospodarstwa pracują w rytmie pogody i biologii, ale część nowych mieszkańców oczekuje standardów znanych z miast. Hałas kombajnu w nocy, zapach obory czy transport zboża o świcie przestają stają się dla nich problemem. Rolnicy pod presją nowych mieszkańców muszą zmianiać normalny cykl pracy.
Rolnictwo jednak pozostaje podstawową funkcją obszarów wiejskich. Jednocześnie wieś coraz częściej postrzega się jako strefę spokojnego zamieszkania. Właśnie w tym napięciu rodzi się presja, która dziś realnie dotyka producentów żywności. Dlatego resort rolnictwa przygotowuje rozwiązania prawne, które z jednej strony mają chronić funkcje produkcyjne wsi, z drugiej zaś dbać o interesy tych, którzy wybrali wieś jako miejsce do życia.
Spis treści
Produkcja żywności pod presją skarg
W wielu regionach rolnicy mierzą się z interwencjami służb, postępowaniami administracyjnymi i roszczeniami cywilnymi. Skargi dotyczą hałasu maszyn, zapachów z chowu zwierząt, a także pracy w godzinach nocnych w okresie żniw.
W ostatnich miesiącach szerokim echem odbił się przypadek hodowcy, który został skazany w sporze sąsiedzkim. O sprawie pisaliśmy szerzej w materiale: Minister obiecuje 40 000 zł dla skazanego hodowcy. Nowe prawo ma zakończyć donosy na rolników.
Ten przykład pokazuje, iż konflikt nie ma charakteru teoretycznego. Dotyczy realnych gospodarstw, a ponadto realnych konsekwencji finansowych.
Podstawą sporów są często przepisy dotyczące tzw. immisji w Kodeksie cywilnym. Jeżeli działalność przekracza przeciętną miarę oddziaływania, sąd może uznać ją za uciążliwą. Problem jednak polega na tym, że w praktyce interpretacja tej „przeciętnej miary” bywa niejednoznaczna.
W efekcie rolnik odpowiada za wykonywanie czynności, które jeszcze kilka lat temu uznawano za naturalny element życia wsi. To zwiększa ryzyko prawne i osłabia poczucie stabilności prowadzenia gospodarstwa.
Rolnicy pod presją nowych mieszkańców. Są odszkodowania
Podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w październiku 2024 roku skazany rolnik, Szymon Kluka, mówił wprost: „Stoję dziś przed wami nie tylko jako rolnik, ale także jako człowiek prowadzący gospodarstwo rolne, które z dziada pradziada, od pokoleń przekazywane jest z ojca na syna. Jako obywatel zostałem postawiony w sytuacji, w której dorobek mojego życia i dorobek wielu pokoleń mojej rodziny może zostać zniszczony, dlatego że według moich sąsiadów zapach ciężkiej pracy na wsi to jest coś nie do zniesienia.”
Rolnik podkreślił, iż jego gospodarstwo spełnia wszystkie normy środowiskowe i dobrostanowe: „Moje gospodarstwo w tym miejscu, w którym produkuję, istnieje od pokoleń. Przeszło gruntowną modernizację. Spełnia wszystkie normy dotyczące dobrostanu zwierząt i ochrony środowiska. Każdy standard i każda norma zostały skrupulatnie wypełnione”.
Mimo pozytywnych opinii biegłego z zakresu ochrony środowiska sąd uznał roszczenia sąsiadów.
„Jestem osobą, która przestrzega prawa, a sąd każe mi płacić ogromne odszkodowanie wynikające z zapachów, które są naturalnym elementem procesu produkcji”.
Rolnik nie ukrywał dramatyzmu sytuacji: „Sytuacja, w której się dziś znajduję, jest dla mnie osobistym dramatem i dla mojej rodziny również, bo stoję przed widmem bankructwa. Jest to również sygnał ostrzegawczy dla wszystkich rolników w całej Polsce, bo jeśli dzisiaj taka sytuacja dotyka mnie, to każdy z nas może być następny”.
Jego słowa wybrzmiały jak ostrzeżenie: „Żaden rolnik nie może czuć się bezpiecznie, bo może zostać pozwany przez sąsiadów, którzy przyjechali na wieś i oczekują takich warunków jak w mieście”.
Rolnicy pod presją skarg sąsiedzkich
Rolnicy pod presją skarg sąsiedzkich działają dziś w warunkach podwyższonej niepewności. Każde zawiadomienie może oznaczać kontrolę, mandat lub konieczność prowadzenia sporu. Nawet jeśli sprawa kończy się na etapie wyjaśnień, generuje koszty i absorbuje czas.
W warunkach rosnących cen energii, nawozów i pasz dodatkowe obciążenie administracyjne ma wymiar ekonomiczny. Banki analizują stabilność otoczenia prawnego przed udzieleniem finansowania. Inwestycje w obory, silosy czy instalacje OZE wymagają przewidywalności regulacyjnej.
Presja społeczna przekłada się więc na presję inwestycyjną. A ta wprost wpływa na zdolność gospodarstw do utrzymania i zwiększania produkcji.
Rolnicy pod presją nowych mieszkańców. Nowe przepisy a granice odpowiedzialności
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada zmiany, które mają doprecyzować granice odpowiedzialności rolników. Resort podkreśla, że działalność rolnicza stanowi naturalny element funkcjonowania obszarów wiejskich.
– Wieś była, jest i będzie przestrzenią produkcji żywności. To kwestia nie tylko tradycji i gospodarki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwa. Chcemy tworzyć przepisy, które szanują specyfikę życia na wsi, wzmacniają pozycję rolników i jednocześnie zachowują pełnię praw wszystkich mieszkańców. Celem projektu jest uporządkowanie zasad współistnienia na obszarach wiejskich i zmniejszenie liczby sytuacji konfliktowych. Wprowadzamy rozwiązania, które będą czytelne i przewidywalne dla wszystkich mieszkańców wsi, które zapewnią równowagę interesów – podkreśla Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski.
Planowane regulacje mają jasno wskazać, że typowe czynności gospodarskie mieszczą się w normalnym korzystaniu z nieruchomości. Chodzi o hałas związany z pracą maszyn, zapachy wynikające z chowu zwierząt oraz sezonowe prace prowadzone również w godzinach nocnych.

Działalność rolnicza stanowi naturalny element funkcjonowania obszarów wiejskich. Nie wszystkim się to jednak podoba. Fot. AgroFota.pl/startom
Minister zapowiada również: – Przygotowujemy zmiany w przepisach, które będą realnie chronić funkcję produkcyjną wsi. Rolnik nie może być karany za to, że zbiera plony czy utrzymuje zwierzęta. Jednocześnie przepisy muszą jasno wyznaczać granice, aby nie było miejsca na nadużycia. Potrzebujemy ustawy, która faktycznie rozwiązuje problemy i porządkuje zasady współistnienia na wsi – a nie tworzy kolejne pozorne regulacje.
Projekt zakłada także większą świadomość przy zakupie nieruchomości na terenach wiejskich. Nabywca domu w sąsiedztwie gospodarstwa ma potwierdzić, że zna specyfikę działalności rolniczej w danej lokalizacji.
Rolnicy pod presją nowych mieszkańców. Wieś produkcyjna czy mieszkaniowa?
Spór o hałas i zapach nie jest wyłącznie konfliktem sąsiedzkim. Dotyczy kierunku rozwoju obszarów wiejskich. Jeżeli funkcja mieszkaniowa zacznie dominować nad produkcyjną, zmieni się struktura gospodarcza wsi.
Produkcja żywności ma znaczenie strategiczne. Ograniczenie działalności gospodarstw w wyniku presji społecznej może wpływać na bezpieczeństwo żywnościowe i stabilność rynku. Dlatego ustawodawca musi wyważyć interesy obu grup.
Rolnicy pod presją nowych mieszkańców nie oczekują przywilejów. Oczekują jasnych zasad i ochrony przed nieuzasadnionymi roszczeniami. Nowi mieszkańcy oczekują komfortu życia i przewidywalności otoczenia.
Źródło: MRiRW, gov.pl
FAQ: Polska wieś i rolnicy pod ochroną. Co konkretnie zyskają?
Jakie korzyści przyniosą nowe przepisy dla rolników?
Nowe przepisy mają wzmocnić ochronę prawną rolników, ograniczyć ryzyko mandatów oraz postępowań administracyjnych, a także zapewnić stabilność dla inwestycji i rozwoju gospodarstw.
Co się zmieni w traktowaniu działalności rolniczej?
Działalność rolnicza będzie traktowana jako podstawowa forma użytkowania wsi, co oznacza, że hałas i zapachy związane z pracą maszyn rolniczych nie będą uznawane za uciążliwość.
Jak nowe przepisy wpłyną na sytuację nowych mieszkańców wsi?
Mieszkańcy przybywający na wieś będą musieli potwierdzić, że są świadomi działalności rolniczej w sąsiedztwie, co ograniczy konflikty sąsiedzkie i blokowanie istniejących gospodarstw.
Jakie są konkretne zmiany dotyczące ryzyk regulacyjnych?
Nowe przepisy mają ograniczyć możliwość karania rolników za typowe czynności gospodarskie, zapewniając im większą przewidywalność działania i stabilniejsze planowanie inwestycji.
Co oznaczają te zmiany dla przyszłych inwestycji rolniczych?
Nowe regulacje wzmocnią stabilność warunków do produkcji żywności, co jest sygnałem dla banków i instytucji finansujących, że państwo chce wspierać rozwój obszarów wiejskich.








