Koniec dzierżawy 2300 ha po znanej spółce. Wiemy, ile ziemi KOWR odda rolnikom

W połowie 2026 roku wygasa potężna umowa dzierżawy gruntów GR Rusko – to ponad 2300 ha. Spółka, która obecnie gospodaruje na tej ziemi chce przedłużenia umowy. A Wielkopolska Izba Rolnicza żąda rozdysponowania gruntów między rolników. Jaki KOWR ma plan na ziemię GR Rusko?
Spis treści
Ziemia po GR Rusko – w lipcu 2026 koniec dzierżawy
Ziemie należące do Gospodarstwa Rolnego Rusko, niegdyś państwowe, a obecnie znajdujące się w prywatnych rękach, od lat są ważną dyskusją wśród rolników w Wielkopolsce. I nie ma się co dziwić, wszak mowa o ogromnej powierzchni gruntów rolnych.
Obecnie spółka GR Rusko gospodaruje na 2321,9 ha ziemi wydzierżawionej przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Jednak, jak podaje resort rolnictwa w odpowiedzi na interpelację posłanki Karoliny Pawliczak (KO), wkrótce ta umowa wygasa. Ma to nastąpić dokładnie 1 lipca 2026 roku. Choć faktyczne przekazanie ziemi do KOWR nastąpi później.
Dla lokalnych gospodarzy to szansa na powiększenie rodzinnych gospodarstw. Jest to istotne, że w regionie panuje duży „głód ziemi” na co wielokrotnie zwracała uwagę Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR). Samorząd rolniczy apeluje także do KOWR, aby państwowe grunty nie były blokowane przez wielkie podmioty, ale trafiały do rolników indywidualnych.
Jednak spółka będzie zabiegać o przedłużenie umowy, aby utrzymać obecną produkcję zwierzęcą i zachować ponad 100 miejsc pracy. Zatem możliwy jest scenariusz, jak w przypadku zawirowań z ziemią po Top Farms czy GoodValley.
Do kogo trafi ziemia po GR Rusko? KOWR ma plan
Z odpowiedzi wiceministra rolnictwa Jacka Czerniaka wynika jasno: KOWR nie zamierza całkowicie likwidować GR Rusko. Ale jednocześnie dzierżawca musi oddać znaczną część nieruchomości do Zasobu. Poznański oddział Ośrodka złożył już wniosek do Dyrektora Generalnego KOWR o udzielenie specjalnego pełnomocnictwa do przedłużenia umowy. Jednak nowa umowa ma zakładać wyłączenie ponad 20 proc. gruntów obecnie użytkowanych przez spółkę.
Oto jaki harmonogram wyłączeń gruntów z GR Rusko do rozdysponowania na rzecz rolników indywidualnych podał Jacek Czerniak:
31 października 2026 r.: przekazanie pierwszych 255,4 ha,
31 października 2027 r.: przekazanie kolejnych 251,7 ha.
Z jednej strony, dla rolników z okolic Jarocina to ważna informacja. Ponad 500 ha zostanie podzielone na mniejsze działki i trafi do niech w ramach przetargów KOWR na dzierżawę. Z drugiej jednak strony, wielkopolscy rolniczy liczyli, że cała ziemia po GR Rusko trafi do podziału między rolników indywidualnych. Zwłaszcza, że część z nich wkrótce straci część swoich ziem ze względu na budowę trasy S11 oraz linii kolejowej pod CPK (obecnie nazywany już „Port Polska”).
Co z zasadą wyłączenia 30 procent gruntów?
Jednak wiceminister rolnictwa podkreśla, że restrukturyzacja zorganizowanych gospodarstw rolnych ZWRSP powinna być prowadzona tak, aby podmioty w nich operujące mogły prowadzić racjonalną gospodarkę, w szczególności produkcję zwierzęcą.
— Działania KOWR co do zasady nie powinny prowadzić do likwidacji działalności dotychczasowego dzierżawcy. KOWR w każdym przypadku rozpatruje szereg kwestii: profil produkcji, poziom zatrudnienia oraz nakłady poniesione na działalność — podkreśla wiceminister Czerniak.
Dodatkowo ziemia po GR Rusko ma skomplikowaną sytuację prawną w zakresie ewentualnego wyłączenia 30 proc. gruntów. Jak wyjaśnia Jacek Czerniak, pierwotna umowa z 1996 roku opiewała na ponad 4100 ha. W trakcie jej trwania spółka nabyła część ziemi na własność (ponad 750 ha) oraz oddała już do zasobu ponad 1000 ha.
Zgodnie z nowymi wytycznymi Dyrektora Generalnego KOWR z października 2024 roku, przy przedłużaniu umów stosuje się precyzyjne limity wyłączeń. W przypadku Ruska wyliczono, że możliwe jest zabranie spółce jeszcze ok. 420 ha na podstawie sztywnych wskaźników (5% powierzchni pierwotnej i 10% obecnej). Zatem propozycja wyłączenia ponad 500 ha idzie o krok dalej, co ma być odpowiedzią na postulaty rolników i Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
Czy do rolników trafią inne grunty niż tylko ziemia po GR Rusko?
Jacek Czerniak podkreśla jednak, że ziemia po GR Rusko to nie jedyne grunty, jakie w najbliższym czasie powrócą do KOWR.
– Powierzchnia gruntów ZWRSP w gminie Jarocin objętych umowami dzierżawy, których Oddział Terenowy KOWR w Poznaniu nie zamierza wydłużyć albo nie zostaną one przedłużone ze względów formalno-prawnych i powrócą do ponownego rozdysponowania w latach 2025-2027 wynosi ok. 8 700 ha – wylicza wiceminister rolnictwa.
To także Cię zainteresuje: Rolnicy chcą kar dla spekulantów ziemią z KOWR: „5 lat zakazu udziału w przetargach”.
Źródło: Sejm
FAQ: Koniec dzierżawy 2300 ha po znanej spółce. Wiemy, ile ziemi KOWR odda rolnikom
Jakie grunty zostaną oddane rolnikom po wygaśnięciu umowy z GR Rusko?
Po wygaśnięciu umowy z GR Rusko, KOWR planuje oddać do 500 ha gruntów rolnikom indywidualnym w ramach przetargów, a także przekazać konkretne działki w danych terminach: 255,4 ha do 31 października 2026 r. i 251,7 ha do 31 października 2027 r.
Co z dalszymi planami spółki GR Rusko na dzierżawę gruntów?
Spółka GR Rusko ma zamiar ubiegać się o przedłużenie umowy dzierżawy, aby zachować produkcję zwierzęcą i miejsca pracy, jednak nowa umowa ma zakładać wyłączenie ponad 20% gruntów, które obecnie są użytkowane.
Czy KOWR planuje całkowicie zlikwidować GR Rusko?
KOWR nie zamierza całkowicie likwidować GR Rusko, jednak będzie musiał oddać znaczną część gruntów do Zasobu. Nowa umowa będzie ograniczać powierzchnię użytkowania przez spółkę, a KOWR ma na celu prowadzenie racjonalnej gospodarki rolnej.
Jakie inne grunty trafią do rolników oprócz ziemi po GR Rusko?
W najbliższym czasie do KOWR powróci około 8700 ha gruntów, które mają zostać rozdysponowane w latach 2025-2027. Są to grunty, których umowy dzierżawy nie będą przedłużone z różnych względów formalno-prawnych.
Jakie są zasady wyłączenia 30% gruntów przy przedłużaniu umowy?
Zasada wyłączenia 30% gruntów jest skomplikowana. KOWR stosuje precyzyjne limity wyłączeń, co oznacza, że w przypadku GR Rusko możliwe jest ograniczenie użytkowania o ok. 420 ha, jednak propozycja wyłączenia ponad 500 ha jest odpowiedzią na postulaty rolników.









ktoś ma coś nie tak z głową, żeby dzielić działki na mniejsze
dlaczego rolnicy chcą dzierżawić ziemię ?przecież si3 nic „nie opłaco”