Sprzedaż żywności: czy opłaca się legalnie handlować przetworami?

Download PDF

Dobrze korzystać z wszelkich możliwości zwiększenia dochodów. Jedną z nich jest sprzedaż żywności, wyprodukowanej w gospodarstwie. Sprawdziliśmy, dlaczego część rolników handluje przetworami nielegalnie, pomimo okazji do otrzymania wsparcia finansowego od państwa.

Coraz więcej mówi się o zdrowej, ekologicznej żywności. Tradycyjne wyroby błyskawicznie znikają ze sklepowych półek, mimo że ich ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy. Nic więc dziwnego, że wielu gospodarzy jest zainteresowanych przetwarzaniem własnych produktów rolnych na potrzeby lokalnego rynku. Aby robić to legalnie, należy jednak spełnić szereg warunków. Nie brakuje osób, szukających sposobu na ominięcie przepisów. Co nimi kieruje?

Czemu niektórzy handlują „na czarno”?

Od czego zacząć? W co zainwestować? Jak szukać odbiorców? Gospodarze rozważający wystartowanie z tzw. małym przetwórstwem muszą odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Jak pisze bowiem Agrofotowiczka o nicku Anetka1: nie sztuka naprodukować, a sztuka to sprzedać. Użytkownicy najpopularniejszego forum rolniczego zgadzają się, że przed oficjalnym rozpoczęciem działalności należy dokładnie zbadać popyt. Doradzają m.in. rozdawanie przetworów znajomym oraz „wycieczki” z towarem na festyny i dożynki.

Przetwarzanie mięsa w gospodarstwie rolnym

Jak sprawdzić zainteresowanie? Rozdać pierwsze wyroby znajomym – radzą rolnicy.

fot. agrofoto_PitTerro

Weźmy na przykład właściciela gospodarstwa mlecznego, zastanawiającego się nad wytwarzaniem sera. Chciałby produkować go w ramach rolniczego handlu detalicznego, co wiąże się z koniecznością bezpośredniej sprzedaży finalnemu konsumentowi. Skąd mogę wiedzieć, ile mogę sprzedać? Mam chodzić po wsi i pytać? – pisze Wielkopolanin w założonym przez siebie wątku.

Tumiwisizm stwierdza, że kolega po fachu powinien zrobić małą partię towaru „na czarno” i rozdać go parunastu osobom do spróbowania. Niech znajomi dadzą znajomym i dadzą znać, czy im się podoba, i ile byliby skłonni zapłacić za taki produkt, to będziesz wiedział, na jaką sprzedaż możesz liczyć – komentuje. Podobnej wskazówki udziela użytkownik Bratrolnika. Zaczynasz po trochu, małe ilości, żeby zdobyć rynek. Jak dojdziesz do takiego poziomu, że będzie warto robić to legalnie, to wtedy zakładasz firmę – radzi.

Jak pokazuje wspomniana dyskusja, sprzedaż przetworzonej żywności z własnego gospodarstwa „na czarno” często wynika ze zwyczajnej ostrożności. Nie jesteśmy bowiem chętni do wykładania pieniędzy na inwestycje, związane z dopełnieniem oficjalnych procedur, zanim zyskamy pewność, że będą w stanie się zwrócić.

Sprzedaż żywności, jak się okazuje, może być trochę jak kreatywna księgowość. Ale czy warto ryzykować?

Sprzedaż żywności: najważniejsza jest jakość?

Nadmierna ostrożność nie zawsze jest wskazana. Zwłaszcza, jeśli ma się wyjątkowo dobry pomysł na biznes. Robert1226 uważa, że na początku działalności warto zaryzykować. Jak zrobisz super produkt za rozsądną cenę, to się samo po okolicy rozejdzie – pisze. Użytkownik o nicku Bananek sugeruje natomiast, aby łączyć ze sobą różne swojskie wyroby, np. ser, chleb i kiełbasę, a następnie jeździć z towarem do miasta. Teraz modna jest wiejska zdrowa żywność. Zbyt na to znajdziesz zawsze – oznajmia.

Brak zapotrzebowania nie jest jednak jedynym ryzykiem, związanym z małym przetwórstwem. Rolnicy przestrzegają bowiem przed chęcią zaoszczędzenia na składnikach. Jak zaczniesz wrzucać chemię do żywności, bo będziesz chciał zarobić więcej mniejszym kosztem, to zepsujesz sobie opinię i nie sprzedasz już nic – uprzedza Bananek. Gospodarze nie mają wątpliwości, że zadowolenie z jakości produktów przekłada się na lojalność klientów. Dodatkowo, zbierając wyłącznie pozytywne recenzje, łatwiej poszerzyć ich grono.

Jak legalnie produkować przetwory?

Rolniczy handel detaliczny wiąże się z szeregiem wymagań sanitarnych, weterynaryjnych oraz prawno-administracyjnych. Co więcej, różnią się one w zależności od tego, co dokładnie podlega przetwórstwu. Jeśli zamierzamy sprzedawać wyroby pochodzenia niezwierzęcego, takie jak dżemy czy soki, mamy obowiązek skontaktować się z państwowym powiatowym inspektorem sanitarnym. Jeżeli natomiast nasza działalność będzie dotyczyła produktów pochodzenia zwierzęcego lub tzw. żywności złożonej, powinniśmy zgłosić się do powiatowego lekarza weterynarii. Wniosek rejestracyjny należy złożyć na 30 dni przed wystartowaniem biznesu. Po szczegóły warto zwrócić się bezpośrednio do wspomnianych instytucji.

Kto może otrzymać wsparcie na rozwój małego przetwórstwa?

To dobry moment, aby rozważyć poszerzenie działalności. 21 listopada wystartował bowiem nabór wniosków o wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój. Chodzi o sprzedaż różnego rodzaju żywności. Lista wytwarzanych i zbywanych produktów może obejmować m.in. przetwory z owoców, warzyw, grzybów, orzechów, zboża, mięsa, jaj oraz mleka.

maszyna do soku

Refundacji może podlegać maksymalnie połowa poniesionych kosztów.

fot. Mariusz Drożdż

Dofinansowaniu polega m.in. zakup maszyn, urządzeń i wyposażenia oraz koszty budowy lub modernizacji budynków. Limit wsparcia wynosi 100 tys. zł. Pomoc przysługuje rolnikom i ich małżonkom, którzy zajmują się handlem detalicznym lub dopiero chcą rozpocząć tego typu działalność. Warto zaznaczyć, że nie wiąże się ona z koniecznością uzyskania wpisu do CEIDG.

Sprzedaż żywności przez małego przetwórcę może być całkiem niezłym zastrzykiem finansowym. Trzeba jednak dołożyć trochę starań, ale warto zabiegać o wsparcie na rozwój małego przetwórstwa.

Pracownicy oddziałów regionalnych ARiMR czekają na dokumenty do 20 grudnia 2019 r. Ich wzory oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania są dostępne na stronie instytucji. Aplikacje będą punktowane – np. w kontekście innowacyjności pomysłu i uczestnictwa w programie dla młodych rolników.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.9 / 5. Liczba głosów 14

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o