Wybory prezydenckie 2020 – Krótkie podsumowanie

Download PDF

Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie 2020. Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów: urzędujący prezydent zdobył 51,03 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 48,97 proc. Sprawdzamy, na kogo głosowała polska wieś? 

Polska wybrała prezydenta. Andrzej Duda wygrał II turę wyborów prezydenckich różnicą 422 385 głosów. Frekwencja wyborcza wyniosła 68,18 proc., najwyższa była w woj. mazowieckim, najniższa w woj. opolskim.

Jak ocenił przewodniczący PKW Sylwester Marciniak, osiągnięta frekwencja to rekord wyborów prezydenckich XXI wieku, gdyż sięga prawie rekordowego wyniku w wyborach prezydenckich z 1995 roku. Frekwencja była wtedy niewiele wyższa – 68,23 proc.

Wynik na ostrzu noża?

Głosowanie w II turze wyborów prezydenckich odbyło się w niedzielę 12 lipca. Na zakończenie ciszy wyborczej i ogłoszenie sondażowych wyników Polacy czekali z niecierpliwością. Już pierwsze sondażowe wyniki dały przewagę Andrzejowi Dudzie, ale jego zwycięstwo nie było jeszcze wtedy pewne. Dopiero z upływem kolejnych godzin przewaga urzędującego prezydenta zwiększała się. Po tym, jak Państwowa Komisja Wyborcza podała dane z 99,99 proc. obwodów stało się pewne, że Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie 2020.

W Sieci zawrzało, nagłówki gazet krzyczały: Polska podzielona. Tak wyrównanego wyniku nie było od lat. Również zagranicznej prasie nie umknął fakt, że urzędujący prezydent zapewnił sobie reelekcję różnicą 422 385 głosów. Zagraniczne media pisały, o tym, że wybory prezydenckie w Polsce uwidoczniły głębokie podziały w polskim społeczeństwie. A także – polaryzację naszego kraju a ich wynik jest na ostrzu noża.

Polska podzielona

Rzeczywiście, tak wyrównanej walki nie było od lat. Prezydent Andrzej Duda wygrał w sześciu województwach. Największe poparcie zdobył w woj. podkarpackim (70,92 proc.). Następnie: lubelskim (66,31 proc.), świętokrzyskim (64,41 proc.), podlaskim (60,14 proc.), małopolskim (59,65 proc.) oraz łódzkim (54,46 proc.).

Natomiast Rafał Trzaskowski najwięcej głosów otrzymał w dziesięciu województwach. Są to pomorskie (59,84 proc.) lubuskie (59,8 proc.), zachodniopomorskie (58,76 proc.), dolnośląskie (55,39 proc.), wielkopolskie (54,93 proc.), kujawsko-pomorskie (53,23 proc.), warmińsko-mazurskie (53,16 proc.), opolskie (52,64 proc.), mazowieckie (52,26 proc.) i śląskie (51,01 proc.).

Jak głosowała polska wieś?

Andrzeja Dudę poparł elektorat wiejski. Na terenach wiejskich mieszka około 40 proc. Polaków, wśród nich urzędujący prezydent otrzymał 63,2 proc. głosów. To wynik lepszy niż ten, który Andrzej Duda zdobył w I turze wyborów (55,9 proc.). Jego konkurent mógł liczyć w I turze na 19,6 proc., w II turze na 36,8 proc. głosów – podaje IPSOS. Inaczej wygląda sytuacja w dużych miastach, które opowiedziały się za prezydentem Warszawy (66,5 proc.). Rafała Trzaskowskiego poparła większość mieszkańców Krakowa, Warszawy, Poznania, Łodzi i Wrocławia.

Ku Rafałowi Trzaskowskiemu skłaniali się młodsi wyborcy. Na Andrzeja Dudę chętniej głosowali ludzie starsi, po 50 roku życia. Mężczyźni chętniej oddawali głos na urzędującego prezydenta, kobiety na jego konkurenta.

Rolnicy wolą Dudę?

Czy rzeczywiście rolnicy wolą Andrzeja Dudę? W trakcie kampanii wyborczej urzędujący prezydent otrzymał ważne wsparcie – murem za nim stanęła bowiem Krajowa Rada Izb Rolniczych. Jak podała, KRIR przyjęła stanowisko w sprawie poparcia kandydatury urzędującego obecnie Prezydenta RP Andrzeja Dudy w II turze wyborów prezydenckich.

Podczas kampanii Andrzej Duda robił wiele ukłonów w stronę elektoratu wiejskiego. – Głęboko wierzę, że zostanę wybrany na II kadencję. Jeżeli tak się stanie, to z całą pewnością polska wieś będzie w centrum mojej uwagi – zapewniał 29 czerwca w Parzniewie.

Sympatię rolników przysporzyć miała mu również wizyta w gospodarstwie Bardowskich z „Rolnik szuka żony”. Grzegorz Bardowski pisał wtedy na swoim profilu na Facebooku, że ogromnym zaszczytem było dla niego oprowadzić takiego gościa po gospodarstwie, które jest rozwijane już od trzech pokoleń.

Głęboko wierzę, że zostanę wybrany na II kadencję. Jeżeli tak się stanie, to z całą pewnością polska wieś będzie w centrum mojej uwagi – Andrzej Duda

Wybory prezydenckie 2020. Walka o elektorat wiejski

W trakcie kampanii wyborczej zdobyć elektorat wiejski starał się również Rafał Trzaskowski. Obiecywał rolnikom, że będzie współpracował z rządem i będzie walczyć o jak największe unijne dopłaty. Zapowiadał też, że jak wygra wybory będzie starał się utworzyć fundusz klęskowy.

Polskie rolnictwo należy dziś traktować bardzo poważnie, rolników należy traktować jak przedsiębiorców. Rynek zbytu Unii Europejskiej rozwijać się musi na zasadach, które będą konsultowane, żeby polski rząd przedstawiał stanowisko odpowiadające polskie racji stanu. Takich konsultacji brak – mówił na spotkaniu z rolnikami w Radziczu koło Nakła.

Głosy nie „za” tylko „przeciw”?

Zdaniem Michała Kołodziejczaka, lidera AgroUnii rolnicy nie mieli na kogo głosować w tych wyborach prezydenckich.

Rolnicy musieli wybierać między kandydatami, którzy nie mają pomysłu na rolnictwo. Zwycięstwo Andrzeja Dudy wynika z tego, że wielu rolników pamięta jeszcze co zrobił rząd PO-PSL względem rolników. W obawie przed powrotem tych czasów zagłosowali na Andrzeja Dudę. Wiele osób motywowało swój wybór głosowaniem nie „na” kandydata tylko „przeciwko” jego kontrkandydatowi – mówi w rozmowie z AgroFakt Michał Kołodziejczak. – Jasne było, że sztab Rafała Trzaskowskiego walczy przede wszystkim o głosy ludzi z miasta, rolnictwo i wieś uznali już za elektorat stracony, za elektorat PiSu. Nic więc dziwnego, że rolnicy zagłosowali na Andrzeja Dudę, dlaczego mieliby głosować na Rafała Trzaskowskiego? Chociaż z punktu widzenia taktyki poparcie Rafała Trzaskowskiego przez rolników to byłby dobry ruch. PiS zobaczyłoby wtedy, że elektorat wiejski nie jest im dany raz na zawsze, za nic. Partia rządząca musiałaby się postarać ponownie o ten elektorat, bardziej się z nim liczyć, wykonać gesty w jego stronę  – podkreślił.

Z naszych rozmów z rolnikami wynika, że poparcie Andrzeja Dudy przez polską wieś to również efekt tego, że PiS jest im bliższy ze względu na światopogląd, podejście do religii, Kościoła i tradycji.

Wybory prezydenckie 2020. Przeczytaj więcej na ten temat!

Kampania przepełniona hejtem

W Sieci opinie są mocno podzielone. Nie brakowało internautów, którzy przed wyborami pisali, że Trzask i po Dudzie ale zaraz odpowiadali im ci, którzy twierdzili, że głosują na Andrzeja Dudę, bo to jak dotychczas najlepszy prezydent.

Jednak internauci nie ograniczyli się jedynie do zachwalania swojego kandydata. Wręcz przeciwnie – język internautów w trakcie tej kampanii był przepełniony hejtem i nienawiścią. Pod adresem kandydatów padały wyzwiska i obelgi. Nienawiść wylała się poza Internet, doszło do kilku sąsiedzkich konfliktów i „wojen o plakaty wyborcze” np. w Parchowie na Kaszubach. Głośno było też o mężczyźnie, który terroryzował rodzinę za plakat z wizerunkiem Rafała Trzaskowskiego czy też o napadzie na redakcję „Faktów”. Sprawcy narysowali na ścianie swastykę i napisali „Fakty TVN Wypad”. Pomylili się jednak i zamiast zdemolować redakcję znienawidzonego przez siebie serwisu TVN zniszczyli siedzibę tygodnika gospodarczego „Fakty”.

Wybory prezydenckie 2020. Prezydent prosi o wybaczenie

Zwycięstwo Andrzeja Dudy różnicą niespełna 430 tysięcy głosów zapewne da PiS-owi do myślenia. Jak twierdzi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dr Andrzej Anusz, politolog, wyborcza porażka to duży sukces Rafała Trzaskowskiego. Jeszcze niedawno taki wynik kontrkandydata Andrzeja Dudy wydawał się niezwykle trudny do uzyskania. Poprzednia kandydatka KO Małgorzata Kidawa-Błońska dołowała bowiem w sondażach. Teraz PiS już wie, że ma przed sobą silnego rywala, który wyrósł na lidera opozycji. Rozumie to również prezydent Andrzej Duda, który po ogłoszeniu wyniku wyborów ruszył na spotkania z wyborcami.

To była bardzo ostra kampania, pewnie momentami za ostra – przyznał urzędujący prezydent na spotkaniu z mieszkańcami Odrzywołu. – Jeżeli ktoś się poczuł urażony tym, co powiedziałem lub tym jak się zachowałem, czy to w czasie kampanii, czy w ciągu ostatnich pięciu lat proszę, żeby wybaczył mi i dał też szansę na to, żeby poprawić się przez następne pięć lat – podkreślił.

Pytanie tylko czy ta prośba o wybaczenie wystarczy, aby przykryć podziały, które zostały wykopane. Dziury w społeczeństwie po tej kampanii są ogromne. Bo jeśli sięga się po ideologię a nie doktrynę, człowieka o innych poglądach traktuje się jako wroga narodu, to można liczyć się z tym, że wybaczenie jest fundamentalne, by móc dać świadectwo odpowiedzialnej prezydentury. Polacy na to czekają.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 10

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o