Wypadki z udziałem ciągników! Co wydarzyło się w ubiegłym tygodniu?

Wypadki i zdarzenia z udziałem ciągników to temat, który na naszym profilu na Facebooku agroFakt.pl pojawił się w ubiegłym tygodniu aż pięć razy! Oprócz wypadków z udziałem ciągników, informowaliśmy m.in. o zderzeniach samochodów z dzikimi zwierzętami.  Co się więc wydarzyło w ubiegłym tygodniu?

W ubiegłym tygodniu na naszym Facebookowym profilu agroFakt.pl pisaliśmy o wypadkach, których łącznie było dziewięć. Najwięcej wypadków wydarzyło się z udziałem ciągników rolniczych. Innymi tematami były wypadki samochodów z dzikimi zwierzynami, egzotyczny wąż w lesie, wypadek podczas prac polowych, a także nieudana ucieczka pijanego kierowcy w pole kukurydzy.

Przeczytaj również: Wypadki drogowe z udziałem ciągników rolniczych i pożary

Wypadki z udziałem ciągników na drogach

Do pierwszego wypadku z udziałem ciągnika doszło w środę 22 wrześniaGręblinie. 35-letni kierowca samochodu osobowego, zderzył się z ciągnikiem rolniczym podczas wyprzedzania. W wyniku zderzenia ciągnik rolniczy się przewrócił, a samochód osobowy wypadł z drogi. Po przyjeździe policji na miejsce zdarzenia i zbadania kierowców alkomatem, okazało się, że 33-letni kierowca ciągnika rolniczego jest pod wpływem alkoholu. Kierowca miał bowiem ponad pół promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 33-letniemu mężczyźnie. Następnie kierowca samochodu osobowego został przewieziony do szpitala.

Kolejny wypadek miał miejsce w sobotę 25 września po 22:00 w Kolonii Sokołówce. Kierujący samochodem 21-latek wykonał nieprawidłowo manewr wyprzedzania, przez co jadąca w przeciwnym kierunku 40-latka wjechała do rowu. 21-latek wracając na swój pas, uderzył w jadący ciągnik rolniczy, którym kierował 31-letni mieszkaniec gminy Modliborzyce. W wypadku poważne obrażenia poniosło dwóch młodych mężczyzn, podróżujących z 21-latkiem. Obydwaj zostali przetransportowani do szpitala. Do szpitala trafił także kierowca ciągnika i 40-latka, która wjechała do rowu. Wszyscy kierujący byli trzeźwi. Policja ustala szczegółowy przebieg zdarzeń.

Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem ciągnika rolniczego i samochodu osobowego doszło w poniedziałek 27 września za Domaszowicami (pow. Namysłowski). Kierujący samochodem osobowym 39-latek nie zachował bezpiecznej odległości i wjechał w agregat uprawowy, przyczepiony do ciągnika rolniczego. Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, na szczęście nikomu nic się nie stało. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policja ukarała mandatem karnym mężczyznę kierującego samochodem osobowym.

Kolejny wypadek z udziałem ciągnika wydarzył się w środę 29 września około 8:00. Doszło wtedy do zderzenia ciągnika rolniczego z samochodem osobowym w Czemiernikach. Na miejscu pojawiła się OSP, zespół ratownictwa medycznego jak również policja. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca ciągnika rolniczego wymusił pierwszeństwo przejazdu, w wyniku czego zderzył się z samochodem osobowym.

Nieudana próba ucieczki pijanego kierowcy w… pole kukurydzy!

Białostocka policja w poniedziałek 27 września zatrzymała pijanego kierowcę, który jechał zygzakiem po prostej drodze. Pomimo próby zatrzymania 46-letni mężczyzna zaczął uciekać. Po chwili wyskoczył z samochodu i uciekł w… pole kukurydzy. Policjanci szybko złapali jednak drogowego pirata. Jak się okazało po badaniu alkomatem, kierowca miał około 2 promile alkoholu w organizmie.

Wypadki z udziałem ciągników. 24-latek wjechał w przystanek

W ubiegłą niedzielę 26 września policja z Prudnika otrzymała informację o zniszczonej wiacie przystankowej (Prudnik-Dytmarów). Policjanci podczas czynności służbowych niedaleko wiaty znaleźli pomiędzy drzewami ciągnik rolniczy z przyczepą. Sprawca zniszczenia został szybko znaleziony i przyznał się do winy. Według 24-letniego kierowcy jechał za blisko przystanku i zahaczył o niego przyczepą. Mężczyzna tłumaczył, że odjechał z miejsca zdarzenia, bo nie posiada uprawnień do kierowania ciągnikiem z przyczepą. Policja ukarała 24-latka mandatem karnym .


Czytaj również: KRUS zmiany 2021 r. czyli, co rząd szykuje rolnikom?


Dzikie zwierzęta wychodzą na drogi – kierowco uważaj!

Tego samego dnia, którego młody mężczyzna wjechał w wiatę przystanku, doszło do dwóch zderzeń samochodów osobowych z dzikimi zwierzętami.

Do pierwszego doszło po godzinie 9:00 w miejscowości Zgniłocha, gdzie samochód uderzył w łosia, który przebiegał przez drogę. Na szczęście nikomu z podróżujących samochodem nic się nie stało. Zwierzę natomiast nie przeżyło wypadku. W akcji brały udział zastępy z OSP Jedwabno, OSP Szuć, OSP Butryny oraz JRG Olsztyn i JRG Szczytno.

Podobne zdarzenie, jednak ze skutkiem śmiertelnym miało miejsce w Annówce. 64-letni kierowca samochodu osobowego próbował wyminąć łosia, który wtargnął na nieoświetloną jezdnię. Mężczyzna zjechał na przeciwległą stronę, w pobliskie zarośla. Niestety kierowca samochodu nie przeżył. 64-letnia pasażerka trafiła do szpitala w Radzyniu Podlaskim. Na miejscu pojawiły się zastępy z JRG w Lubartowie, JRG w Radzyniu Podlaskim, a także OSP Kock.

Nie tylko wypadki z udziałem ciągników. Maszyna rolnicza przygniotła kobietę

Do niebezpiecznego wypadku, w którym kobieta podczas rozładunku ziemniaków została przygnieciona przez maszynę rolniczą doszło 28 wrześniaBierzgłowie (pod Toruniem).  Poszkodowana odniosła obrażenia głowy. Za pomocą śmigłowca LPR została następnie przetransportowana do szpitala. Na miejscu pojawiło się sześć zastępów PSP i OSP.

Na profilu agroFakt.pl na Facebooku informowaliśmy również o innych nietypowych zdarzeniach. Mogliście przeczytać m.in. o tym jak grzybiarz z powiatu rawickiego znalazł egzotycznego węża.

Źródło: Policja Lubelska, Lublin112, KPP w Tczewie, KPP Namysłów, Policja Prudnik, KMP Białystok, KPPSP w Lubartowie, Policja Dolnośląska, Ochotnicza Straż Pożarna – OSP.pl, ototorun

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.8 / 5. Liczba głosów 5

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *