Miniony rok nie przyniósł w rolnictwie większych zmian, chociaż bywało też gorąco

Download PDF

Początek nowego roku zawsze sprzyja podsumowaniom. Ten mijający upłynął pod znakiem pandemii, która na rolnictwie również odcisnęła swoje piętno. Jednak 2020 r. w rolnictwie nie przyniósł dużych zmian. Wielkich emocji dostarczyła za to „piątka dla zwierząt”.

2020 r. w rolnictwie nie przyniósł dużych zmian, choć emocji nie brakowało. Tych największych wbrew pozorom nie dostarczyła pandemia, która według wielu opinii aż tak drastycznie nie potraktowała sektora rolnego. Znacznie większe turbulencje wywołała „Piątka dla zwierząt” i jej implikacje. Rezultatem była m.in. zmiana na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi. W czwartym kwartale 2020 r. nowym ministrem rolnictwa został Grzegorz Puda, który specjalnie nie przypadł rolnikom do gustu. Jednak czas na ocenę pracy ministra Pudy dopiero nadejdzie w roku 2021.

2020 r. w rolnictwie

Pandemia przyniosła wiele pytań. 2020 r. w rolnictwie to zmaganie się z pandemią w każdej dziedzinie życia. W rolnictwie nie było inaczej. Trzeba było doprecyzować, czy rolnicy na polu mają nosić maseczki, albo czy wolno im pracować we własnym gospodarstwie, kiedy przebywają na kwarantannie. Takich pytań nie brakowało. Nie było za to zmian w płatnościach bezpośrednich i rolnicy wypełniali dobrze już znane wnioski.

– Ubiegły rok był bardzo specyficzny w rolnictwie, ale nie przyniósł większych zmian – stwierdza Andrzej Pączkowski, przewodniczący Rady Powiatowej Kujawsko – Pomorskiej Izby Rolniczej w Lipnie, zawodowo zajmujący się doradztwem rolniczym. – Gdy rozpoczęła się pandemia, zostały sparaliżowane wszelkie szkolenia. Cieszyły się one zawsze dużym zainteresowaniem, chociażby te dotyczące stosowania środków ochrony roślin przy użyciu opryskiwaczy, ale też i inne. Czekamy na odmrożenie w tym zakresie. Jeśli chodzi o dopłaty bezpośrednie, to wszystko odbywało się po staremu. Wnioski już od dłuższego czasu składane są w formie elektronicznej, chyba że ktoś nie miał żadnych zmian i mógł złożyć stosowne oświadczenie. Taką najwidoczniejszą zmianą jest chyba to, że każdy do maksimum nauczył się załatwiać wszelkie formalności telefonicznie bądź mailowo.

2020 r. w rolnictwie

Rok 2020 w rolnictwie, to również dobre żniwa. W wielu rejonach kraju osiągnięto bardzo dobre wyniki produkcyjne.

fot. agrofakt.pl / Piotr Szafraniec

Postawiono na promowanie polskiej żywności

W promocji polskiej żywności postawiono na patriotyzm konsumencki podczas kampanii Produkt Polski – Kupuj świadomie. Znak „Produkt Polski” ma umożliwić konsumentom łatwiejsze wyszukiwanie produktów wytworzonych w Polsce z użyciem polskich surowców. To jest na pewno dobre, bo pomaga wspierać rodzimych producentów. Świat stał się mniejszy i mamy żywność z całego świata. Wiadomo, że w Polsce nie urosną cytryny czy pomarańcze, ale już klient powinien mieć świadomość, czy wkłada do koszyka polskie pomidory, czy hiszpańskie.

 „Piątka dla zwierząt” rozpaliła emocje

 Nie brakowało też takich momentów, które rozpalały emocje. To przede wszystkim „piątka dla zwierząt”, ale nie tylko. W ubiegłym roku zastosowano teledetekcję satelitarną w monitorowaniu suszy. Rolnicy z terenów, w których dała się we znaki, bardzo narzekali na to rozwiązanie.  

– Rok 2020 w rolnictwie określiłbym mianem ciekawy, pomijając już kwestie związane z samą pandemią, gdyż w rolnictwie mieliśmy kilka takich newralgicznych momentów – stwierdza Andrzej Karbowy, prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej. – Po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z metodą teledetekcji satelitarnej w monitorowaniu suszy w rolnictwie. Ten system jest niedopracowany  i teledetekcja się nie sprawdziła. Musi istnieć jeszcze jakiś system weryfikacji przez stacje naziemne i droga odwołania się od niekorzystnych dla rolnika ustaleń. Nasze województwo zostało mocno dotknięte przez suszę, co najlepiej pokazały plony kukurydzy, a teledetekcja nie odzwierciedliła tych strat. Z kolei drugie półrocze upłynęło pod znakiem słynnej „piątki dla zwierząt”. Nie pamiętam sytuacji, by doszło do takiego zjednoczenia środowiska rolniczego, jak wówczas. Na szczęście, udało się zablokować te zmiany. Oczekuję, by dopracowano wszelkie zmiany dotyczące zarówno teledetekcji, jak i innych ważnych ustaw i pozwolono rolnikom na normalne funkcjonowanie.

Rok 2020 w rolnictwie

2020 r. w rolnictwie do prostych mimo wszystko nie należał. Choć wyzwania niekoniecznie miały związek z rolniczymi wynikami produkcyjnymi, bo te były całkiem dobre. Rok 2020 w rolnictwie, to był rok niepewności i zaskakujących decyzji. Czas pokaże, co czeka rolników w tym roku. Na pewno nie będzie to łatwy czas, a przed ministrem Grzegorzem Pudą sporo wyzwań. Trzymamy kciuki za dobry rok i dobre rozstrzygnięcia, bo jest to w interesie nas wszystkich.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4 / 5. Liczba głosów 13

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o