Ćma bukszpanowa to groźny szkodnik, z którym trzeba walczyć!

Ćma bukszpanowa wyrządza ogromne szkody. W tym roku daje się we znaki w całej Polsce. Jej gąsienice są tak żarłoczne, że potrafią w zaledwie kilka dni zniszczyć okazały żywopłot z bukszpanu. Walka z tym szkodnikiem jest wyjątkowo trudna.

Jeśli ktoś ma w swoim ogrodzie bukszpany, to toczy od kilku już lat walkę z bardzo groźnym przeciwnikiem – ćmą bukszpanową. Jeszcze do niedawna nikt nie słyszał o takim szkodniku, który potrafi w kilka dni zniweczyć wieloletnie starania. W tym roku w wielu rejonach Polski obserwuje się prawdziwą inwazję ćmy bukszpanowej. Badania nad tym szkodnikiem prowadzi dr hab. inż. Paweł Bereś, kierownik Terenowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Rzeszowie. Są już one bardzo zaawansowane i dotyczą biologii, szkodliwości, występowania, a także biologicznego oraz chemicznego zwalczania.

Ćma bukszpanowa przywędrowała do Europy z Azji i była najprawdopodobniej pasażerem na gapę z sadzonkami bukszpanów. To obcy, inwazyjny gatunek motyla, który pojawił się w Polsce po raz pierwszy w 2012 roku. Pierwsze wykrycie owada miało miejsce w okolicach Gór Sowich na Dolnym Śląsku.

Jest to motyl, którego stadium szkodliwym są żarłoczne gąsienice – wyjaśnia dr hab. inż. Paweł Bereś. – W warunkach Europy środkowo-wschodniej zazwyczaj owad ten wydaje 2-3 pokolenia w ciągu roku, jednakże w zależności od warunków pogodowych może być ich więcej. W Azji może być choćby 5 pokoleń. W Polsce tych pokoleń według badań IOR-PIB może być 2-3, choć nie wyklucza się w lata upalne i suche, o długim okresie wegetacji także i czwartego.

Ćma bukszpanowa – zagrożony cały kraj

Ćma bukszpanowa – choć jest obcym gatunkiem – nie podlega w Polsce urzędowemu monitoringowi. W latach 2018 – 2020 portal ogrodniczy Działka i Ogród Naszą Pasją (DIONP) we współpracy ze swoimi Czytelnikami, a także Instytutem Ochrony Roślin – PIB i Uniwersytetem Śląskim podjął się opracowania map pokazujących, gdzie szkodnik się już pojawił. Były to pierwsze w Polsce tego typu badania, które zaprezentowano na arenie międzynarodowej. Pokazały one, że ćma dotarła już do wszystkich 16 województw w 2020 roku. Okazało się także, że ćma spowodowała najwięcej strat w południowej i środkowej Polsce. Północ kraju również nie jest bezpieczna, gdyż szkodnik ten już tam dotarł, niszczy rośliny, a zarazem chłód mu niestraszny i krótszy okres wegetacji. Doskonale znosi rodzimy klimat. Nawet po mroźnej zimie potrafi szybko odbudować swoją populację.

Biologia tego owada została już częściowo rozpoznana, choć nadal trwają badania polowe i izolatorowe na Podkarpaciu, które mają wyjaśnić kilka kwestii – kontynuuje dr hab. inż. Paweł Bereś. – Wykazano, że rozwój gatunku jest ściśle uzależniony od pogody, głównie temperatury, która może go spowalniać lub przyspieszać. Poza tym poszczególne pokolenia szkodnika mogą się na siebie nakładać. Trudno zatem jest walczyć z tym gatunkiem bez obserwacji pogody i jego obecności na roślinach.

Ćma bukszpanowa przystosowuje się do warunków klimatycznych

Szkodnik zimuje na roślinach bukszpanów w stadium gąsienicy w kokonach zbudowanych z dwóch liści, mocno sklejonych przędzą. Wiosną gąsienice wznawiają żerowanie, co następuje zwykle od kwietnia, rzadziej z końcem marca. Po kilku tygodniach przepoczwarczają się na roślinie. Motyle nowego pokolenia mogą latać już w maju lub od czerwca. Składają jaja, z których wylęgają się nowe gąsienice. Te można spotkać zwykle od czerwca do sierpnia. W okresie pełni lata, na przełomie lipca i sierpnia, znowu mogą pojawić się motyle, które dadzą początek gąsienicom kolejnego pokolenia.

Ponieważ warunki meteorologiczne mocno wpływają na szkodnika, trudno określić, ile pokoleń w danym roku owad rozwinie, a to z kolei wpływa na to, kiedy dokładnie pojawią się żerujące gąsienice i lot motyli – stwierdza dr hab. inż. Paweł Bereś. – Z tego powodu bez monitoringu prowadzonego przez każdego miłośnika bukszpanu nie da się skutecznie zwalczać szkodnika.

Zwalczanie ćmy bukszpanowej rozpoczyna się od obserwacji

Od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni trzeba obserwować krzewy, czy nie ma na nich gąsienic. Koniecznie trzeba zaglądać do wnętrza krzewów. Przy okazji można spotkać na liściach także jaja bądź motyle siedzące na roślinach. Ponadto, rośliny uszkadzane przez gąsienice są pokryte białą przędzą, na której osadzają się odchody szkodnika. Dodatkowo rośliny uszkodzone charakterystycznie pachną. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest użycie pułapek feromonowych lub świetlnych do odławiania motyli ćmy. To pozwala określać terminy nalotu szkodnika i czas składania jaj.

Zwalczanie szkodnika powinno zacząć się już wiosną – kontynuuje dr hab. inż. Paweł Bereś. – Bardzo dużym błędem jest pozostawianie gąsienic po zimowaniu i czekanie aż przepoczwarczą się. Gdy pojawią się motyle, to już nie da się nad nimi zapanować i będą zdobywały kolejne nasadzenia bukszpanów. Niektórym trudno uwierzyć, że w niektóre lata 3-4 zabiegi przeciwko ćmie to konieczność. To niestety gatunek obcy, z jakim Polska jeszcze się nie mierzyła. Jest on poniekąd taką zapowiedzią, co może się pojawić w naszym kraju, jak będą się pogłębiać zmiany klimatu.

Ćma bukszpanowa nie ma naturalnego wroga

Kluczem do ograniczania ćmy jest profilaktyka połączona ze zwalczaniem interwencyjnym. Na ten moment ten szkodnik nie ma efektywnego wroga naturalnego. Bukszpany są roślinami trującymi, zawierającymi m.in. toksyczne alkaloidy zwane buksynami. Gąsienice zjadając więc bukszpan, pochłaniają te trucizny, które same potrafią metabolizować.

Nie wiadomo, co dzieje się zatem w układzie trawiennym ptaków po kontakcie z buksynami – mówi dr hab. inż. Paweł Bereś. – Mała ilość pewno nic nie robi, ale większa ilość zjedzonych gąsienic to wyższa koncentracja toksyn. Trudno zatem wskazać, czy ptaki zjadające gąsienice ćmy będą z czasem efektywniej zwalczały tego szkodnika. Miały w sumie kilka lat, żeby to robić. To zagadnienie wymaga badań i szczegółowych obserwacji. Przyroda potrzebuje też czasu, żeby naturalny opór środowiska zadziałał. Badania nad tym zagadnieniem cały czas trwają.

Ćma bukszpanowa – jak walczyć?

Gąsienice można zbierać ręcznie i mechanicznie niszczyć. Można używać myjek ciśnieniowych z silnym strumieniem cieczy, uszkadzającym delikatne ciała gąsienic. Można próbować szukać jaj i je zwalczać mechanicznie, nakładać na rośliny w czasie lotu motyli białą włókninę, aby ograniczyć składanie jaj. Należy dokładnie grabić i niszczyć resztki roślin spod krzewów, które mogą zawierać zimujące gąsienice lub poczwarki. Warto stosować pułapki feromonowe lub świetlne do odłowu szkodnika – pokażą jego nalot i mechanicznie odłowią część populacji. Świetlne są efektywniejsze, gdyż odławiają samice składające jaja.

Gdy jednak ćmy jest coraz więcej to bezwzględnie trzeba ją zwalczać albo biologicznie, albo chemicznie, albo na przemian biologią i chemią – radzi ekspert. – Wolno stosować tylko i wyłącznie te preparaty, które mają wyraźny zapis w etykiecie, że są zarejestrowane na ćmę bukszpanową, ewentualnie ogólnikowy zapis „gąsienice na roślinach ozdobnych”. W ogrodach działkowych i przydomowych należy stosować tylko te preparaty, które są zalecane dla hobbystów, czyli nieprofesjonalnych użytkowników środków ochrony roślin.

Biologiczne zwalczanie ćmy bukszpanowej

Zwalczanie biologiczne ćmy bukszpanowej polega na użyciu biopreparatów zawierających bakterie Bacillus thuringiensis subsp. kurstaki, lub podgatunek aizwai, które stosuje się zwykle w dawce 1 kg/ha. Odstęp między zabiegami to co najmniej 7 dni, a liczba dopuszczalnej liczby zabiegów w danym roku to 3 opryskiwania roślin. Biopreparat na bazie Bt zawiera kryształy białka bakteryjnego (tzw. białka Cry) i powoduje, że kryształy upośledzają układ pokarmowy gąsienic poprzez tworzenie w nim perforacji (otworów). Szkodnik przestaje żerować i ginie po kilku dniach z głodu (biopreparat nie zabija szkodnika natychmiastowo, o czym należy pamiętać). Ciało gąsienicy czarnieje, mięknie i stopniowo rozpływa się. Aby gąsienice zginęły, liście bukszpanu muszą być dokładnie pokryte cieczą roboczą biopreparatu, w tym wnętrze krzewu także musi być opryskane. Od dokładności opryskania roślin zależy efekt owadobójczy. Aktualnie zarejestrowane do zwalczania ćmy bukszpanowej są następujące biopreparaty: Lepinox Plus, BioBit, Dipel DF, Florbac, Xentari WG, Xtreem.

Środki chemiczne na ćmę bukszpanową

Środkiem chemicznym dla hobbystów, mającym wyraźny zapis w etykiecie, że jest na ćmę jest Mospilan 20 SP, zawierający acetamipryd. Dla profesjonalistów zarejestrowane są dwa preparaty chemiczne: Marbel 20 SP (acetamipryd) oraz Affirm 095 SG (benzoesan emamektyny). Trzeba sprawdzać, ile maksymalnie zabiegów wolno w sezonie wykonać, stąd najlepiej preparaty stosować naprzemiennie. Hobbyści muszą pamiętać, że jeżeli trzeba wykonać kilka zabiegów, a liczba preparatów chemicznych jest mała, w tym nie ma alternatywnej substancji czynnej, to warto stosować naprzemienną walkę chemiczno-biologiczną. Nie należy stosować cały czas tej samej substancji czynnej, gdyż to prosta droga do powstania z czasem odporności ćmy na środki ochrony roślin.

Preparaty na ćmę bukszpanową sprzedają się w ostatnim czasie jak świeże bułeczki – mówi Sławomir Jaworski, pracownik jednego ze sklepów ogrodniczych w Lipnie w województwie kujawsko – pomorskim. – Takie preparaty, jak Mospilan czy Lepinox mają duże wzięcie. Ćma opanowała pojedyncze krzewy, ale i całe kilkuhektarowe plantacje. To prawdziwa plaga. Z własnego doświadczenia wiem, iż odłożenie zabiegu w czasie, zastosowanie jednorazowe lub użycie nieodpowiedniego środka nie gwarantuje zwalczenia szkodnika.

Podsumowanie

Ćma bukszpanowa pojawiła się w Polsce w 2012 r. i od tego czasu w zastraszającym tempie niszczy bukszpany. Ogrodnicy i działkowcy załamują ręce, bo gąsienice tego motyla są wyjątkowo żarłoczne i w ciągu kilku dni mogą zniweczyć wieloletni trud. Problem potęguje fakt, że szkodnik ten nie ma w naszym kraju naturalnego wroga. Trzeba walczyć z nim z pełną determinacją, stosując zabiegi mechaniczne oraz sięgając po biologiczne i chemiczne środki ochrony roślin. Jednak ocalić bukszpany może tylko konsekwencja w działaniu.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.6 / 5. Liczba głosów 11

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *